czwartek, 8 sierpnia 2013

Nie narzekajmy, bo

Tak było:
w marcu





 w kwietniu


 W maju







27 komentarzy:

  1. No wlasnie, same ekstremy! Nie mogloby byc normalnie? Mecza czlowieka ta pogoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba kwestia przyzwyczajenia. ja do tych ogromnych upałów przystosowałam się, ale w ogrodzie robi się pustynia i to trochę przeraza.W każdym razie pogoda straciła normę.

      Usuń
  2. ja nie narzekam!!!! czuję się jak na Fuerteventura!!! ja się cieszę !!!
    Nie mam tylko klimatyzacji, ale jeśli się okaże, ze tak ma wyglądać nasze lato, to zamontuję :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też, kiedy już porobiłam eksperymenty, jak jest najlepiej. Czasem narzekam na upał, bo +38 w cieniu jednak daje się we znaki, ale grzeję się w słoneczku przez jakiś czas, żeby uciec potem do chłodnego domu. Mnie martwi ta susza- 3 tygodnie bez deszczu. Mimo wszystko wolę lato od zimy, nawet tak upalne:)

      Usuń
  3. Nie narzekam, tylko zdycham od upału.No właśnie- zero umiaru i taktu w tej pogodzie - zawsze jakieś "przeginki".
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba sobie wypracować sposób, to w przyszłym roku będzie już dużo lepiej:) Na razie, to ja za zimą nie tęsknię, a upały jakoś przetrzymuję.
      Polecam ogromny stojący wentylator- rewelacja:)

      Usuń
  4. Ja też nie narzekam, bo jestem ciepłolubna ;) Wolę upały niż mrozy.
    Poza tym u nas dzisiaj chłodniej, bo w nocy lało i grzmiało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, lepsze ciepełko niż mróz, o kopnym śniegu nie wspomnę. A tu ani kropli od 3 tygodni. Zgroza:(

      Usuń
  5. Nie śmim narzekać pamiętając dłuuugą zime -tylko Grzdylka żal,ale pomagamy ile sił;)
    dziś można oddychac;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro, kiedy maluch się męczy:( U nas teraz 27 w cieniu i jest zachmurzone niebo. Wiatr nareszcie lekko chłodzi.

      Usuń
  6. :))))))))) o tym samym dzisiaj pomyślałam i od razu przestało mi przeszkadzać, że zaaaaaaaa ciepło. potem będzie zaaaaaa zimno i zaaaaaaaaaa ślisko, a to jest okropne. uruchamiam więc wentylatorek i się raduję ;)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wolę upały od mrozu. A poza tym, tych upalnych chyba będzie coraz mniej i potem będzie ciepła brakowało. Należy teraz je wykorzystać.

      Usuń
  7. Ja się jakoś specjalnie nie zastanawiam nad temperaturą,choć oczywiscie zauwazyłam ,że jest bardzo ciepło:))Na pewno dużo więcej piję,głównie napoje "izotoniczne" własnej produkcji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak je robisz? Jaki skład? Pomagają?

      Usuń
    2. Mój ulubiony napój: 1,5 l wody(przegotowanej i ostudzonej),sok z 1/2 cytryny,łyżka miodu,trochę soli z minerałami:)Piję go właściwie przez cały rok,najlepszy jest "odstany" czyli na drugi dzień.W czasie upałów pijam tez sok z czarnego bzu mocno rozcieńczony woda, oraz takiż z aloesa.
      Wreszcie chłodniej!:)

      Usuń
    3. Dziękuję- spróbuję zrobić. Aloesu nie cierpię, a czarny bez zostawiłam dla kosów. Ten pierwszy wystarczy:)

      Usuń
  8. A mi jest w końcu ciepło... :)) Potrafię nawet w upał zmarznąć, więc to coś znaczy :)) Moje ulubione temperatury to zakres od 23 do 40 oraz -3 do -30 stopni C, wtedy nie marznę... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Ty piękne rzeczy robisz:) Trochę z tymi temperaturami się pogubiłam, ale najważniejsze, że nie marzniesz. U nas dzisiaj jest chłodno i trochę mżyło. Ważne dla roślin, dla mnie mniej:)

      Usuń
  9. Jaka malutka Beza :-)
    Staram się nie narzekać na pogodę, jeśli jest teraz ekstremalna, to niestety, najprawdopodobniej, przez nas - ludzi. Przeraża mnie pustynia w ogródku, ale moje narzekanie tego stanu nie zmieni, lepiej szukać pozytywów, że np. ludzie mogli skończyć żniwa, pranie pięknie schnie, mogę Psicę na dworze wykąpać, pomidory dojrzewają jak szalone, rosną melony czy arbuzy itd :-) a jutro od rana konewka :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko człowiek ma wpływ na taka pogodę. Przesunęła się trochę oś Ziemi, przez co nasłonecznienie zmieniło się. Stąd topnienie lodowców. Te wszystkie mowy o emisjach dwutlenku do atmosfery i jego wpływu na globalne ocieplenie, są trochę na wyrost. Niemniej ja też jestem za ograniczeniami dewastacji każdego środowiska.
      Ostatnio spadło tu trochę deszczu i napełniła się ogromna beczka, w której zbieram wodę do podlewania. W ziemi też jest trochę wilgoci, ale susza już zrobiła swoje. Moje kwiaty przywiędły.
      Tak, pozytywów takiej pięknej pogody jest wiele.

      Usuń
  10. Już chyba wszędzie popadało a u nas wciąż susza. W ogródku warzywnym wszystko zaczyna mi kapcanieć. Staw wysychać do cna. Rosliny wołają o wodę. O duzo, duzo wody! Podkarpacie zamienia sie w Saharę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A idzie nowa fala upałów o temp. ponad 30 stopni.U mnie nawet liliowce marnieją, co już jest bardzo niepokojące.
      Plusem takiej temperatury jest wymieranie komarów. Już ich ogromne hordy nie atakują.

      Usuń
  11. trudno wszystkim dogodzić, bo i mróz, i śnieg, i upał, i zlewa mogą byc uciążliwe. Anomalia zazwyczaj gorsze od normy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z drugiej strony, taki mamy wielki wybór, że każdy sobie coś wybierze i poczuje się w swoim klimacie dobrze;)

      Usuń
  12. A ja Wam zazdroszczę tych upałów, burz i ekstremy:) Tu w tej Anglii wciąż ok. 20 stopni ... nudne to takie ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny ten piasek, miałem podobnego Miśka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Taka chłodna pogoda też ma swoje zalety - nie ma tylu kleszczy! U mnie w ogrodzie było ich kiedyś pełno, ale czytuję od czasu do czasu http://boreliozaonline.pl/ i dowiaduję się, jak sobie z nimi radzić.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.