piątek, 29 sierpnia 2014

Odrabiam...

Najważniejsze na wstępie: trzymam kciuki za Panterę i włączam pozytywne myślenie na temat jej sytuacji. Pantero, będzie wsio OK!
Padał deszcz i nadrobiłam trochę zaległości w szyciu. Uszyłam trzy poduchy z haftami. Podciągnęłam sporo moje crazy.
Tu jest dalszy ciąg serii "Ptaki -głuptaki, czyli ptasior i ptaszka".
Na poduszce tak wyglądają. Ona wegetarianka, optymistka, wierząca, że zdoła go uwieść za pomocą słodkich czereśni. On, zdecydowanie mięsożerny, zalotnie, z pewną taką nieśmiałością, proponuje jej konsumpcję zdechłej myszy. Ja tam nie wróżę tej parce dłuższego, niż jednodniowy,  romansu.
 Tu moje rybki. Zastanawiałam się, czy nie naszyć tego haftu w formie serca, ale stchórzyłam. bałam się, że nierówno takie serce naszyję, a szkoda mi było spaprać robotę. W rezultacie naszyłam haft w ten sposób.
A tu poducha z pięknym haftem serca z jaskółkami, który dostałam miesiąc temu od Zosi Samosi. Śliczne te jaskółki. Poducha jest z kremowej drobniutkiej kanwy, a tło haftu jest beżowe.
 No i serce zawieszka, a jakże. Pierwsze i chyba ostatnie moje serce uszyte z materiału. To nie moja bajka. Wolę je szyć z filcu. Tutaj problemem było przeciągnięcie z lewej na prawą tak, by nie zniszczyć haftu. Wprawdzie wyszły wszystkie zaokrąglenia równo, ale... Serducho pojechało  z Jaskółem na zlot motocyklowy. Dostanie je moja przyjaciółka motocyklistka:) My z Bezką trwamy, tym razem, na posterunku i pilnujemy interesu.

20 komentarzy:

  1. a może my źle odczytujemy tą sytuację i Ptaszka wybiera się po prostu do psiapsióły, niejakiej Pani Sowy na ploty?... sowy miewają "uszy", więc czereśnie mogą być miłym prezentem służąc jak "klipsy"...
    pozdrawiać jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sory bardzo, ale to jest "jak wół" sęp. I raczej w ptaszce nie będzie widział pisapsióły, tylko kolację. Kolacje z czereśniami na dogryzkę:)
      A czereśnie faktycznie we wczesnej mojej młodości stanowiły ozdobę moich uszu.

      Usuń
    2. okay, Pani Sowa jest dodatkową postacią fikcyjną, której w tym komiksie nie ma, ale co szkodzi ją wprowadzić do akcji?... nie wmówisz mi, że nie umiesz wyhaftować sowy...

      Usuń
    3. Ano umiem tę sowę wyhaftować. Mogą być i dwie albo cała gałąź sów:). Tylko, że.... na to trzeba trochę czasu. jak mi się rozciągnie to masz jak w banku:)

      Ale bez tych wisienek, ok?

      Usuń
    4. może być aronia... albo rambutan...

      Usuń
    5. Aronia na uszy? Rambutam? Musiałam sobie sprawdzić co to jest. Piękny owoc:) Tylko czy te włoski nie będą dziubać uszu?

      Usuń
    6. Łał- doczytałam jeszcze o jego dodatkowych właściwościach. Hmmm......

      Usuń
  2. Piękne hafty ;-) A czy umiesz robić na drutach ? Ja na drutach zrobiłam sobie szalik i torebkę ,ale nie mam talentu do robótek ręcznych . Moja babcia za to piękne haftuje i robi na drutach .
    Pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię na drutach, szydełkuję, ale nie pletę... takiej wiesz papierowej wikliny i nie "koralikuję" biżuterii i nie robię kartek z takich paseczków papieru. W ogóle nie kleję kartek i dekupażu.
      Twoaj torebka zrobiona na drutach pewnie jest piękna i oryginalna. To jest pomysł!

      Usuń
  3. Jestem pod wrażeniem, ujawniasz coraz nowe talenty:)) Ptaszki obłędne, a te ich oczy..... i zalotne i szalone. Coś pięknego! I jeszcze serduszko w różyczki - słodkie:))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowy talent? Chyba ten haft wstążeczkowy? Właśnie zależało mi, żeby te oczy oddawały ich "uczucia", Może raczej charakter w nich się odzwierciedlał. Trudne, bo wzory trochę zamazane a każdy milimetr ściegu ma tu swoją rolę. Przesuniesz trochę i wyjdzie zez, a nie zalotność:):):):)
      Serce trochę mniej udane. Zbyt duże- chciałam jednak ten haft wykorzystać.

