sobota, 16 stycznia 2016

Dla tych, co jeszcze mieli złudzenia czyli Orban bis

Są pierwsze przecieki z klubu PiS w Jachrance. Kaczyński planuje tam wprowadzenie zmian w ordynacji wyborczej!

Pojawiają się pierwsze przecieki o tematach, które poruszano podczas obradującego w Jachrance klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Politycy z kierownictwa partii rządzącej mieli już zdradzić, iż na zamkniętym spotkaniu z parlamentarzystami Jarosław Kaczyński mówił między innymi o możliwości zmiany ordynacji wyborczej.
"Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy..."
Takie informacje podała w piątkowy wieczór Polska Agencja Prasowa. Potwierdzają one środowe doniesienia naTemat, iż Prawo i Sprawiedliwość po sparaliżowaniu Trybunału Konstytucyjnego, zmianach w Służbie Cywilnej, upolitycznieniu mediów i wzmocnieniu inwigilacji internetu weźmie się za zminimalizowanie zagrożenia utraty władzy w kolejnych wyborach.
Jak informowaliśmy, można spodziewać się, iż pomysł PiS na nową ordynację to będzie pewien ukłonu w stronę Pawła Kukiza i spełnienie jego marzeń o jednomandatowych okręgach wyborczych. I powrót do projektu przedstawianego już w 2004 i 2006 roku, zakładającego wprowadzenie mieszanego systemu wyborczego, w którym wyborca ma dwa głosy i 230 posłów wybiera się w JOW-ach, a druga połowa Sejmu pochodzi z głosowania na 16 list wojewódzkich, na podstawie wyników którego mandaty przydziela się proporcjonalnie.
Kolejny etap orbanizacji Polski
Odpowiednie ułożenie nowych okręgów wyborczych mogłoby pomóc PiS w utrzymaniu władzy. Wcześniej z powodzeniem taki sposób na "wyborczą nietykalność" zastosował na Węgrzech Viktor Orban.
– Gdyby dziś wprowadzać zmiany korzystne dla partii rządzącej, to wcześniej powinna ona pozwolić na przeprowadzenie jeszcze jednych wyborów w starym systemie. Tak, by umożliwić poddanie się weryfikacji na tych samych zasadach, na których zdobywała władzę. Tego wymagałby dobry obyczaj... – komentował dla naTemat politolog, dr Olgierd Annusewicz.”
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl

27 komentarzy:

  1. Pachnie rewolucja. Tylko komu z pozostalych bedzie sie jeszcze chcialo przeprowadzac rewolucje, skoro Polska tak bardzo sie wyludnila, bo znaczna czesc wybrala emigracje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Politycy opozycyjni twierdzą, że Polacy to taki naród, który długo pozwala na pomiatanie sobą, ale prawa wyborczego nie pozwoli sobie odebrać. To może być ta iskra do rewolty. Tu nas jeszcze sporo zostało. Przypomnij sobie jakim wynikiem PiS wygrało. Nawet połowa nie głosowała, a z tej połowy tylko 19 % poparło PiS.
      I nie obraź się, ale mnóstwo głosów na PiS oddała Polonia, zwłaszcza ta amerykańska, co to guzik wie o kraju, bo jej tu długo już nie ma, ale się mądrzy narodowo- kościelnie- Z góry przepraszam tych, co są za granicą i nie głosowali na PiS.
      Dlatego ciągle uważam, że prawo wyborcze powinni mieć ci Polacy za granicą, którzy nie są tam dłużej niż 5 lat. Z powodów znajomości realiów w Polsce.

      Usuń
    2. Ha ha mnie nie masz za co przepraszac:))) Ja nie glosuje w krajach, w ktorych nie mieszkam. Urodzilam sie w Polsce, mieszkam w Ameryce ale jest dla mnie obraza nazywanie mnie Polonia, wlasnie ze wzgledu na to jacy tu Polacy mieszkaja. Po 31 latach mam tylko dwie kolezanki Polki i to w zupelnosci wystarczy. Polonie nowojorska postawila bym pod mur i do odstrzalu.
      Banda niedouczonych cwokow i tyle, a "glosujom bo mogom" tak dokladnie mowia.

