poniedziałek, 2 listopada 2015

Polski faszyzm czyli dzieci naznaczone



12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Teraz już nie wiara, a przepisy czynią "naznaczonych".

      Usuń
  2. Biedne te dzieci- nie dość, że wg jakiegoś Oka urodzą się z dodatkową bruzdą na pośladku to jeszcze urodzą się
    w pisowskiej Polsce!:)))
    Zresztą mam podejrzenie, że w krótkim czasie tę ustawę zniosą całkiem- w tak religijnym kraju nie można poczynać dzieci metodą in vitro bo to nie po bożemu wszak.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie na pośladku- na czole:( Ksiądz Oko jest człowiekiem "inaczej" i jego wypowiedzi trzeba brać chyba z przymrużeniem oka, bo takie brednie na nic więcej nie zasługują.
      Może nie zniosą ustawy a wprowadzą całkowity zakaz, ustawa sama przestanie działać.

      Usuń
  3. słabo znam tekst ustawy o in vitro, zaś o tej informacji na temat imion rodziców nawet nie pomyślałem... ale teraz pomyślałem za to, że na cholerę w dokumentach takie informacje?... w sumie niewiele jest takich dokumentów, w których te dane byłyby konieczne, w końcu jest PESEL i to powinno wystarczyć...
    pozdrawiać jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, teraz też podawano imiona rodziców, ale nikogo nie obchodziło w jaki sposób dziecko zostało poczęte. Te nowe przepisy zmuszają do takiego wpisu. Dalej już nie piszę, bo sam wiesz, co to oznacza.

      Usuń
  4. Komentarz na zdjęciu wystarczy za wszystko
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdjęcie to tylko cześć ideologii oszołomionych, państwo w imieniu prawa dopisało drugą cześć. Niestety, przeciw obywatelom.

      Usuń
  5. Na temat wybranych nie mam nic do powiedzenia bo staram się nie używać brzydkich słów, na temat in vitro... cóż...
    bardzo trudny temat szczególnie dla samych zainteresowanych, tutaj tylko niezmiernie wk...upss denerwuje mnie głos księży, jakim prawem pytam ONI wypowiadają się w tej sprawie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki zapewniano anonimowość, to każdy mógł się czuć bezpieczny nawet nagonki na in vitro. Teraz te dzieci i ich rodzice zostają na mocy prawa ujawnieni a to ułatwia przeciwnikom imienne piętnowanie. To jest niewyobrażalne naruszenie niezbywalnego prawa do prywatności życia osobistego i ochrony danych osobowych.

      Usuń
  6. Też nie za bardzo, Jaskóleczko, podoba mi się ta regulacja, szczególnie w obszarach polskiego piekiełka!
    uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polskie piekiełko trwa. Nie widać końca idiotyzmów i utrudniania oraz upokarzania ludzi. Niestety, teraz dopiera zaczyna się jazda. Witamy w "Świecie według Pisuarów".

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.