niedziela, 23 listopada 2014

Urzekły mnie osty





24 komentarze:

  1. Osty mają w sobie "coś" niezależnie od pory roku. Mimo, że to chwasty, nie wywalam ich z ogrodu. Rosną sobie beztrosko, ku mojej radości. Pewnie dlatego, że jestem taka jak one - albo się je kocha, albo nienawidzi. A bez odpowiedniego podejścia, można się bardzo boleśnie ukłuć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te rosną za płotem, na ściernisku. Są od wschodniej strony i dlatego codziennie inaczej wyglądają. To znaczy, ja je widzę inaczej:)

      Usuń
  2. Niby zwykłe osty... czy aby na pewno zwykłe? Wszystko zależy jak na nie spojrzeć... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię fotografować takie rośliny. Chwasty, zwiędnięte, ale w niecodziennej postaci, rzadko spotykane, albo w "otoczeniu", które robi nastrój. Szkoda, że nie zawsze zdjęcie odda istotę natury.

      Usuń
  3. Listopad sprzyja zauważaniu i docenianiu tych roślin, które mimo szarugi i ogólnego zanikania zieleni potrafią ujawnić swoje piekno. Wtedy najbardziej własnie! Doczekały się teraz właśnie na swój czas nagie gałązki drzew i krzewów, ostatnie kwiatki i liście, drogi niknące we mgle i zamazane kontury odległych wzgórz...Z ludźmi też tak bywa. Ci skromni, cisi albo traktowani jak persona non grata (oset zazwyczaj tak jest traktowany) czasem doczekują się na swoją chwilę i błyszczą wyraziściej niż imponujące, zawsze nieskazitelne, idealne persony.
    A jeszcze a propos ostów - moje kozy je uwielbiają
    Pierwsze zdjęcie jest magiczne Jaskółeczko, ale przedostatnie powala na kolana z powodu delikatności pajęczyn i blasku diamentowych kropelek! Łzy bywają oczyszczające i ...piękne!:-))*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze o wczesnym, rozświetlonym wstającym słońcem, lekko zamglonym poranku. Drugie w dosyć gęstej mgle. Tu tło samo się "zrobiło".
      Uwielbiam oglądać drzewa bez .liści. Dopiero wtedy ukazują swą niezwykła urodę.
      Twoje kozy to czarodziejki, osty im niestraszne:)

      Usuń
  4. Piękne! Montgomery pisała, że osty wyglądają jak pijane czarodziejki:) Niezwykłe jest to światło, podkreślające kontury... wspaniałe zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Miło mi Cię gościć na moim blogu:) Oldze napisałam, że jej kozy to czarodziejki, ale osty też mogę do nich zaliczyć. W końcu takich "istot" nie jest zbyt wiele, a chciałoby się więcej:)
      Czarodziejki osty upiły się delikaną rosą mgły:)

      Usuń
  5. są na prawdę przepiękne. te zdjęcia wywołują uczucie ....tęsknoty....zadumania nad przemijaniem. wszystkie zdjęcia mi się bardzo podobają. te na tle kolorowych traw i te we mgle....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polly, ostatnie rośliny tego roku. Już wiedną, już szarzeją, a ja codziennie cieszę się ich widokiem. Pewnie niedługo przyjedzie traktor i zaorze pole.
      To pierwsze jest takie ciepłe:)

      Usuń
  6. Tak z makro perspektywy wszystko wygląda inaczej
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inaczej, niecodziennie, często bajkowo:)

      Usuń
  7. A szczygłów w pobliżu nie było?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A są, tylko te osty jeszcze niedojrzałe są. Zanim dojrzeją to zostaną zaorane. Szkoda.

      Usuń
    2. Szkoda, szkoda szczygły na pewno by tam zawitały.

      Usuń
    3. Myślę, że szczygły i tak tu będą. Pewnie teraz buszują po łąkach i łęgach nad stawami. Tam jest pełno chwastów z ziarenkami. Kiedy przyjdzie zima, szczygły przylecą do ogrodu.

      Usuń
  8. istna karta dań... ech... tak być Kłapouchym i sobie pojeść...
    pozdrawiać jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa razy nie wymawiaj marzenia..... spełni się, a idzie zima i osty znikną. Ani chybi głodówka będzie:)

      Usuń
  9. Zobaczywszy, jakas tesknota w duszy sie odezwala, a tu w komentarzu wyzej, czytam, ze inni tez tak maja.
    Rosa, mgielka, osty na gorskich szlakach. Chcialoby sie pojsc..
    Usciski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inni też tak mają, bo ludzie generalnie są wrażliwi. I dobrze, kiedy oset potrafi zachwycić, albo wywołać uczucie nostalgii. A mnie tak jakoś teraz przyszło, że chciałabym stanąć na wysokim nadmorskim klifie i poczuć bryzę, wolność, przestrzeń. Może te ciągłe ostatnio mgły mnie tak przydusiły?

      Usuń
  10. "Oset nie ma żad­ne­go pożyt­ku z te­go, kiedy się na nim sie­dzi. To od­biera mu życie." - Alan Alexander Milne
    I oto mamy aktualne genderowe klimaty produced of Winnie the Pooh!
    Gratuluję wznowienia tego bloga!
    ŚCISKAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gender w tym wydaniu jest urocze:)
      Trochę wyrzuciłam, trochę przemeblowałam i zostawiam:)

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.