poniedziałek, 4 stycznia 2016

Czy prezes A. Rzepliński może być zatrzymany?

 Myślę, że warto przeczytać, bowiem Januszowi Wojciechowskiemu "pomyliły się kierunki".
Tekst jest rzetelną wykładnią prawa do zaistniałej sytuacji.
Nie dajmy sobie wmawiać bujd na resorach głoszonych przez PiSowców.


"Prezes TK Andrzej Rzepliński nie może zostać zatrzymany, jeśli nie dopuści do orzekania sędziów zaprzysiężonych przez Prezydenta RP.
Na swoim blogu eurodeputowany Janusz Wojciechowski wyraził pogląd, iż niedopuszczenie do orzekania sędziów zaprzysiężonych przez Prezydenta RP oznaczać będzie popełnienie przestępstwa z art. 224 § 2 k.k., – co usprawiedliwia jego zatrzymanie na podstawie art. 196 zdanie drugie Konstytucji, przewidującym interwencję o tym charakterze w przypadku ujęcia na gorącym uczynku przestępstwa.
 Stanowisko to jest pozbawione podstawy prawnej. Po pierwsze, dlatego, że przestępstwo to polega na działaniu w celu wymuszenia, przy wykorzystaniu przemocy lub groźby, przedsięwzięcia lub zaniechania czynności służbowej - podczas gdy działanie Prezesa nie odpowiada jego istocie, gdyż sprowadza się do wyznaczenia sędziów tworzących skład orzekający, czego nie sposób uznać za działanie poprzez groźbę lub przemoc. Po wtóre, dlatego, że do podstawowych obowiązków Prezesa TK należy wyznaczanie sędziów do składu orzekającego, to zaś, co jest nakazane przez prawo nie może równocześnie stanowić czynu bezprawnego.
Nie może być wątpliwości, że w sytuacji zaistniałej na skutek podpisania przez Prezydenta RP ustawy z dnia 22 grudnia o zmianie ustawy Trybunale Konstytucyjnym, powstał niezwykle zawiły stan prawny, bowiem ustawa ta weszła w życie z dniem ogłoszenia (bez vacatio legis), zaś jej postanowienia de facto uniemożliwiają dokonanie oceny, co do ich zgodności z Konstytucją. W ten sposób Prezes TK został postawiony w sytuacji konfliktu obowiązków: z jednej bowiem strony postanowienia Konstytucji obligują go do podjęcia czynności niezbędnych dla rozpoznania złożonego wniosku w przedmiocie zgodności ustawy z Konstytucją, z drugiej zaś ustawa ta zawiera uregulowania, które się temu sprzeciwiają. Prawo karne nakazuje – na mocy art. 26 § 5 k.k. – w takiej sytuacji dokonywać wyboru w oparciu o kryterium wartości dobra prawnego. Wobec tego należy skonfrontować ze sobą dwie wartości: dobro chronione normami rangi konstytucyjnej oraz dobro chronione przepisem ustawy zwykłej. Jest oczywistym, że wyższą wartość ma dobro, któremu ochronę przydaje Konstytucja. Zatem Prezes TK powinien podjąć działania zmierzające do rozpoznania złożonego wniosku, to zaś implikuje konieczność przyjęcia jako podstawy działania ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z dnia 22 lipca 2015 roku w pierwotnym brzmieniu.
Gdyby zaś zachowanie owych sędziów przybrało postać czynów uniemożliwiających prawidłowe funkcjonowanie TK (np. gdyby polegało na okupowaniu miejsc za stołem sędziowskim), wówczas po stronie powołanych do orzekania sędziów oraz prezesa TK powstanie prawo do powołania się na obronę konieczną, zaś obowiązkiem odnośnych służb powinno być zastosowanie kontratypu szczególnych uprawnień i obowiązków służbowych i siłowe ich usunięcie (na podstawie ustawy o przymusie bezpośrednim i broni palnej). Takie bowiem zachowanie tych osób stanowi wypełnienie istoty czynu zabronionego z art. 224 § 2 k.k. i art. 193 k.k.
Nawet gdyby przyjąć, iż przy wyznaczeniu członków składu orzekającego doszło do przekroczenia uprawnień przez Prezesa TK, to właściwej podstawy prawnej dla oceny jego postępowania należy poszukiwać w instytucji usprawiedliwionego błędu co do prawa, który wyłącza byt przestępstwa (art. 30 k.k.), gdyż stanął w obliczu konieczności podejmowania decyzji w sytuacji, dla której obowiązujące prawo nie zawiera unormowania.
Reasumując: postępowanie Prezesa TK nie narusza prawa karnego, a powołanie się J. Wojciechowskiego na „ujęcie na gorącym uczynku” jest całkowicie bezpodstawne, zaś ewentualne zachowania o takim charakterze stanowić będą naruszenie prawa.
Katowice 3 styczeń 2016 r.
*Prof. zw. dr hab. Teresa Dukiet-Nagórska kieruje Katedrą Prawa Karnego i Kryminologii Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach"

