niedziela, 6 stycznia 2013

Pod Śmiejącym się Koniem

Zenon Kurołapka spod Sanoka wybrał się rano na polowanie. Przez pomyłkę wziął papierosy swojego syna. Do południa ustrzelił dwie żyrafy, kangura i dwugłowego smoka.


 Żona Mańka pojechała w delegację. Maniek śle sms’a: Gdzie są sztućce?

Przychodzi odpowiedź- Nocuj w domu!!
Maniek ni cholery nie zrozumiał. Następnego dnia znowu pisze: GDZIE SZTUĆCE???!!!!
Znowu odpowiedź: Nocuj w domu!
Znowu nic nie skapował
W końcu żona wraca, Maniek rozjuszony wita ją w progu: GDZIE SĄ SZTUĆCE???!!!
- Pod naszym prześcieradłem.

INCYDENT NA LOTNISKU W MOSKWIE
 Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.  Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.
Wtorek.
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.
Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam.
Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów.
Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana.
Sobota
Do samolotu wpadł SPECNAZ. Z wódką. Balanga do poniedziałku.
Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.
Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. SPECNAZ się nie zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.
 Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.




Zdjęcia: Internet

27 komentarzy:

  1. No! Podobało mi się;))
    Grześ nauczył się zgłaszać radio;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedny Zenon Kurolapka!
    Oplulam monitor ze smiechu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, co upolowałby na sawannie po takich papieroskach :)

      Usuń
  3. Nad Zenonem musiałam się zastanowić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo?????? Babo- niewinność Ci z oczu patrzy :)))

      Usuń
  4. Dawno się tak nie śmiałam Jaskółko.Teraz myślę co by tu podłożyć pod prześcieradło mojemu mężowi, bo i mnie zdarza się wyjeżdżać. serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem brutalna- wnyki (szczęki) na niedźwiedzia:. Założę się, że jest on tak zakochany w Tobie, iż żadnego podobnego sms'a nie dostaniesz.Never!:)

      Usuń
  5. Bardzo dobre na radosny początek roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy szukałam zdjęć do tekstu, oglądałam wiele "śmiejących " się koni. Ten ostatni przebił wszystkich.Trzeba się pośmiać, póki rok się rozkręca, bo potem może być różnie:)

      Usuń
  6. No tak. Wódka jest uniwersalna
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, okrutnaś kobieto, jak nie wiem co! Tak chorych męczyć!Najpierw sie usmiechnełam, potem cichutko sobie chichrałam ale juz przy incydencie na lotnisku zaczęłam rechotać a wówczas dopadł mnie taki atak kaszlu, ze mało płuc nie wyplułam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze- sory :( Ale przecież śmiech to samo zdrowie :)) czytaj, czytaj, chichocz i zdrowiej jak najprędzej :)))
      I pij majeranek. Dużą czubatą łyżkę majeranku zalej w szklance wrzątkiem, przykryj szklankę spodeczkiem niech majeranek naciąga około 10 minut, potem przecedź, posłodź łyżką miodu i pij ciepłe. Stosuj 3 razy dziennie. Mnie bardzo pomógł po zapaleniu oskrzeli. W ogóle majeranek jest dobry również na katar (maść majerankowa) dolegliwości żołądkowe. Dobry na wzmocnienie jest olejek z oregano.Tylko paskudnie jest gorzki.

      Usuń
    2. Dziękuje Jaskółeczko za Twoje ciekawe, majerankowe rady. Jak już bedę miała mozliwosć, to z nich skorzystam. A póki co, pochichoczę sobie w myślach, bom śmieszka nawet w chorobie...:-))

      Usuń
  8. Dobre !!!!! Pozdrawiam serdecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Witaj- zwłaszcza to ostatnie. Ale tarzające się i kwiczące z radości na łące konie, też niezłe :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. eeeee biedni to byliby, gdyby jeszcze zakurzyli te papierosy od Zenona Kurołapki. Napisaliby, że w ostatnim dniu wódę postawiły im zielonoskóre ogoniaste stwory, śpiewające "Marsyliankę"

      Usuń
  11. Super, ciężko być porywaczem.Serdecznie pozdrawiam, Jaskółko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj
    Miło tu u Ciebie i gościnnie, serdeczności w zamian zostawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.