poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Bociany

Kołujące nad domem stado było bardzo duże. Naliczyliśmy około 27 sztuk. tak naprawdę to były dwa mniejsze stada. Jedno kołowało wysoko, bardzo wysoko na niebie i było ledwo widoczne. Drugie kołowało dużo niżej. Oprócz tego pojedyncze bociany przefruwały w dość szybkim tempie z miejsca na miejsce jakby patrolowały, co robi reszta ptaków. Wydawało się, że sfotografować kołujące bociany będzie łatwe. Nic podobnego. Przemieszczały się bardzo szybko i trudno je było uchwycić. Najpierw kołowały nad polem naprzeciwko domu, które właśnie kombajnowano. Podobno kilka z nich siadło na świeżym ściernisku na końcu pola. Potem poderwały się i poleciały za stadem. To loty próbne. Stado szykuje się do odlotu. 






36 komentarzy:

  1. Jaka szkoda, że już szykują sie do odlotu...Czyli lato się kończy i znowu jestesmy o rok starsi. W tym roku duzo było bocianów w mojej okolicy. Na mojej łące spacerowały sobie dostojnie i ufnie, czując sie tu bezpiecznie. A czy wrócą za rok? Zobaczymy? Co w ogóle będzie za rok? To szmat czasu!
    Pozdrawiam lekko melancholijnie!*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano kończy się lato. Idzie jesień. Ale wiesz dobrze, że u nas są piękne jesienie. Znajdziemy sobie następne fajne rzeczy do podziwiania.

      Usuń
    2. Na przyklad - babie lato :), jesienne srezogi :), a wczesniej te wszystkie wykopki po zniwach, dozynki dla kazdego na wlasne mozliwosci: plon niesiemy, plon :) i odlatujace ptaki kluczem...

      Usuń
    3. Co to są srezogi? Lubię, kiedy palą się łęciny po ziemniakach i po polach snuje się pachnący dym. Babie lato już się zaczęło, wszędzie latają pajęczynki.

      Usuń
    4. Znaczenie wyrazu 'śreżoga' można znaleźć np. w Słowniku wyrazów zapomnianych Krystyny Holly i Anny Żółtak, wydanym przez PWN. Słownik objaśnia je słowami: „odblask słoneczny powstały w pogodne dni, kiedy promienie słońca przedzierają się przez warstwę mgły lub dymu”.

      Usuń
    5. A, czyli takie przymglone słońce, takie zadumane, prawie nieobecne, a jeszcze trochę grzejące :)

      Usuń
  2. Bociany sa takie dostojne w locie. Czeka je dluga i nielatwa droga powietrzna do Afryki, musza nieco potrenowac, wsrod nich sa zapewne z tegorocznych legow i te musza szczegolnie sie wysilic. Masz szczescie, ze moglas to ogladac live.
    Powialo jesiennym nastrojem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parę lat temu widziałam nad pobliską rzeczką, na łęgach, sejmik bociani. Gęsto było od ptaków. Niestety, wtedy nie miałam jeszcze aparatu. A te, które teraz obserwowałam, dały niezły pokaz dryfowania i wykorzystywania prądów powietrznych. Przepięknie szybowały.

      Usuń
  3. w życiu nie widziałam tylu bocianów!!
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba będziesz musiała się wybrać w sierpniu w nasze okolice:) Ja też pierwszy raz widziałam tyle bocianów w powietrzu.

      Usuń
  4. Oprócz bociana białego jest jeszcze bocian czarny,ale za "narodowy symbol" jest powszechnie uznawany ten pierwszy:)Czarne to "odludki":)) - podobno pilnie strzegą swoich gniazd,zakładając je gdzieś w leśnych ostępach.Też odlatują do Afryk,ale chyba poźniej i raczej nie w stadach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lesie, niedaleko nas, jest gniazdo bociana czarnego. Nie wolno się zbliżać, bo jest pod ścisłą ochroną. Tu jest mnóstwo stawów, dlatego też jest mnóstwo różnorodnego ptactwa.

      Usuń
  5. Bardzo lubię oglądać klucze ptaków gdy przylatują lub odlatują. Te wędrówki ptaków są zawsze dla mnie czymś nadzwyczajnym.
    One przelatują także nad moim miastem i pewnie tak przelatywały gdy jeszcze było osadą. Lubię podglądać ptaki- nawet kupiłam sobie do tego celu lornetkę. Dzielne te bociany, miały na początku, po przylocie, naprawdę trudne warunki. Mam nadzieję,że wszystkie młode są już na tyle silne, że dolecą do celu. Wiesz Jaskółko, lubię jesień, chyba nawet bardziej niż lato, ale musi to być jesień słoneczna,z bogatą paletą kolorów. Lubie wtedy wędrować skrajem lasu, tuż koło pól.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię jesień, bo jestem jesiennie rodzona. To moja pora roku. Lubię to wyciszenie, jakby schyłkowość, przygotowanie do zimy i te jesienną nostalgię:)
      Bociany u nas mają chyba łatwiej, bo krócej lecą. To jednak jest "początek" Polski. Do Was prawie 400 kilometrów :)

      Usuń
  6. Kocham te wielkie, piękne ptaki.
    Idzie jesień...