      Usuń
    3. Star, ja sobie zdaję sprawę, że Polacy, mieszkający w innych krajach są różni i nie chcę generalizować, ale jak czytam wynik wyborów z Chicago, to włos się mi na głowie jeży. A kiedy czytam takich dwóch mędrków z Chicago ( na facebooku), którzy wyemigrowali w latach 8otych, jak oni wyzywają Polaków w Polsce od lewaków, wyszukują najdziwniejsze opinie o Polsce, o tym, jak tu się katolików prześladuje, jak to się zamachy na rodzinę robi, w szkole uczy gender i w tym stylu, to ręce opadają, na myśl o tym, co oni mają w głowach-jaki obraz Polski i skąd czerpią na jej temat wiedzę. Najgorsze jest to, że szerzą taki obraz wśród swoich znajomych, tam w Chicago.

      Tak, pewnie tęsknią, pewnie chcą się utożsamiać z ojczyzną, ale w tym przypadku nie ma to nic wspólnego z uczciwością.
      Mój syn mieszka 10 lat w Anglii- nie głosuje, bo wie, że zbyt małą ma teraz wiedzę, aby wybrać jakąś opcję.

      Szkoda, bo mnie się nazwa Polonia, mimo wszystko, kojarzy z czymś pięknym.

      Usuń
    4. Ja nawet, kiedy jeszcze moglam, bo mialam polskie obywatelstwo, nie glosowalam, bo w koncu co mnie to obchodzi, skoro i tak nie zamierzalam wracac. Teraz juz i tak nie moge, bo zrzeklam sie polskiego obywatelstwa. Gdybym jednak mogla i chciala glosowac, moim faworytem na pewno nie bylby ani Pis, ani PO, czyli partie przykoscielne.

      Usuń
    5. Nie głosowałam ani na jedną, ani na drugą, ani na żadne przykościelne:):):)Na te partie głosowała Polonia, której się coś marzy, ale za soje marzenie nie ona teraz bierze odpowiedzialność i nie ona ponosi skutki, tylko my tutaj w kraju.

      Usuń
  2. A ja musze przyznac, ze mimo iz uwazam ze mieszkajac za granica nie mam prawa glosowac, to po wygraniu PiSu przez chwile pomyslalam, ze moze jednak powinnam byla....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi głosowaniami za granicą coś nie gra. Mnie chodzi o to, że człowiek, który mieszka za granicą więcej niż 5 lat, coraz mniej wie, co tak naprawdę w kraju się dzieje. A na pewno mało wie, kiedy odwiedza ten kraj sporadycznie, a wiedzę czerpie ze źródeł pisanych, ewentualnie z telewizji i od rodziny/znajomych. Nigdy to nie będzie na tyle pokrywało się z prawdą, aby móc się o przyszłości kraju wypowiadać w wyborach.

      Brutalnie mówiąc- dlaczego ktoś, kto nie mieszka w kraju i nie ma zamiaru do niego powrócić, ma decydować o życiu ludzi w kraju? To tak, jakbym ja decydowała o życiu w domu mojej kuzynki, a bywam u niej raz w roku.

      Usuń
  3. Najgłupsze jest to, co pisiory bredzą o Niemcach, o ojcach i dziadkach, co niby mają polską krew na rękach! Pokolenie, które urodziło się tuż po wojnie czyli całkowicie nieodpowiedzialne za hitleryzm, to dzisiaj już niemal starcy.
    Żałosna polityczna klaunada i czy aby na pewno ciemny naród to kupi, czy nadal trendy będą te anachroniczne resentymenty?!
    Na pisiorów i kukiziorów mam alergię, nie znam skutecznych leków, a gorzała nie pomaga (choć normalnie blokuje alergeny!)
    ściskam i zapraszam do mnie, gdzie harcuje gość specjalny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idiotyzmy pisowców są tak częste i gęste, że zaczynają dochodzić do masy krytycznej.
      W końcu to pierdyknie z wielkim hukiem i pewnie długo pozostanie smrodek.
      Ja też mam alergię i na jednych i na drugich. A kiedy widzę Kukiza, to czuję, jak narasta we mnie chęć strzelania w ten butny ryjek. I to jest dowód na twierdzenie, że agresja wywołuje agresję.

