środa, 9 września 2015

Słoma w prezydenckich lakierkach

Po prostu szkoda słów:(
http://natemat.pl/154125,prezydent-duda-podpadl-profesorom-zamiast-uscisku-dloni-w-palacu-prezydenckim-dostaja-nominacje-od-listonosza
Jaki jest? Skrajnie niekulturalny, arogancki, bucowaty i świętoszkowaty bufon do potęgi. I głupek-tego profesorowie i środowisko naukowe mu nie wybaczy.
Nie da rady- nie potrafię wykrzesać z siebie ani odrobiny szacunku do takiej "głowy państwa".

20 komentarzy:

  1. A ja połowicznie zaoponuje. Jeżeli chodzi o nominacje to rzeczywiście wtopa ogromna - trochę szacunku należy się profesorom. Ale odnośnie obrazka i jego podpisu: Ten człowiek nie został wybrany na celebrytę, tylko na przywódcę. Taka osoba nie musi tłumaczyć się z każdego kroku, tak długo jak prowadzi w dobrym kierunku - bo taka jest rola głowy naszego Państwa i każdego dowódcy. Chociaż człowiekiem mało religijnym jestem: Nie wolno oceniać nikogo po tym jak się zachowuje, ale po tym jakie wydaje owoce. A po tak krótkim czasie ocenianie go definitywnie jest chyba zbyt wczesne.
    Ps. Nie jestem fanem PiS ani żadnej innej partii - twarda codzienna rzeczywistość wystarczająco określa moje poglądy :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj na moim blogu:) Oczywiście, że nie został wybrany na celebrytę. Prezydenta powinien cechować umiar , takt i powściągliwość w każdej dziedzinie. To powinien być dyplomata, który potrafi znaleźć się w każdej sytuacji, nawet niewygodnej dla niego.Nie ma miejsca na demonstracje w jakąkolwiek stronę- prawą czy lewą. On jest reprezentantem wszystkich obywateli państwa, którego został prezydentem. Tak, i gejów, i innowierców i niewierzących, i prostytutek, i zwolenników PO czy lewicy polskiej.
      I niestety, taka osoba, ponieważ reprezentuje swój kraj, musi się tłumaczyć, dlaczego to, a nie tamto robi. Społeczeństwa musi mieć jasność intencji i działania swego prezydenta.

      To, co w tej chwili wyprawa prezydent Duda wcale nie prowadzi w dobrym kierunku. Na razie to on wprowadza zamęt, niesmak i wręcz odpycha od siebie.
      Nie mam nic do religijności prezydenta Dudy, mnie chodzi o przesadne demonstrowanie tej religijności, co nie powinno mieć miejsca. Jeżeli Prezydent RP swoje spotkania w każdej miejscowości zaczyna od pobytu na mszy, to coś tu nie gra.

      Krótki czas prezydentury? Kiedy kandydował, to wiedział, z czym się to je, nie jest tumanem, wiedział, jakie prawa i obowiązki ma prezydent, wiedział, co przystoi takiej osobie, a co nie. I w końcu ma doradców. Albo są oni do niczego, albo celowo go podpuszczają, albo on ich po prostu nie słucha i robi to co robi, pogarszając wizerunek prezydenta RP, ośmieszając go.
      Na razie zachowuje się skandalicznie i jakoś innych owoców jego działalności nie widać.

      PS. Który prezydent RP był tak zajęty kampanią swojej partii matki, że nie miał czasu na uroczyste nadanie stopni profesorskich. WSTYD!
      I jeszcze jedno- Dudapomoc, na której wiózł się na fotel, też już nie działa- oj, kłamczuszek, kłamczuszek- a powiadał, że po jego wygranej będzie nadal biuro działało.

      Usuń
    2. Ach nie witaj - może nie pamiętasz mnie, ale śledzę Twój blog od dawna ;)

      Ja nie patrzę na przykłady takie jak np. kto tam komu podał czy nie podał ręki - w końcu to wielki Katolik Wałęsa nie podał Kaczyńskiemu ręki "na znak pokoju" w kościele. Ale po co w ogóle wdawać się w tak mało znaczące gesty?

      Ja stawiam Dudę na ostrzu noża w jednej toczącej się kwestii. Ostatniego dnia sierpnia wpadła do rozpatrzenia ustawa, że Lasy Państwowe nie mogą być sprywatyzowane "poza wyjątkami w ustawie", którą to może każdy napisać na kolanie - a jestem pewien, że takie ustawy są już gotowe. Skąd wiem? Bo pod koniec 2014 roku PO chciało wprowadzić zmianę w konstytucji o DOKŁADNIE takim samym brzmieniu (nie udało się o osiem głosów, wszystkie partie poa PiS były za). Jeżeli Prezydent nie zawetuje tej ustawy - niech się mnie boi, bo nie tylko straci mój szacunek ale i zyska wroga.

