czwartek, 22 października 2015

Mimochodem wyborczo.

Kukizowi coś się pop...ło pod kopułką. Gadanie, że noszenie koszulki z wizerunkiem Marksa to tak, jakby nosić koszulkę z wizerunkiem Hitlera, świadczy o straszliwym niedouczeniu pana od śpiewania. Nie będę teraz tłumaczyła różnic, bo kto ma jakieś pojęcie o kapitalizmie w XIX wieku i o warunkach pracy w kapitalistycznych fabrykach tamtych lat oraz o warunkach życia biednego proletariatu i kto ma pojęcie o tym, o czym pisali Marks oraz Engels, to słowa Kukiza odbierze jako skrajny idiotyzm. Zresztą Kukiz ma do zaproponowania już tylko swoje chamskie występy oraz takie idiotyzmy, głoszone głosem namaszczonym i traktowane przez niego jako pewnik, że pusty śmiech słuchającego ogarnia. Dlaczego dzisiaj Kukiz? Podczas debaty myślałam, że w końcu coś sensownego powie. W zasadzie to tylko on jeszcze mógł coś tą debatą ugrać. Nie jestem jego zwolenniczką. Na debatę patrzyłam pod kątem własnych wyborów i przekonań, których jestem pewna. Interesowało mnie, między innymi, czy Kukiz przedstawi w końcu swoim wyborcom coś sensownego, bo dotąd zarzekał się, że jest antysystemowy, ale niepotrzebne mu są programy, ponieważ wystarczy obalić system. Kiedy okazało się, że jego wyborcom to nie wystarczy, miał szansę jednak coś konkretnego powiedzieć w tej debacie. Nie dość, że nic konkretnego nie powiedział, to jeszcze zachowywał się jak cham. Zresztą on ciągle kogoś chamsko atakuje, nie dając żadnych konkretnych propozycji wyborczych. No i dzisiaj, kiedy inni kandydaci walczą, przekonują, starają się pozyskać wyborów dobrym słowem, on chamsko zaatakował Zandberga. RYSUNEK NA KOSZULCE- to jest najważniejsze dla kandydata Kukiza. Ciekawa jestem, co miałby do powiedzenia, gdyby Zandberg na koszulce miał rysunek Kaczora Donalda?
Oj, cienki jest ten Kukiz...żałosny wprost- "Głupi jesteś wiesz, tralalalala, a ja noszę koszulkę z orłem- jestem lepszy Polak".

PS. Miałam pisać o czymś innym, to tak mimochodem, bo rozbawił mnie ten chamski, nacjonalistyczny mędrek swoim atakiem na kontrkandydata.



18 komentarzy:

  1. Zwyczajnie i po prostu, człek ów, czyli niejaki Kukiz -już trochę kuma, czego by nie chciał w polityce na przykład.Z tego kumania robi wielkie halo, bo ludzkość, która nie zna lepszych polityków od krzykaczy i udawaczy- lubi takich , czyli nowych pajaców.I bajeczność też ludzkość bardzo lubi, więc ma bajki Po-PiSu i Zl i Nowoczenej i kogoś tam jeszcze.Coś mi mówi,że RAZEM m na pieńku z bajecznością, a raczej trzyma się rzeczywistości i to twardo raczej.Osobiście więc zag łosuję ba babki z RAZEM, bo podobno wszystkie "jedynki" na listach obstawiły i są do rzeczy, czyli rzeczowe, a nawet kontaktowe , otwarte i życzliwe, co już i tak jest za wiele jak na polskiego polityka in spe.Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobają mi się ci z razem. Młodzi, otwarci, z sensownym programem. Chyba jeszcze nie nadszedł ich czas. najpierw muszą się do cna skompromitować starzy. Szkoda tylko, że naszym kosztem. Kukiz to taki nieokrzesany watażka, któremu zdaje się, że jak ma duże poparcie, to wszystko mu wolno. Pycha idzie przed upadkiem.

      Usuń
  2. A dzisiaj rano słyszałem że skoczyło mu 10%
    Czyżby znów modna stać miała się piosenka dokąd idziesz Polsko?
    Ja się kie3dyś obnosiłem z koszulką Che. Sam sobie ją zrobiłem i aż pękałem z dumy
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nosiłam taką z pacyfą i nigdy nie wypierałam się sympatii do lewicy. Te krzykacze nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że gdyby nie działacze lewicowi, to mogliby se tak pohukiwać pasąc bydło na łąkach dziedzica, albo pracując po 10 godzin za głodową stawkę u fabrykanta, w najlepszym wypadku kończyliby 4 klasy powszechniaka, a mieszkaliby w czworakach albo w jednej izbie budynku robotniczego może w oficynie.

