środa, 17 lipca 2013

Tylko...

Jako, że leń się we mnie zadomowił, nadal ciężko o tekst. Zastanawiam się jednak, czy tego lenia kategorycznie gonić. Wszak to jedna z nielicznych rzeczy, która tak naprawdę, bezdyskusyjnie  jest moja, własna. I zaręczam, lenia można polubić, ba, nawet pokochać. Warunek jest jeden- musi to być osobisty leń. I ja mojego lenia wręcz uwielbiam. Lenia u innych nie trawię.
Dzisiaj tylko to.

20 komentarzy:

  1. Oj, mnie też dopada co chwilę leń.Wgapiam się w pudełko z koralikami, przeglądam zapiski ( bo czasem mi coś po głowie lata,jakiś projekt) i .....nic, zero, nawet mniej niż zero. Chyba to lenistwo poremontowe - nawlokłam nawet kilka koralików i....znów nic.
    Chyba zle mi zrobiła ta siedmiotygodniowa przerwa.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano jest leń w różnych porach dnia. Najpierw coś robię jak szalona, poganiana czasem, a potem nagle wszystko opada i już nic nie jest w stanie lenia przegonić.
      Ale kończę kosmetyczkę w Crazy:)

      Usuń
  2. A ten kwiat to piwonia? Ladny niezwykle.
    Moj len jest jakis wybiorczy, nie wszystkich moich dzialalnosci dotyczy.
    Dobrej nocy, Jaskolko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, bo nie dopisałam, że leń dotyczy pisania postów. W innych dziedzinach też jest wybiórczy- jednej pracy nie lubi i przegania, przed inną ucieka:)
      Biała piwonia w sepii:)

      Usuń
  3. A ja mojego lenia nie lubię i już! Wolę działać. Co innego na urlopie, wtedy leń jest mile widziany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię działać, ale siły już nie te i coraz częściej łapie się na stwierdzeniu, że już nie muszę szaleć, jutro tez jest dzień, podczas którego nigdzie nie jadę, siedzę w domu i spokojnie mogę wszystko ogarnąć.
      Kiedyś nie stać było nie na "lenia". Teraz nierzadko pozwalam mu mną rządzić.

      Usuń
  4. Ostatnimi czasy leń sobie u mnie poszedł, widocznie namówił Twojego do aktywności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój się uaktywnił w temacie- pisanie postów:) W innych trochę działa, ale nie zawsze jest bardzo aktywny. Hmmmmmmmmmm... wyobraziłam sobie dwóch spiskujących w kawiarni przy kawie, z pochylonymi ku sobie głowami, leni:

      Usuń
  5. Leń musi być osobisty jak bielizna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, jak bielizna, maszynka do golenia, własne auto i telefon komórkowy. Osobistymi mogą być jeszcze mąż/żona. Każdy leń osobisty jest jedyny i niepowtarzalny.

      Usuń
  6. Moj len lezy na kanapie caly dzien i czeka tam na mnie. Czasem mu ulegam :), czasem tez lubie, czasem kocham a czasem zapominam o kanapie i sie nie lenie :)i wiem, ze len nigdy nie zapomni o mnie, jest mi wierny mimo mojej niewiernosci.
    Szczesliwy ten kto ma czas na lenia otwarcie, no nie? Bo nie kazdy sie do tego przyznaje.
    Leniwe, leniwsze i najleniwsze letnie pozdrowienia - eM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, lenie są najwierniejszymi bytami. Mało kto to docenia, a cecha ta u leni wręcz jest ganiona.
      Kto się nie przyznaje do tego, ze czasem nie ma kompletnie ochoty do żadnej pracy i leń go meczy, ten jest zakłamany.Zupełnie nie rozumiem, dlaczego ludzie nie mówią o tym, przecież to takie ludzkie. Każdy ma prawo do chwili słabości i nicnierobienia:)

      Usuń
  7. Ja tam lubie mojego lenia i pielegnuje:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak trzymaj star. W końcu i tak nasz wysiłek jest bezcenny i nikt nam za niego nie zwróci. Dlatego od czasu do czasu trzeba swego lenia dopieszczać.

      Usuń
  8. jak mam lenia to na maksa, a jak dopada mnie energia, to bym świat wywróciła do góry nogami i trudno mnie zatrzymać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobnie, ale teraz już trochę zwolniłam z tym wywracaniem świata do góry nogami. No cóż, przyszedł czas hamowania

      Usuń
  9. Nie lubię mojego lenia, ale nie mam sił z nim walczyć:(
    Może za tydzień dam mu do wiwatu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jesteś za leniwa, żeby walczyć z własnym leniem:):)

      Usuń
  10. Osobisty leń leniem najlepszym ;-)
    Mus go mieć, bo inaczej człek by się zarobił na śmierć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dlatego należy o niego dbać:)

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.