      Biorąc go pod atak - już w oficjalnym piśmie wypowiedział się o łowiectwie s sposób dla biologa skandaliczny, tak więc ma już na starcie krechę u mnie. Ma tym razem drugą szansę, trzeciej nie dostanie.

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    3. No jasne, potem zajarzyłam, kto mnie odwiedził:)
      Podał rękę czy nie podał- takie gesty obraz tylko dopełniają. Właśnie patrzę na jego posunięcia poza granicami w kraju i jego wypowiedzi na ważne kwestie w kraju. I też mi się to nie podoba. Ma zacięcie wodzowskie tak mocne, że chyba nie zdaje sobie sprawy, że pewne rzeczy trzeba przemyśleć bez tego zadęcia i forsowanie swojego zdania przy kompletnym braku podejścia dyplomatycznego przysparza mu wrogów.
      Mnie równiez interesuje ustawa o Lasach państwowych. No to czekamy:)

      Usuń
    4. @Fallar...
      nie bardzo się zgadzam z Tobą... prezydent pełni /między innymi/ funkcję reprezentacyjną, więc w jego przypadku różne gesty mają większe znaczenie, niż te same gesty w wykonaniu np. premiera... rzecz jasna każdy polityk wysokiego szczebla powinien umieć się zachować, ale prezydent jest szczególnie na cenzurowanym...

      Usuń
    5. Gesty mają znaczenie, też jako przykład dla zwykłych ludzi. Zalewa nas ogrom chamstwa i bylejakosci, odbywa się równanie w dół i rolą elit jest zmiana tego. Prezydent z racji funkcji jest do tego zobowiązany. I oczywiście powinien się tłumaczyć przed narodem. On został wybrany nie dla zaspokojenia jego ambicji a dla służenia narodowi. To nie mesjasz robiący nam łaskę, ale człowiek przez nas "zatrudniony". Porównanie z Wałęsą chyba nie jest zbyt fortunę, bo ten wybór był....hmmmm...dość egzotyczny...a sam Wałęsa nie bardzobardzo miał się od kogo uczyć wcześniej. Duda nie ma takich wymowek- pochodzi z ponoć dobrego domu( choć dla mnie dobry dom to ten, który wpaja zasady i uczy ich przestrzegania, przy największym wymaganiu od siebie samego - a nie dom z tytułami), wykształcony na dobrej uczelni, otarty w świecie. Nie, nie ma usprawiedliwienia dla niego...

      Usuń
  2. W tym kraju jeszcze nikt nikogo nie przekonał do swoich politycznych racji. Wielu jednak z tego powodu przestało być znajomymi.Stąd moja niechęć do polityki.
    Swoje oceny jednak posiadam a swój użytek. Nie uważam żeby było za wcześnie bo fakty do ocen zdarzają się codziennie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Muszę gdzieś to ulać, bo mnie coś trafi. ja rozumiem, że nie każdy rodzi się prezydentem, ale człowiek wykształcony, z dobrego domu (niestety tak się mówi), ponoć układny, kulturalny takie hece wyczynia. Czy on naprawdę jest taki arogancki zadufek, że nie widzi, co wyczynia na szkodę wizerunku prezydenta i państwa?

      Usuń
  3. okay, ale z odpowiedzi Kancelarii wynika /a przynajmniej taka jest sugestia/, że uroczystość wręczenia nominacji jednak się odbyła... więc tu czepnę się Pani Dominiki, że nie sprawdziła tego dokładnie... bo mnie, do oceny tej sytuacji brakuje informacji w notce na ten temat... bo jeśli się okaże, że uroczystość miała miejsce, to sorry, ale cała ta notka nie ma sensu i jest robieniem problemu z niczego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kancelaria odpowiedziała, że jak profesor nie może, a złoży pismo, to mu przesyłają listownie nominację. Ci , którzy się wypowiadają, byli całą sprawą zaskoczeni. Pewnie oczekiwali zwyczajowej ceremonii nadania tytułu. Nie było ceremonii.


      tu też o tym
      http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/499869,naukowcy-kontra-kancelaria-prezydenta-andrzeja-dudy-o-nominacje-profesorskie.html

      A szkoda, bo właśnie to moment, kiedy prezydent może zapunktować pozytywnie.

