środa, 16 grudnia 2015

Czas na zmianę tematu, czyli o sprawach normalnych.

Zostawiamy pana Franciszka, niech się inni z nim tropią (fajne cieszyńskie słówko- tropić się). Jako zła kobieta mam jednak nadzieję, że ile razy o nim mówię, czy pomyślę, to tyle razy dostaje ataku obrzydliwej czkawki. Niechaj chociaż tyle satysfakcji mam za te cieknące syfony,
Jeszcze na początku grudnia zrobiłam duże serducho świąteczne dla zaprzyjaźnionej małolaty.
Biały aniołek na granatowym filcu i zdobienie koralikami. Włosy robione ściegiem typu bullion.
Z drugiej strony wygląda tak. Podobno bardzo się podobało.
 Brzeg obszyty koralikami.
Nasz ostrokrzew po 20. latach po raz pierwszy ma owoce. W zasadzie miał, bo banda czarnopiórych żarłoków szybko je unicestwiła. Jednak zanim się to stało, zdążyłam zrobić zdjęcia.
Kiedyś przeczytałam, że ostrokrzew, żeby wydać owoce, musi być sadzony w towarzystwie drugiego o kwiatach męskich. Dawno temu posadziłam jeden, który zawsze kwitł, ale nigdy nie owocował, to znaczy miał owoce, jednak zielone, szybko opadały na ziemię. Wynikało z tego, że nie potrzebuje "partnera", a opadanie owoców jest powodowane czym innym. W tym roku owoce pięknie się zaczerwieniły, dojrzały. Nadal nie wiem, co jest tego powodem. Może zeszłoroczne podtopienie, a może tegoroczna susza?
Nasza piękna, ruda "bżdziągwa" na zaszronionym trawniku w porannym słońcu. Strasznie nie lubi, kiedy robię jej zdjęcia. udaje mi się to robić znienacka. Tu lekko jest zadziwiona. Pewnie zaraz wystartuje do zabawy.

14 komentarzy:

  1. Mój ostrokrzew ma prawie 20 lat i nigdy nawet nie zakwitł :( Dokupiłabym mu "kumpla" albo "kumpelę", ale nie wiem jakiej pełci jest ;)) Jak będą dwa takie same, to pewnie dalej nic z tego nie będzie ;))
    Moja Psica jak zobaczy aparat to natychmiast pozuje, a jak pstrykam co innego to po prostu włazi w obiektyw ;))
    Serce przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. W ogrodniczych nie wiedzą jakiej płci jest sadzonka i potem mamy dwa męskie, albo dwa żeńskie.
      W tym roku w ciemno kupiłam dwa derenie. W ogrodzie już rośnie trzeci. Może okaże się, że są pary? Ten, który rożnie nawet nie zakwitł, a ma cztery lata.
      Bezka nie lubi fotografowania.Złości się bardzo, kiedy robię jej zdjęcia.

      Usuń
  2. A moze powinnas wyonaczyc, innymi slowy bzyknac go pedzelkiem, to dostalby nowych checi do zycia? Do pci mu sie chce, jak kazdemu. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez moment zastanawiałam się, kogo tym pędzelkiem:):):):)On ma 2 metry wysokości i kupę kwiatków na wiosnę. Może potrzebował tyle czasu, żeby w końcu zaowocować?

      Usuń
  3. Znam słówko" trapić się"', czyli turbować się, czyli martwić się o kogoś. Wyszło z mody, bo kto dziś turbuje się, czyli trapi?!Ale z jakiegoś powodu podobało mi się.Może dlatego ,że trapię się określaniem "zła kobieta".Każda nazwa ma swoją siłę/moc i może swoje,więc lepiej nie wywoływać wilka z lasu, choć bardzo by nam się przydało czasem być tą "żelazną"...Przeczytałam "Zelazne damy.Kobiety, które zbudowały Polskę" Kamila Janickiego i dlatego... Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że mnóstwo kobiet jest złymi kobietami- w sensie nie spełniającymi oczekiwań kogokolwiek. Nam się odmawia okazywania silnych emocji, nam się nawet tego zabrania. To takie niekobiece.
      A ja coraz częściej mam w nosie, co mi wypada, jako dobrej kobiecie, a co nie.
      Poza tym, zauważyłam, że jak ktoś jest "zły", to bardziej go szanują, choćby dlatego, że bardziej się go boją. Może i tak trzeba?
      Żelazną to ja byłam prawie przez całe moje życie... mam dość.

      Usuń
  4. A jaka wyczesana.
    Aż miło oglądać
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesana jest często, bardzo tego nie lubi, ale moje nielubienie jest ważniejsze, a ja nie lubię, kiedy ona ma zmierzwione futro.
      Ma być psią damą chociaż z wyglądu, bo jej zachowanie jest hultajskie:)

      Usuń
  5. Piekne to serce!!! Czy jest cos czego Ty nie potrafisz robic?
    Ach i dopisalam jeszcze komentarz pod poprzednia notka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnóstwo rzeczy chciałabym móc umieć zrobić:):):)A teraz myślę nad nauką czeskiego:):)Przeczytałam, napiszę.

      Usuń
  6. Taka "zła kobieta", a potrafi takie piękne serce zrobić i komuś podarować. To by znaczyło, że jednak nie taka "zła".
    Zanim przeczytałam o ostrokrzewie myślałam, że to zdjęcie sztucznej rośliny.
    Ruda "Bźdźągwa" jak na zdjęcie z nienacka wygląda jak dama i futro nosi "naturalne", co na to ekolodzy?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest najbardziej ekologiczne futro z ekologicznych. Własne, czesane, nie wstrząśnięte:)
      Ostrokrzew też jak najbardziej żywy i naturalny.
      Natomiast bardzo zła kobieta odzywa się w ekstremalnych warunkach, na co dzień jest ona bardzo pokojowo nastawiona.No, prawie:)

      Usuń
  7. przepiękne serduszko, robione z sercem :) lubię podziwiać Twoje dzieła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój ostrokrzew jest jeszcze malutki - wsadziłam go dopiero w tym roku. I jakiej jest płci nie sprawdzałam. Trzeba mu chyba zajrzeć pod listek? ;)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.