piątek, 11 września 2015

Szewc bez butów chodzi

Ścibię te serduszka i ścibię. A to jako podarunki w jednej i drugiej akcji, a to dla znajomych, a to na urodziny. Nawet nie wiem, ile ich zrobiłam. Może w sumie ze 40 już by się uzbierało. Wszystkie poszły w świat, a w domu posucha. Postanowiłam, zatem, zrobić sobie serduszka do ożywienia półek w kuchni, bo stwierdziłam, że ja jak ten szewc, co bez butów chodzi. 
Inspiracji poszukałam na Pintereście.
To poszło do przyjaciółki. Na kremowym filcu filcowe kwiaty i perełki. Kontur z zielono-białej tasiemki. Sznureczek do zawieszenia zrobiłam na kumihimo.

To poszło do bliskiej znajomej. Złamałam się i wyhaftowałam krzyżykiem sikorki. Każda z nich to był osobny hafcik. Zebrałam trzy maleństwa w haft na jednym serduszku. Dodałam aplikacje z filcu, ozdobione koralikami. Sznureczek do zwieszenia zrobiłam na kumihimo, a u dołu nawlokłam gęsto koraliki, żeby serce złapało proporcję. Serce jest z szarego filcu.

 Pomysł pochodzi z Pinterestu- filcowe ptasie aplikacje z haftem. I tyle. Sylwetki ptaków odwzorowałam z papieru do pakowania, a pomysły na wyhaftowanie ich  rodziły się na bieżąco. Rodzaje kwiatów też wymyślałam po wyhaftowaniu ptaków. Sznureczki zrobiłam na kumihimo, a doły ozdobiłam sznureczkami z koralikami. Serca są z jasnoszarego filcu.

 Miałam problem z doborem kolorów w poszczególnych haftach i z wymyślaniem haftów na ptakach.

 Ptaki w stadzie.

18 komentarzy:

  1. Przeurocze! Widac ogrom pracy, jaka wlozylas w ich tak staranne wykonanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Nie mam wiedzy technicznej w haftowaniu i szyciu. Sama się uczę tego i mimo starań, nie wychodzi prosto, czy równo. Pamiętasz, jak pokazałam takie urządzenie do równego haftowania? Takie szydełko. Można je kupić i co z tego, kiedy potrzebny jest jeszcze materiał niezbyt ścisły i o równym splocie. Jak już jest i to, i to, to ceny astronomiczne. Tak więc sposobem gospodarczym próbuję robić takie różne rzeczy. Niedawno zrobiłam skrzydła do motyla haftem przestrzennym. I znowu nie znam tajemnic techniki. Zrobiłam według instrukcji, ale hafciarki mają swoje tajemnice, a tego to już w Necie nie uświadczę. Poza tym, w Polsce brakuje mnóstwa różnych cudeniek do haftowania, jakie są na zachodzie. Na przykład wstążek jedwabnych, nici perłówki, a jak znajdę, to nie na moja kieszeń.

      Usuń
    2. Tyle Ci powiem, ze jak na samouka, to jestes w tej kwestii geniuszem. A ze trening czyni mistrza, niedlugo Twoje prace beda na wage zlota.
      Mnie zachwycaja, bo sama nie mam cierpliwosci do dlubania, a ze kiedys tym sie zajmowalam, potrafie docenic wklad pracy w skonczone dzielo. I kto powiedzial, ze to hobby tanie? Kazde pochlania mnostwo kasy, jesli nie dziala sie powierzchownie. :)

      Usuń
    3. Miłe to co piszesz, Ja nie mam takiej pewności. Kiedy oglądam prace zamieszczone na Pinterescie, to popadam w kompleksy. Jakąś tam duszę artystyczną w sobie mam, jakieś zdolności chyba też, ale wkurza mnie, że to tak na pół gwizdka. A może nie mam tej odwagi, żeby pójść na całość? No i ciągle siedzi we mnie taki "przymus", że to musi być użyteczne, musi dać się wyprać, wyczyścić, bo szkoda wyrzucić, a to też ogranicza w stosowaniu materiałów.
      tak hobby jest drogie. Komplet kolorów nici (ponad 400) zbierałam prawie rok. A i tak na początku kupowałam najtańszą "Ariadnę". Teraz powoli uzupełniam sobie innymi, lepszymi gatunkowo i bardziej urozmaiconymi kolorami. Do tego perełki, filc, materiały, zapinki, inne nici, wstążeczki, zawieszki itp. Mam już pełen kredens różnych takich, ale zbierałam to prawie 4 lata.

