sobota, 2 stycznia 2016

Odeszła...



8 komentarzy:

  1. ożż.... jeszcze jeden nekrolog... wspominałem niedawno coś w tym stylu, że Ponury w Święta nie ma urlopu...
    pozdrawiać jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona była schorowana. Przeraża mnie jednak, że jednak nie jest to wiek na umieranie. Hmmm... dociera też do mnie, że ja zaczynam wchodzić w ten przedział:(

      Na przedwiośniu Ponury jeszcze bardziej szaleje:(

      Usuń
    2. Przepraszam za ignorancję, ale kto odszedł... nie bardzo rozumiem...

      Usuń
    3. Fajna piosenkarka, córka Nat King Cole'a- wiesz blues, soul -sama klasyka.

      Usuń
  2. Rodzimy się a więc kiedyś musimy i umrzeć. Nie ma jakiegoś określonego wieku na tę podróż w nieznane. Znam sporo osób, które odeszły nim ukończyły 50 rok życia, np.mój ojciec. Ostatnio zaczynają brać z nieco wyższej, niż moja, półki.
    Milszych wydarzeń Ci życzę, choć i na to nie mamy żadnego wpływu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie to chodzi o piosenkarkę, a ja do śmierci podchodzę spokojnie. To jest jedyna rzeczy, na którą naprawdę nie mam wpływu.

      Usuń
  3. Duet z ojcem przepiękny. W przypadku takich artystów chciałoby się więcej i więcej.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.