      Usuń
  3. Zalosny dosyc spektakl, a wlasciwie dwa, bo najpierw debatowaly te "wazniejsze" kandydatki na premierki, pozniej dopiero cala reszta, ktora sie nie liczy. Zenujace!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta druga 'debata' nawet mnie interesowała. Taki swoisty folklor. Zwłaszcza, ze nowe ugrupowania mogły coś o sobie powiedzieć. natomiast pierwsza była nudna, cienka merytorycznie. Mimo wszystko Kopacz wykazała większy pazur.
      Ja tu mam ubaw czytając portal ZC. Ukazują się wywiady z kandydatami a pod spodem mnóstwo komentarzy obnażających tych kandydatów. to jest kopalnia wiedzy. Już nie mówię o tych komentujących- od buractwa po wyważone.

      Usuń
  4. Na wybory pójdę, zawsze głosuję, ale pierwszy raz zagłosuję bez najmniejszego przekonania. Uważam, że w tych wyborach nie ma nawet tego mniejszego zła. Strach się bać co będzie po. Najgorsze będzie przetrwanie okresu
    triumfalizmu PiS, trzeba będzie pójść na odwyk od TV. Potem będzie jak zwykle.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz u mnie? Miło mi :) Nie ma mniejszego zła, ale wybór jest jednak większy. Ja tylko raz wybrałam mniejsze zło. Teraz wracam do swych przekonań.
      Nie oglądam TV. Wszystko w kompie.

      Usuń
  5. Kukiz to straszny ignorant i impertynent...delikatnie mówiąc:) Zresztą dzis niewielu polityków,czy tzw.kandydatów słyszało o kultururze uprawiania polityki,kulturze bycia politykiem.Obserwując caly ten światowy cyrk można zaobserwować z jak rożną klasa,czy bez klasy można uprawiać politykę.
    Obejrzałam debaty, nie spodziewalam się rewelacji,ale myślę,że nie były złe.Czytając niektore komentarze odnosi się wrażenie,ze ludzie oczekiwali "mocnych wrażeń" - przekleństw czy nawet może bójek,bo takie sugestie też gdzieś czytałam:) A może spodziewali się,że nie tylko wybory,ale już nawet debata zasadniczo odmieni ich byt?:)
    Oczywiście pójdę na wybory.I będę jednak bronić obśmiewanej"ciepłej wody w kranie":) Póki co,nie tęsknię za igrzyskami.
    Jaskołko,a co to jest ZC?:))
    Mija

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ZC- Ziemia Cieszyńska. Nie chciało mi się rozwijać. Portal marny, komentatorzy tacy bardziej hejtowi, ale czasem warto poczytać, bo dużo wiedzą. Bywa, że tu się więcej dowiem o regionie i ludziach niż gdzie indziej.
      Uważam, że debata, oprócz wyskoków Kukiza, była w miarę dobra. Nic nowego się nie dowiedziałam, ale utwierdziłam się w swoim wyborze.

      Usuń
  6. Dzień dobry Jaskółko! W zasadzie to powinienem napisać "Dobranoc", bo jakby mi ktoś o wpół do trzeciej nad ranem mówił "Dzień dobry", to nie wiem czy bym zdzierżył.

    Właściwie to trafiłem do Ciebie przez przypadek, bo na malutkim skrócie zdjęcia wyczytałem "przez pół roku jako radny nie ZROBIĘ nic" i byłem ciekaw, czy pojawił się ktoś na tyle uczciwy, że mógłbym na niego ze spokojnym sercem zagłosować. Niestety nie, to tylko wzrok mi nawala - powinienem czytać na więcej niż ośmiu calach.

    Ale skoro już piszę, to wypada coś merytorycznie.

    Nie oglądam telewizji, jedynie czasem niejako "służbowo" zerknę na włączony telewizor. tam i tak wszystko leci po japońsku, koreańsku lub rosyjsku, więc nie zabiera mi to czasu. Polacy jednak to rozpolitykowany naród i w Internecie chcąc nie chcąc (nawet czytając tylko nagłówki na portalach informacyjnych) można było odnieść wrażenie, że ta debata była jakimś ważnym wydarzeniem. Że ktoś wygrał, ktoś wypadł miałko, czy ktoś powiedział coś z sensem.

    To ostatnie przekonało mnie do tego, żeby tę debatę obejrzeć. Nie widziałem jej od początku, bo znalazłem nagranie zaczynające się gdzieś w okolicach jednej trzeciej. I dobrze. Ze dwadzieścia minut zaoszczędziłem, a pogląd mam.

    Przyznaję Ci rację, że Kukiz wypadł poniżej krytyki. Ja bym typa wywalił ze studia. Cóż - to rockman nie polityk. Politykowi nie przeszkadza to, jakie pytanie mu zadają - i tak mówi swoje. A co kto powie, to wiedziałem już przed debatą. Muszę przyznać, że do wczoraj nie zdawałem sobie sprawy, że coś takiego jak Partia Razem w ogóle istnieje.
    I nie zgadzam się z opinią, że człowiek występujący w jej imieniu wygrał debatę.