Tytuł oryginalny:" Czy prezes A. Rzepliński może być zatrzymany – J. Wojciechowskiemu do sztambucha"
 http://www.obserwatorkonstytucyjny.pl/trybunal/czy-prezes-a-rzeplinski-moze-byc-zatrzymany-j-wojciechowskiemu-do-sztambucha/
  
Fraktal zimowy
http://archiwum.wiz.pl/1996/96101900.aspmowy


12 komentarzy:

  1. Sama juz nie wiem, dziwic sie, smiac, plakac czy cos jeszcze.
    I tak wszystkiemu winni rowerzysci, wegetarianie, gendery i ateisci. Ament.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Waszczykowski zapomniał podać źródło, z którego korzystał mówiąc, że wszystkiemu winni, komuniści, ateiści i cykliści:):):)
      Kawał idioty i tyle.

      Usuń
  2. Jakiś poseł z PiS puścił plotkę, że są rozpatrywane warianty siłowe w stosunku do prezesa TK. Może zmienią zamki do budynku TK w nocy i dadzą nowy klucz tylko swoim sędziom? Wariant już przećwiczony na placówce NATO.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz tutaj odpowiedź na bzdurną wypowiedź tego posła. Mam wrażenie, że oni nie panują nad tym, co mówią.

      Usuń
  3. Obawiam się, że na nic się nie zdadzą mądre analizy. Pisiory zrobią jak wszystko na chama nie oglądając się an nikogo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czytam i widzę, że codziennie coś nowego; zaczynam się gubić we wszystkim, bo jeszcze nie ochłonę po jednej nowinie, już kolejna. Przestałam czytać tutejsze gazety, bo strasznie krytykują to co się u nas teraz dzieje. Raz się przeciwstawiłam jednemu dziennikarzynie to mnie zablokowali na kilka dni. Kto głosował na PIS, przecież to było niemal pewnym, że zacznie się bałagan jeżeli wygrają... a na pana Rzeplińskiego patrzę i myślę tylko zawsze o jednym: czy Jego serducho to wszystko wytrzyma - przecież to jest niesamowity stres.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto nie głosował... tak należy teraz pytać. Przegraliśmy tylko dlatego, że ludzi nie poszli głosować. PiS wygrał marnym procentem.
      Ja też już mam dosyć, dosyć arogancji, buty i głupoty pisowskiej. Każdego dnia czymś palną.

      Usuń
  5. jakaś dziecinada... gdyby już tak się bawić, to prędzej wypowiedź tow. Wojciechowskiego spełnia znamiona czynu opisanego w art. 224 p.2 kk... oni już kompletnie nie kontrolują tego, co mówią... optowałbym za przebadaniem gościa na obecność alkoholu lub kokainy w organizmie...
    to się wszystko zaczyna robić naprawdę mało zabawne... całe szczęście, że policja potrafi jeszcze zachować się przytomnie /tu przypomnę historię z wjazdem tow. Macierewicza do placówki NATO/...
    p. jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
  6. Oni wszyscy zachowują się jak naćpani lub na kacu. Plotą głupoty i za nic mają, że kompromitują siebie i nasz kraj.
    Czegoś podobnego nie przeżyłam jeszcze, a żyję już dosyć długo i różne ekipy w tym czasie rządziły krajem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejne rządy pisiarzy unaoczniają nam, jak marne mają kadry, jak mało wartościowych osób skupia wokół siebie prezesik. To partia nieudaczników, którzy swe niedobory, z powodu których nie osiągnęli jak dotąd żadnych sukcesów zawodowych, przypisują wszystkim innym, ale nigdy sobie. I co z tego, że niektórzy pokończyli studia a nawet posiadają doktoraty, skoro nic z tych nauk nie zapadło im na zawsze do mózgownicy??? A elektorat tej partii jest taki sam jak ta partia, tyle tylko, że więcej tam osób z demencją starczą.Mam cichą nadzieję, że rządy pisiarzy dobrze wstrząsną społeczeństwem i tak dadzą ludziom w kość, że następne wybory obywatele potraktują poważnie i więcej osób wezmie udział w głosowaniu.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie szokuje ta buta, z jaką wypowiadają idiotyzmy. Oni w to wierzą? Są tak ograniczeni? Nie mają wstydu, nie znają granic śmieszności?

      I wszystko robią na odwrót, na przekór- nie zdają sobie sprawy, że szkodzą ludziom, tym, których chcą zyskać poparcie?
      Mało jest już grup społecznych, którym nie zaczęli szkodzić.
      Są w jakimś amoku, oczadzieli, że nie widzą, co mówią i robią?

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.