      Usuń
  4. No proszę - poduchy jak malowane! Wyszły Ci spod igły świetnie! Haft wstążeczkowy też bardzo udany. Tą techniką najlepiej udają się obrazki- portrety kwiatów. Na razie " nie pleciesz", ale kto wie co będzie za rok. Też na początku tylko "krzyżykowałam", potem zrobiłam cykl haftu wstążeczkowego, potem był krótki epizod haftu przestrzennego, potem wpadłam w ciąg dekupażowy by na końcu "wyplatac" koraliki. A teraz usiłuję zrobic kilka wisiorów techniką sutażu i tak jak Ty mówię, że to nie moja bajka, bo mnie efekt nie zadawala. Wszystko Jaskółko jeszcze przed Tobą.
    Serdeczności posyłam;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest mój pierwszy haft wstążeczkowy, Oprócz pojedynczych kwiatów na poprzednich crazy. Podobno najładniejsze kwiaty są ze wstążki jedwabnej. U nas jej nie uświadczysz, a na angielskim E-bayu droga jak nie wiem co.
    Oglądałam na Pintereście niesamowite hafty wstążeczkowe, całe obrazy. Panie dodatkowo farbują jedwabne wstążki o różnej szerokości. Ja jestem za cienka na to, ale jakieś proste kwiaty? Czemu nie? Papierowa wiklina jakoś mnie nie ciągnie i biżuteria również. Dekupaż- na to trzeba mieć trochę forsy. Na wszystko, co do niego potrzebne. Te wszystkie płyny, karteczki, pudełeczka, lakiery, pędzle. Na razie przymierzam się do zrobienia kolejnych łapaczy snów

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zawsze piękne:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekne poduchy Jaskółko!:-)) A czy śpicie na nich, czy one tylko tak dla parady sobie na kanapie jakowejś stoją? A jesli śpicie, to czy te hafty trochę jednak nie uwierają?
    Ptaszka i ptaszor są piekną parą! Komiks to ptasi haftowany Twoimi uzdolnionymi dłońmi! Co człowiek spojrzy, to mu sie gęba usmiechnie do tych słodkich cudaków!
    Też myslę o naszej Panterze...Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze i już wkróce powróci pełna siły, werwy i nowych pomysłow!
    Pozdrawiam Cię Jaskółko gorąco z pogodnego nareszcie (i oby mu tak zostało!) Pogórza Dynowskiego!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) te akurat są ozdobne, ale bez przesady. Córa ma w swoich pokojach dużo poduch i one są takie nijakie, jednokolorowe. No to sukcesywnie je zmieniam. Mam też haftowane na płótnie jaski, na których śpimy. Takie na kanwie mogą być trochę szorstkie, ale te na płótnie są dobre i nie uwierają. Na nich mam haft płaski:) Mam wzór na następna parę ptaków cudaków. Jednak teraz chce mi się coś kwiatowego wyhaftować.Wszystkie nasze pozytywne myśli kumulują się i "pomagają" panterze. Będzie dobrze:)
      U nas jeszcze świeci słońce i jest gorąco, ale już widzę ciemne chmury, które nadciągają od zachodu. Będzie padać. U Was dopiero wieczorem. Szkoda:(

      Usuń
  8. Podziwiam cierpliwości do liczenia tych krzyżyków. No nie mogę się napatrzeć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten haft tak ma- liczenie na okrągło, ale jak już nabierzesz wprawy, to wystarczy rzut na wzór i "widzisz" to. Mnie najbardziej męczy , kiedy haft ma dużo kolorów. Na przykład koty (inne zwierzęta, ptaki). W tych haftach ważne jest, żeby zmieniać odcienie, a wtedy wyjdzie takie "naturalne" futerko.
      A teraz jest jakaś zabawa na blogach- pokaz plecki. ja mam tyły haftów nie najładniejsze. Nie zależy mi na tym, żeby z drugiej strony było "gładko". Nie są te moje "plecki " drastyczne, ale nie są też takie eleganckie. Jak trzeba to podklejam fliseliną i już jest czysto:)

      Usuń
  9. Cudne te poduchy Jaskolko I serducho.
    To niebieskie od Ciebie, co dzien cieszy me oczy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.