    Wiem, że do wyborów partie idą z programami. Gdyby policzyć ile obiecują i gdyby to wszystko zrealizowali, to moje prawnuki musiałyby to jeszcze spłacać. Mnie trafił do przekonania tylko jeden argument. I to z ust gościa, na którego nie będę głosował. "Jeżeli ktoś chce mi dać 500 złotych, to ile mi zabierze?".

    Taka to jest polityka, że najpierw zabiorą mi pieniądze, a później mogę sobie pooglądać na plakatach, że "jedzenie ryb jest zdrowe". Pieniądze poszły na kampanię społeczną, a mi na kupienie ryb nie starczyło. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry mirongu. Miło mi, że przedstawiłeś swój punkt widzenia na debatę i kandydaturę Kukiza. Odkąd Kukiz pojawił się jako kandydat na prezydenta a teraz na posła, zastanawiałam się, jak mało pokory względem siebie ma ten człowiek i jak wiele tupetu ma względem innych. Można zrozumieć początek jego "występów', kiedy to się uczył scenicznej polityki, bo ze sceną to on jest mocno obyty. Myślałam, że może on wniesie coś nowego. jednak z każdym jego występem było coraz gorzej. Jest jak bojówkarz PIS-u, arogancki, chamski i niemerytoryczny.

      Partia razem-owszem, ale za kilka lat. Może w następnej kadencji, jak się nie pogubi, bo jednak powinien być mocny lider w ugrupowaniu.
      Debatę wysłuchałam- Jaskół oglądał na kompie, a ja sobie obok haftowałam. Nawet nie wiem, jak oni wyglądali. Słuchałam, co mówili. Mogę tylko stwierdzić, kto wykazał się większą lub mniejsza kultura, bo w sumie nic nowego nie powiedzieli. To raczej było przedstawienie dla tych, którzy jeszcze chcieli coś więcej. Niestety, nie dowiedzieli się.
      I bardziej interesowały mnie sprawy światopoglądowe niż gospodarcze, bo wiem, że i tak dostanę po tyłku jako mały przedsiębiorca.

      Biedę można jeszcze znieść, kiedy jest się wolnym. Kiedy bieda idzie w parze ze zniewoleniem, jest to tragedia. A to nam się teraz kroi. Tego się obawiam.

      Usuń
    2. Jeśli słuchałaś nie oglądając, to się dopiero musiałaś nacierpieć. Korwin-Mikke ma nieładny zwyczaj głośnego komentowania tego co usłyszał dwie sekundy wcześniej w czasie trwania czyjejś wypowiedzi. Mnie to drażni i nawet byłem zły na dźwiękowców, że idiocie nie wyłączają mikrofonu w czasie, kiedy nie jego kolej na wypowiedź.

      Też by pewnie wrzucał te swoje mądrości i bon moty, ale nie byłoby go tak słychać.

      Usuń
    3. A wiesz, ja mam dużo cierpliwości do słuchania. to chyba nawyk zawodowy. A przy haftowaniu, to jakoś tak wszystko łagodnieje.
      Bardziej nie lubię oglądać "dyskutujących" polityków . To mnie mocniej denerwuje.
      W tej debacie i tak było łagodnie.

      Usuń
  7. zazwyczaj trzymam się z daleka od polityki, wyborów i innych głupot. wiem, że może to nie jest patriotyzm, ale politycy skutecznie go we mnie zabijają. wolę chyba bujać w chmurach i żyć we własnym świecie i własnymi przekonaniami, niż słuchać politycznego bełkotu i oglądać ludzi, którzy nie mają dość klasy, żeby stać na czele naszego państwa.
    wyjątkowo w tym roku wysłuchałam obu debat i cały czas czekałam, kiedy mnie porwą i prawdziwie zainteresują, oczywiście sensem, a nie komizmem. we wzajemnym opluwaniu się czołowych kandydatek sensu nie znalazłam, a tym bardziej odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. kiełbasa wyborcza była, ale mocno nieświeża. natomiast pan Kukiz......śpiewał, a raczej fałszował bez taktu i rymu. chciał coś, ale.....nie wiedział co. jak dziecko w przedszkolu, które nie ma swojego zdania, a powtarza argumenty innych i to poprzekręcane. wyszedł na ignoranta i pieniacza. żenujące do kwadratu. a ja naiwna myślałam, że może w tym roku cos się wreszcie zmieni na lepsze.....no co za marzenia nie karzą :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polityka zawsze mnie interesowała. Lubię spekulować, słuchać, kojarzyć, wyciągać wnioski, przewidywać.
      Zawsze interesowały mnie motywy, zachowania polityków. Traktuję to jako grę- swoisty trening umysłowy.
      Oczywiście w granicach chronienia swoich nerwów. Są okresy, kiedy w ogóle nie interesuje mnie, co się dzieje, ale to bardzo krótko.
      Lubię wiedzieć.

      Usuń
    2. ja też lubię wiedzieć, ale się nie denerwować :)

      Usuń
  8. Wlasnie moj Wu jedzie do Strasburga, glosowac.
    A potem wieczor wyborczy.
    Przy wodce.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.