      Usuń
  4. Toż to program polskiej PZPR o nawie Wisła- pogłębiać dno i trzymać się koryta.
    Prezes pomału traci jasność umysłu i nie zna chyba starego powiedzenia, że czasem jedna kropla może sprawić gigantyczną powódz.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby poprzednicy również nie realizowali tego hasła, to, być może, PiS pozostało by w ogonie wyborczym.
      Czekam na tę kroplę, jak przysłowiowa kania dżdżu.

      Usuń
  5. jeszcze podczas czytania posta o genialnej posłance Krystynie zadałem sobie /bynajmniej nie po raz pierwszy i nie ostatni/ pytanie:
    KTO NA NICH GŁOSOWAŁ?... kogo ja mijam na ulicach, spotykam w sklepach, w komunikacji miejskiej, na ścieżce rowerowej?... i takie tam... ja rozumiem, że to był naprawdę niesamowity splot wypadków, ułamek procenta, przysłowiowy "piczy włos" wystarczał, by do Sejmu weszło jeszcze ZL i KORWIN... i to nie po jednej osobie, bo po przekroczeniu progu wskakuje cała gromadka i od razu by się jakiś pluralizm zrobił... bo w końcu PiS poparło niby tylko te 27%... ale mimo wszystko... kto to jest?...
    ech... chyba zacznę warczeć na co czwartą mijaną osobę na mieście :)...
    p.jzns...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wariatów nie widać, a niektórzy się nie leczą. Mają także prawa wyborcze stąd takie wyniki tych posłów i posłanek. Druga sprawa to frustracja społeczna. Ludzie mają dość obecnych polityków, którzy są nieprzerwanie od 89 roku, więc gdy pojawi się ktoś nowy nie ważne, jaki to na niego głosują.
      Kolejna sprawa to klerykalizacja społeczna, jaka nastąpiła po zmianie ustroju a ludzie nawet wykształceni i inteligentni zaczynają myśleć pod dyktando sukienkowej ideologii. Degradacja społeczna i dotyczy całego społeczeństwa niezależnie od środowiska, z jakiego się dany człowiek wywodzi.
      Dodam jeszcze, że nie wszystkim ludziom żyje się dobrze po manie ustroju na kapitalistyczny pokolenie średnie, czyli dzisiejszych 50 – 60 Latków nie odnajduję się w tej nowej rzeczywistości i zmianach stosunków społecznych.
      W czasach PRL nawet na wsiach były objazdowe kina, dyskoteki coś się działo, ludzie ze sobą rozmawiali, odwiedzali się a teraz nastąpiła amerykanizacja życia społecznego plus brak pieniędzy i dodać jeszcze do tego, że w niektórych małych miejscowościach i miasteczkach jedyną możliwością jest wyjście do kościoła, bo tam można spotkać ludzi i społeczeństwo się klerykalizuje i debilnieje.

      Usuń
    2. Mówisz o 50/60latkach, że się nie odnajdują- chyba nie masz do końca racji. Moje pokolenie świetnie sobie radzi w nowych czasach. A 50latkowie jeszcze lepiej. Być może są gdzieś obszary polski, gdzie idzie im słabiutko, ale większość to pokolenie, które dorastało w latach 70tych i już nie jesteśmy takimi melepetami, jak nasi rodzice.
      Przeleć się po kobiecych blogach-zobacz ile ich prowadza kobiety pod 60tke i starsze i ciut młodsze. Wczytaj się w ich słowa.
      Jeżeli ktoś chce, to do kina dojedzie. coraz więcej teatrów wyjeżdża w teren. Moje rówieśnice chodzą na jogę, zaliczają uniwerek trzeciego wieku, realizują się w kołach gospodyń na wsiach, dużo ma prawo jazdy itp. itd.
      I znowu powiem, pewnie są wsi takie o jakich piszesz- kościół jest centrum kultury, ale myślę, że jednak to mniejszość.
      Na mentalność większy wpływ mają coniedzielne kazania. I tu się zgodzimy, jeżeli jest to jedyne źródło przekazywania wiedzy i wartości, to może to być fatalne w skutkach. A jeżeli jest to silniejsze od tych wszystkich treści, które niosą "rozrywki' w czasie wolnym, to już mogiła. Na przykład, babki spotykają się w remizie na wspólne szydełkowanie. podczas rozmowy omawiają to, co powiedział ksiądz na kazaniu. No i dalej już sobie można dośpiewać rezultat dyskusji. Faktycznie, księża mają ogromny wpływ na mentalność ludzi.

