środa, 18 kwietnia 2012

Bez ten lekki foch.... :))))))

Inspirowana pomysłem Baby z poprzedniego posta i lekkim fochem J., że „różyczka” na firance ma większe wzięcie w oglądaniu, a przecież….. daję więc J. Malutko, tudzież dyskretnie, bo przecież wiemy, o co chodzi…. Wprawdzie „obiekt’ jest wdzięczny do fotografowania, ale… nie przesadzajmy… nadmierne rozpieszczanie może zaszkodzić… nawet takiej doskonałości J. A w ogóle to… bawmy się….J))



9 komentarzy:

  1. Druga ślicznie wyszła, z tym efektem odbicia w wodzie :)
    A trzecią Pan Jaskółek focił? czy to tylko wstawka w lusterku? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam Jaskółek sobie focił, zanim został Jaskółkiem:))))) Ale jajca:)))Pan Jaskółek...chyba umrę ze śmiechu... Nawet inicjał pasuje... :))))

      Usuń
    2. No ja właśnie do tego inicjału ;) I podpięcie pod Jaskółkę, bo jakby nie było, na tym blogu pełni rolę żony prezydenckiej - pół kroku za ;)

      Usuń
  2. mnie się bardzo podoba apaszeczka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jest niezbędny element stroju motocyklowego. Szyja musi być osłonięta, bo jak wleci jakiś złośliwiec i użądli o wypadek nietrudno. Zatem to nie jest kokieteria, tylko konieczność :))))

      Usuń
  3. Różyczka mnie zachwyciła, bo to haft, a ja do haftów mam słabość.Pan Jaskółek odbity w wodzie to wielce udane zdjęcie. Czy pan Jaskółek zakłada osobisty album z motocyklem w roli głównej?
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan Jaskółek ma swoją stronę http://www.royal-enfield.pl/. Jeżeli masz ochotę, to zobacz.Firanka jest szyfonowa z naszytymi takimi różyczkami. Całkiem fajna pod warunkiem, że nie pozwolę się jej zbyt mocno odwirować- wtedy nie trzeba tych kilometrów szyfonu prasować.

      Usuń
  4. Podoba mi się luzackość Jaskóła:)
    fajnie,że dopisuje Ci dobry humor - czyli zdrowiejesz.
    Trzymaj się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luzik- to nas między innymi charakteryzuje i łączy. Wiesz taki styl- bojówy, motocykl, włóczęgi, i jeszcze wiele innych rzeczy, które ciągle jeszcze (niestety) u ludzi w naszym wieku są przez innych krytykowane. My, dawni sportowcy (co nie jest bez znaczenia) nie dajemy się wepchnąć w ramy tradycyjnego obrazu człowieka 50 +. A przede wszystkim robimy to, na co mamy teraz ochotę a nie to co "wypada".

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.