      Usuń
    4. Zeby kupic naraz, to trzeba byc milionerem. :))) Teraz juz tylko bedziesz musiala pojedynczo dokupowac, wiec dasz rade. :)

      Usuń
  2. Haft krzyżykowy to sprawa prosta, zwłaszcza gdy haftowany obiekt jest nieduży., a do tego robiony na kanwie.Rób pojedynczo krzyżyki, to wtedy będzie równomierny naciąg nitki.Haftowanie wpierw całego rzędu półkrzyżykiem a potem dopełnianie go do pełnego krzyżyka jest może szybsze, ale nie zawsze wychodzi równo. A ważne jest by jedna i druga nitka krzyżyka miała ten sam naciąg. Ważne jest też, by dobrać ilość nitek w krzyżyku do grubości kanwy, ale to zrobisz doświadczalnie.
    Co do kolorystyki - podejdz do sprawy profesjonalnie- zrób projekt kredkami. I zachowuj te projekty, nie wyrzucaj.
    Pociesz się, że ja też jak ten szewc - mam raptem 3 naszyjniki własnej roboty, 2 bransoletki i 1 pierścionek.
    A wszystkie te serduszka bardzo mi się podobają!!!
    Serdeczności;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam problemu z haftem krzyżykowym, a z innymi rodzajami haftu płaskiego.
      Krzyżykami haftuję, jak radzisz. I mam wypracowaną technikę kolejności nakładania nitek. Tu spoko.
      W kolorystyce chodzi mi o to, żeby nie zrobić tandetnego łączenia kolorów, a z drugiej strony czasem trzeba dobrać krzykliwe, żeby się coś właśnie wyróżniło.
      Z biżuteria, to w ogóle nie próbuję. To znaczy mam projekt na koralikową bransoletkę robioną na kumihimo, ale podchodzę do tego, jak do jeża. Podobają mi się również takie bransoletki- haftowane filcaki lub szmacianki. najbardziej z Crazy.

      Usuń
    2. Za mną chodzi Fimo - ale obawiam się, że mój już tego nie ścierpi. Kolejny fioł. A z fimo chodzi za mną pewna bransoletka w stylu wiktoriańskim oraz pewna w odmiennym stylu broszka- mechaniczny kot.
      Myślę, że warto zrobić wpierw projekt w kolorze.
      Bo czasem ryzykowne łączenia kolorów przestają być takimi gdy są użyte w konkretnym kształcie.
      A na razie muszę przystąpić do przejrzenia włóczek i zrobienia włóczkowych kolorowych ptaszków na choinkę dla Krasnali.
      Miłego, ;)

      Usuń
    3. Włóczkowe ptaszki na choinkę. Powinny być super. Fimo? Też się nad tym zastanawiałam, bo daje dużo różnych możliwości. Ale na razie mi przeszło.
      Z tymi projektami u mnie różnie by było. Nie lubię przewidywalności, dlatego tak kreci mnie Crazy. Ale może się zdyscyplinuję i kto wie? Rozrysuję w kolorach?

      Usuń
  3. nie wiem dlaczego, ale strasznie mi się te serduszka kojarzą z poduszeczką na szpilki mojej babci...
    pozdrawiać jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I prawidłowo Ci się kojarzą. One mogą być używane jako poduszki do szpilek.

      Usuń
  4. Pieknie, podziwiam cierpliwość :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Lubię to i cierpliwości starcza;)

      Usuń
  5. Bardzo serdeczne te serduszka.Świetny akcent dla każdego wnętrza. Czuć pasję. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie myślałaś o większym formacie np. dekoracyjnych poduszkach? Albo coś takiego jak obraz, ale zamiast płótna w ramach- filc z jakimś własnym motywem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że zajrzałaś:) mam zrobione crazy- naprawdę szalone. Teraz obmyślam z niego zrobić kilim. Muszę je jakoś interesująco "obramować. Nawet mam już pomysł, ale jakoś chęci brakuje. za to wyhaftowałam poduchę w stylu jakobińskim (trzeba uszyć), teraz w połowie mam zrobione inne crazy...
      Jak widzisz, robię, a potem odkładam i czekam na tę chwilę, kiedy znowu się zachce, bo wtedy najlepiej wychodzi.
      Na Pintereście widziałam taki kilim z ptaszkami filcowymi-cudo:)

      Usuń
    2. To co na zdjęciach to po prostu majstersztyk, zachowanie umiaru i stylu przy dużej ilości elementów i małej powierzchni - to dopiero Sztuka! Bardzo, bardzo.../brakuje odpowiedniego słowa/ są eleganckie. A kilim, faktycznie...zapomniałam o tej możliwości.
      Oby ta chwila dopadła Cię jak najszybciej to może i zdjęcie będzie.:)

      Usuń
    3. To są próby, bo sama do wszystkiego dochodzę, posiłkując się tutorialami z netu. Ale to nie to samo, co brać udział w warsztatach, na które mnie najzwyczajniej nie stać. Właśnie tworzy mi się obraz obramowania do crazy. Muszę jeszcze sprawdzić, czy aksamitki, które chcę wykorzystać nie farbują. Staram się robić z takich materiałów i w taki sposób, żeby można było moje twory wyprać lub odkurzyć, bez uszczerbku dla nich.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.