      Usuń
    3. @pkanalia- również zastanawiam się, kim są ci ludzie. A wychodzi mi, że nawet sąsiad może być wyborcą pisiorów, ale głupio mu się przyznać. U nas, w gminie, wygrała PO.

      Usuń
  6. PiS rządzi dopiero 8 tygodni a już jego działania wywołują ogromne emocje. Ja staram się zdystansować do tego, co się dzieję, bo przed nami 4 lata rządów PIS i jeśli teraz stracę siły i wyczerpie się emocjonalnie to, kiedy będę musiał naprawdę walczyć przeciwko temu, co się dzieje mogę nie mieć na to siły;-))))
    Martwi mnie ta sprawa z inwigilacją Internetu. Nie po to cały Internet walczył z Acta abyśmy stracili wolność przez jedną partię. Sprawę inwigilacji trzeba się wnikliwie przyglądać a jeśli sprawa zajdzie za daleko należy stanowczo zaprotestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie bardzo wierzę, że to będą cztery lata; PIS nie pozwoli sobie odebrać władzy i tak "poprzestawia" wszelkie przepisy, że pozostaną... nie wiadomo tylko jak długo. Już kiedyś rządzili przez kilka miesięcy i nie wyszło, teraz się tak przygotowali, że ciężko będzie ich wysadzić z ciepłych stołeczków.

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że ich rządy będą krótsze, a z drugiej strony- Grażyna może się nie mylić. Aż mi skóra cierpnie, jeżeli trafi z prognozą.

      Usuń
  7. Tez mi po glowie lazi, to co napisala Toya. A z drugiej strony, nigdy nie przypuszczalam, ze tylu ludzi oleje wybory, a teraz ... strach sie bac :(. Leciwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zaskoczyła tak ogromna absencja przy wyborach. Jednak rozumiem tych, co nie poszli- naprawdę nie było na kogo głosować. No może na Nowoczesna, Partie Razem...I nie dziwię się, że tylu zagłosowało na Kukiza.

      Usuń
  8. Żałuję, że nie jestem młodsza, bo bym śmignęła z tego kraju na drugi koniec świata, aż by zagwizdało na zakrętach... I mogłabym sobie patrzeć z daleka na tą naszą Koreę Północną nr dwa z bezpiecznego dystansu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja żałuję, że moja Młoda musiała wrócić. nie było jej na obczyźnie najlepiej, ale miała spokój od takich idiotyzmów i miała byt zabezpieczony. Młody z rodziną siedzi tam już 10 lat i nie ma zamiaru wracać.

      Usuń
  9. Taczkę mam... teraz gnój wożę ale jak trzeba będzie to gnoja wywiozę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że więcej takich chętnych do użycia taczek się znajdzie:)Tylko czekać jak "zabrzmi róg".

      Usuń
  10. Swoją drogą jak prezes lubi zamieszać, zasiać zamęt. Przecież doskonale wie, że mówiąc o zmianach w ordynacji wkłada kij w mrowisko.
    Mam wrażenie, że on się karmi sporem, ładuje akumulatory w ogniu krytyki.
    Kiedy wali się na niego krytyka on "opluwany" stoi niezłomnie na straży wyznawanych przez siebie i swoich klakierów wartości, on mąż opatrznościowy prawdziwych patriotów.
    Psychoanalityk potrzebny panu prezesowi od zaraz, mogę nawet zorganizować zrzutkę na prywatne leczenie "Kompleksu Piłsudskigo".
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przedostatniej "Polityce" jest wypowiedź psychiatry na temat takich ludzi. Krótko- to impregnaty- ich nic nie rusza, oni widzą tylko swój cel.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.