      Usuń
    2. z tego artykułu wynika, że jednak nie było... ale też jest to mętnie napisane /jak na notkę dziennikarską, informacyjną/... znowu się czepiam, ale dlaczego w obu notkach nie jest wprost napisane, że prezydent prezydent zrezygnował z tej uroczystości wręczenia, lecz ZAMIAST tego użyto procedury awaryjnej wobec wszystkich?...
      inna sprawa, że nie ma on prawnego obowiązku, dyktują to jedynie dobre obyczaje, ale to akurat niczego nie zmienia... jak widać skoro Maliniak ma jako prezydent nieduże uprawnienia w kwestii zmian prawa, to forsuje swoje zmiany w dziedzinie niepisanych zwyczajów... np. kasuje uroczystość wręczania nominacji, a na to miejsce mamy np. odwiedziny kościoła, jako punkt pierwszy wizyty w innej miejscowości...

      Usuń
    3. Dla tych profesorów, zresztą dla każdego człowieka, taka nominacja z rąk Prezydenta to wielka, ważna rzecz.
      Właśnie takich uroczystości nie powinien lekceważyć. Ciekawa jestem, czy jak przyjdzie do wręczania orderów, to też wybierze mszę w małej pipidówce?

      Usuń
  4. Jaskółko, jest tylko jedna rzecz- czyimiś głosami został w tym prezydenckim pojedynku zwycięzcą. I niestety, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że został wybrany głosami "przypadkowego społeczeństwa"- społeczeństwa nie myślącego samodzielnie, zniewolonego przez instytucję Kościoła, który aż piszczy by się dorwać do władzy. To ta część społeczeństwa, która nadal marzy o państwie super opiekuńczym, o 2 tys. miesięcznie pensji niezależnie od tego czy się robi czy się leży. Trochę mnie dziwi, że było w tej grupie sporo 30-40 latków, no ale jeśli ktoś od niemowlaka słyszy jak dobrze było kiedyś, przed transformacją, to nic dziwnego, że tak głosowali.
    Poza tym z przykrością zauważam, że coraz mniej młodych ludzi myśli samodzielnie- podejrzewam,że to wpływ nowej edukacji- coraz mniej czytania, coraz więcej oglądania i chciejstwa.
    Dla mnie osobiście ów pan jakoś nie kojarzy się w żadnym wypadku z głową narodu, a przywódca z niego taki jak ze mnie dziewica. Za to niewątpliwie zajmuje pierwsze miejsce w kategorii największych łgarzy.
    Jestem już starą kobietą, nie jednego prezydenta już tu przeżyłam, ale takiego fanfarona jeszcze nie było.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmawiałam z Jaskółem na temat naszych prezydentów. Różni byli, ale mnie się nasunął Wałęsa. On, prosty robotnik, popełniał gafy. Nierzadko wywoływał uśmiech politowania, często śmiech, bo coś palnął głupiego. Zdarzało mu sie być chamskim. Niemniej- jako prezydent jakoś się sprawdził bez wywoływania odruchu wstrętu.
      A temu jakby odbiło już na wstępie. Nawet jak coś mówi to przybiera twardy wyraz twarzy i zaczyna szczekać. Od razu kojarzy mi się z filmem" "Dyktator" z Chaplinem. Otóż jest tam scena, kiedy wodzuś przemawia i tak zawzięcie szczeka, że zaczyna mu brakować tchu, zaczyna mu się plątać język, traci oddech, po czym zaciąga się rozpaczliwie powietrzem, pluje...oczy wyłażą mu z orbit.
      https://www.youtube.com/watch?v=Z4UhJpviVYg
      Wprawdzie to komedia, ale mam nadzieje, ze mnie za to nie zmkną:)

      Usuń
    2. Anabell- wyjelas mi to z ust

      Usuń
  5. Moj pradziadek czesto powtarzal: kazda brama za waska dla chama - to tyle. Walesa byl niewyksztalconym prostakiem, wiec od niego za wiele sie nie wymagalo. Komor sadzil gafe za gafa, ale ten... jedna wielka zenada!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gafa a celowe prostackie zachowanie to wielka różnica. Komorowski strzelał gafy, bo zanim pomyślał, to zrobił. Ten dobrze pomyśli i przysoli. Jest różnica.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Z jakiegoś ważnego powodu Polska nie ma szczęścia do polityków.Ani religijnych, ani świeckich.Świeccy za bardzo naśladują religijnych, a religijni rządzą w oderwaniu od rzeczywistości, czyli dogmatycznie.Sąsiadka mówi,że to bardzo dobrze, bo w końcu po panowaniu PiSkupów i biskupów rządy obejmie LUD/DEMOS,czyli świadomy OBYWATEL Amen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jesteś pewna, że ten świadomy obywatel przeżyje panowanie PISkupów? A jak przeżyje, to w jakim stanie ducha i umysłu? Ciemność widzę:(

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.