niedziela, 9 lutego 2014

Ptaki, ptaszki, ptasiory

jak szalone dzisiaj zachowywały się. Rano latały we wszystkie strony. Przysiadały na drzewach i wydawały ptasie głosy. Sikory, kwiczoły, gołębie a nawet dzięcioł popiskiwał w modrzewiach. Szaleństwo ptasie. Co któryś siadał na gałęzi, to zaraz podrywał się do lotu, jakby drzewo parzyło go w kuper. Kosy już w parach baraszkują przy ścieżce na trawniku.

Przebiśniegi zaczynają kwitnąć. Przedwiośnie w przyrodzie, a mnie dusza boli…. Sory….
Dwa pogrzeby w ciągu tygodnia... najpierw Ojciec Jaskóła, potem kolega z klasy licealnej... muszę to przeboleć. Wyłączam komentarze... Ja wiem, że Wy... sory...