środa, 9 września 2015

Blues dobry na wszystko, a najbardziej na przesyt



Muszę się trochę wyciszyć, a do tego dobry jest blues. Jeszcze trochę a popadnę w  dudomanię. Nie obiecuję, że jutro znowu coś mnie nie wkurzy lub zbulwersuje i zrobię wklejkę lub wpis, ale na razie to sobie posłucham dobrego bluesa i Was też do słuchania zapraszam

6 komentarzy:

  1. no, to masz na wyciszenie:
    https://youtu.be/3GYs26UAsmU
    co prawda ma się to tak, jak gumowa lalka lub wibrator do żywego oryginału, ale działa...
    pozdrawiać jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy ja to dobrze odczytałam? To są dwie godziny mruczanek kocich?:):):):):):):) Dzięki, skorzystam, początek zapowiada się obiecująco, ale chyba dwóch godzin nie wytrwam:):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żywego kota na kolanach nie idzie wytrwać, bo czasem idzie potrzeba iść siku, to co dopiero te mruczanki... ale do podróży, na słuchawy fajnie potrafi ululać...

      Usuń
  3. ... Bo blues jest wtedy
    kiedy człowiekowi jest źle
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak jest, i jak coś trzeba przemyśleć, i jak trzeba się wyciszyć. Zawsze dobry na to blues.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.