poniedziałek, 8 lipca 2013

Męczy

mnie leń... męęęęęęęęęęęczy.......tekstu nie będzie, bo.... leń mnie męczy... tak po prostu... i już









17 komentarzy:

  1. No i niech leniowi będzie.:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Po co slowa? Niepotrzebne!
    Zdjecia mowia same za siebie.
    Bardzo przeslicznie piekne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano dzięki.. faktycznie, teksty to wszak same słowa,słowa,słowa...

      Usuń
  3. Trawka śliczna, ta trzecia i grzybki mnie urzekły, buźka, leniu, leń się do woli :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w ramach ćwiczeń fotograficznych. Uczę się nowego aparatu i za cholerę mi to nie wychodzi. Ale trawka wyszła:)

      Usuń
    2. Anko Wrocławianko, bez wygłupów, to nie są TE grzybki, tu trzeba zaczekać do jesieni...

      Usuń
    3. Aha, czyli spoko, bo ja się też zastanawiałam, czy to te:)

      Usuń
  4. Chętnie przeczytałabym co nieco , ale zdjęcia są tak piękne, że obejrzę je po raz setny i będę " usatysfakcjonowana ". Pozdrawiam gorąco !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tekst się zjawi, jak leń popuści, a leń popuści Jak się ochłodzi... może:)
      Teksty są na moim drugim blogu ( są na pasku). Może Cię zainteresują:)

      Usuń
  5. Czasem tak bywa. Ja np. energii mam dosyć, nawet budzę się wcześnie i wstaję rano skoro świt ;)
    Zdjęcia piękne :) Grzybki podobają się mi najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Energie to ja mam, ale do pisania żadnej ochoty. Wszystko wydaje mi się banalne. Czekam na wenę.
      Grzybki mogą być z tych halucynogennych, wolę nie próbować:)

      Usuń
    2. vide odpowiedź Ance... tych grzybków na pewno nie próbuj :D...

      Usuń
  6. No proszę i u Ciebie pięknie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, u mnie też pięknie:):):)Nawet bardzo pięknie:)

      Usuń
  7. o kurcze, mam nadzieję, ze to nie ja Cię leniem zaraziłam. U mnie się już od kilku (kilkunastu?) dni panoszy - dziadyga jeden.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, nie wiem, teraz wiatry wieja z różnych stron. Ale wydaje mi się, że to taka letnia choroba ogólnonarodowa:)

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.