    OdpowiedzUsuń
  7. a może jest jakiś tajemny sposób, żeby je zatrzymać? to i lato zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieje, ze w przyszlym roku pojawia sie w komplecie.
    Bocki sa takze symbolem Alzacji.Mamy ich tu mnostwo. To jest dosc dluga historia o udanej probie przywrocenia tutejszej populacji bocianow .
    Pozdrawiam z Alzacji;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jest wspólny punkt ornitologiczny:):)U nas też ratowano populację boćków, a teraz jest ich sporo.

      Usuń
  9. piękny widok :)) pierwszy raz widzę ich aż tyle. Smutno mi zawsze, kiedy odlatują.... nie lubię, kiedy jesień nadchodzi....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień... a może spróbuj jednak polubić? Przecież to piękna pora roku. Najbarwniejsza ze wszystkich.

      Usuń
    2. wiosna daja mi energię, jesień ją zabiera

      Usuń
    3. Nigdy w ten sposób por roku nie odbierałam. Jednak sporo ludzi twierdzi, że wraz z jesienią, jakby im pary zaczęło ubywać:)

      Usuń
  10. U nas też bociany się zbierają, szkoda, ale jesień za progiem :-) Dzisiaj widzieliśmy stado około 30, chodzące za bronami. Niech im szczęście w drodze sprzyja i niech za rok do nas wrócą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę pojechać na łęgi. Pewnie tam sejmikują. Kiedyś widziałam około setki. Piękny widok. Wrócą i to nawet szybko, za pół roku:)

      Usuń
  11. Jej, pięknie. Może coś przyniosą?:) Ja mam taką nadzieję, że w maju będą wracać i wrzucą coś przez komin:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez komin? No to kupuj zawczasu mydło i szczotkę:):):) Trzymam kciuki, żeby Ci coś "wrzuciły":)

      Usuń
    2. Jakoś doszorujemy:) Chociaż może przez komin to tylko Mikołaj, nie wiem którędy bociany wrzucają dzieci:)

      Usuń
  12. chciałbym kiedyś zobaczyć czarnego bociana w naturze... ale to chyba mało możliwe, bo raz, ze przepisy /bardzo słuszne zresztą/, dwa, ze one same od ludzi trzymają się raczej z daleka...
    pozdrawiać jzns :D...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może jednak uda Ci się go zobaczyć.Pytanie tylko, czy Ty bywasz w miejscach, gdzie i on bywa:)
      Też pbs:)

      Usuń
    2. na chama się w gości pchał nie będę, czyli mogę liczyć jedynie na szczęśliwy traf...
      za to wracając do tematu bocianów "zwykłych" /białych/, to jakiś czas temu miałem zabawny przypadek w drodze do Gdańska jadąc autobusem... po drodze mija się mnóstwo gniazd, toczyło się w nich ożywione życie rodzinne, zaś na okolicznych łąkach trwała intensywna praca łowiecka... jeden z boćków stał tuż przy /ruchliwej zresztą/ drodze i wraz z przygodną towarzyszką podróży zastanawialiśmy się, czy to autostopowicz, tirówka, czy po prostu leń, któremu nie chce się przelecieć drogi i kombinuje jak przejść piechotą "nie po pasach"?... bo kurek na pewno nie sprzedawał :D...

      Usuń
    3. :):):):)Zastanawiał się, czy postawić w tym miejscu radar:):)

      Usuń
  13. He, he.
    Nasze bociany. to robia miedzy soba zaklady:"zdaze czy nie zdaze" i fru przelatuja tuz przed maska samochodow.
    Aaaa i chyba jaskolki sie zbieraly dzis do odlotu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bociana jeszcze widziałam, ale jaskółki jakoś przycichły. Dzisiaj małe stadko szpaków gdzieś w szalonym pędzie leciało. Szpaki odlatują pod koniec września. Idą wrześniowe upały. Jeszcze trochę lata będzie:)

      Usuń
  14. Super zdjęcia :) dobrze doświetlone, sam mam zawsze z tym problem ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.