poniedziałek, 10 marca 2014

Przymiarka


 Najpierw jeden usiadł na krawędzi dachu. Rozglądał się ciekawie i gruchał.
  
Potem drugi usiadł na drucie. Zagruchał i poderwał się do lotu.
Myślałam, że przysiadzie obok pierwszego, ale on  z powrotem usiadł na drucie

 Ten pierwszy trochę wygłupiony, potuptał trochę  w miejscu, poderwał się, minął tego na drucie i usiadł na drugim drucie przy belce.
 Dobrą chwilę oba tak siedziały i coś do siebie gruchały.
Potem ten z tego wyższego druta sfrunął na belkę pod dachem i zaczął po niej spacerować bardzo zaaferowany.
 Po chwili drugi nie wytrzymał i podleciał nieco bliżej belki.
 Ten na belce cały czas spacerował tam i z powrotem głośno gruchając. Drugi coś mu odpowiadał i zaglądał pod dach
 W końcu zdecydował się usiąść na belce obok tego pierwszego
 Oba dosyć długo coś kombinowały w jednym miejscu, pokazując tylko ogony. Potem jeden z nich sfrunął z drugiej strony i usiadł na drucie obok słupa. Drugi  coś pomarudził na belce, ale potem usiadł obok pierwszego. Zagruchały do siebie i ten drugi natychmiast zerwał się do lotu.
Ciekawa jestem, czy oględziny miejsca po gniazdo przyniosą jakieś efekty.

30 komentarzy:

  1. Taaa, wiosna! Wszystkim w glowach i lebkach tylko milosc i nowe mieszkania :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... poddaj się też wiosennemu szaleństwu:) Mieszkanie masz, czas wspomóc miłość:)

      Usuń
  2. Wszędzie widać, jak nowe życie nadchodzi. Za to właśnie kocham wiosnę i chciałabym żeby trwała wiecznie. Smutno mi, kiedy przemienia się w lato i gubi świeżość. Dobrze, że dopiero się zaczyna i mam czas żeby się nią napawać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ponieważ wiosna przyszła wcześniej to będzie długa:)

      Usuń
  3. Niech im się dobrze wiedzie! Miło popatrzeć na takie zaloty i plany mieszkaniowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te plany mieszkaniowe z jednej strony miłe, a z drugiej... wiecznie brudny balkon.

      Usuń
  4. Kilka lat temu wystawiłem na balkon doniczki i tam między łodygami uwiły sobie gniazdo. I był niewzruszone nawet gdy podlewałem. Teraz było by to niemożliwe bo mam koty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że się oswajają z człowiekiem i nie boją się go. Często przechodzę pod drzewami, na których siedzą i nie płoszą się. Gniazdo w doniczce- niesamowite:)

      Usuń
  5. Synogarlice są takie ładne! Bardzo dawno były ptakami leśnymi, a od jakiegoś czasu stały się ptakami miejskimi. Są znacznie milsze od gołębi skalnych, bo nie tworzą stad. I pomyśleć, że przywędrowało to ptaszysko do nas z Turcji.
    Jeśli sobie założą gniazdo będziesz miała gruchania a gruchania.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest dużo gruchania. inna para zakłada gniazdo na sośnie syberyjskiej. Bardzo podoba mi się nazwa -synogarlica, albo sierpówka.
      Te też tworzą stada, chociaż... no w każdym razie potrafi ich kilka siedzieć na brzozie,

      Usuń
  6. A to turkaweczki jedne:)) Mialysmy kiedys ich gniazko na balkonie:)) Nie moglam sie napatrzec na to co sie dzialo;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez zimę nocowały na świerku przed oknem. Mam nawet ich zdjęcia. Jest ich w ogrodzie sporo. W tym miejscu, które oglądały, parę lat temu miał gniazdo wielki gołąb wędrowny. Ten to dopiero gruchał:)

      Usuń
  7. :))) słodko, u nas już gruchają.

    OdpowiedzUsuń
  8. cukrówki... w mojej okolicy akurat ich niewiele, ale czasem je słychać...
    pozdrawiać jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas w ogrodzie duże stadko mieszka. Chyba zbyt duże, bo krogulec prowadzi naturalną selekcję:(

      Usuń
    2. u mnie też miejscowy drapol prowadzi selekcję... gdy jestem w domu i sroki /one tu lokalnie rządzą/ nagle cichną, to wybiegam z domu, by go przyuważyć, jak patroluje swoje rewiry... parę razy mi się udało...

      Usuń
    3. Dwa razy ocaliliśmy gołębiom życie. Jednego krogulec dorwał obok garażu i na ziemi go pierzył. Dobrze, że Jaskół przegonił drapieżnika. Drugi raz krogulec ścigał gołębia, ale krzyknęłam i się spłoszył.

      Usuń
  9. Love story po prostu :-D

    OdpowiedzUsuń
  10. oby! Będziesz mogła je podglądać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tam zrobią gniazdo, to tak, ale chyba jednak na świerk się przeniosą.

      Usuń
  11. Ja mam takie na balkonie. I są pod ochroną. Zwykłe gołębie je pędzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są takie delikatne w porównaniu z tymi domowymi. I bardzo bezbronne.

      Usuń
  12. Zew natury się odezwał, a wybrane miejsce całkiem niezłe.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce bezpieczne. Schowane pod dachem, wysoko. Kot nie wejdzie, krogulec nie trafi.

      Usuń
  13. wiosna, ach to Ty ;-)
    do nas też ptaki wróciły

    OdpowiedzUsuń
  14. A i głąbki się pojawiły:) to chyba te same co ostatnio? J.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.