niedziela, 6 marca 2016

Na razie jest (niestety) tak....


"Kobieta jest murzynem świata
Tak właśnie jest...pomyśl o tym
Kobieta jest murzynem świata
Pomyśl o tym.. zrób coś z tym

Każemy jej malować się i tańczyć
Jeśli nie chce być niewolnicą, mówimy, że nas nie kocha
Jeśli jest sobą, mówimy, że próbuje być mężczyzną
Upokarzając ją, udajemy, że jest ponad nami

Kobieta jest murzynem świata.. tak właśnie jest
Jeśli mi nie wierzysz, popatrz na tą, z którą jesteś
Kobieta jest niewolnicą niewolników
O, tak... lepiej krzycz o tym

Każemy jej rodzić i wychowywać nasze dzieci
A potem opuszczamy ją bez słowa, bo jest taką starą kwoką
Mówimy jej, że dom to jedyne miejsce dla niej
Potem skarżymy się, że jest zbyt mało światowa, żeby się z nią zaprzyjaźnić

Kobieta jest murzynem świata.. tak właśnie jest
Jeśli mi nie wierzysz, popatrz na tą, z którą jesteś
Kobieta jest niewolnicą niewolników
O, tak... wykrzycz to!

Obrażamy ją codziennie w telewizji
I zastanawiamy się, czemu nie ma odwagi i pewności siebie
Kiedy jest młoda, zabijamy w niej chęć bycia wolną
Mówiąc jej, żeby nie była taka mądra, jednocześnie lekceważymy ją, bo jest taka głupia

Kobieta jest murzynem świata.. tak właśnie jest
Jeśli mi nie wierzysz, popatrz na tą, z którą jesteś
Kobieta jest niewolnicą niewolników
O, tak... jeśli mi wierzysz, lepiej krzycz o tym
Każemy jej malować się i tańczyć..."

I jeszcze tak 
"Ona jest kobietą z getta, czekającą na swojego mężczyznę, aż przyjdzie do domu
Oh biedna kobieta z getta, czekąjącą na swojego mężczyznę, aż przyjdzie do domu
Ona jest tylko kobietą z getta, czekąjącą na swojego mężczyznę, aż przyjdzie do domu
aż przyjdzie do domu

Szczur biegnie przez podłogę, karaluch odwraca się na ścianie
Wszystko wokół niej jest hałaśliwe, to jej w ogóle nie martwi
Bo ona jest kobietą z getta, siedzi tam sama
Ona jest tylko kobietą z getta czekąjącą na swojego mężczyznę, aż przyjdzie do domu
aż przyjdzie do domu

Tak, telewizor jest włączony, radio huczy wiadomościami
Ktoś jest na korytarzu, gra podłego brudnego bluesa
Moja kobieto z getta, jest całkiem sama
Ona jest tylko kobietą z getta czekąjącą na swojego mężczyznę, aż przyjdzie do domu
aż przyjdzie do domu

Bo jest kobietą z getta, powiedziałem, że jest kobietą z getta
Oh, kobieto z getta, o czym myślisz
Czasem patrzę na twoją twarz, nie mogę pomóc, lecz płacz."

Wszystkim kobietom, w dniu ich święta, życzę, aby doczekały czasu, kiedy poczują się w pełni wolnym człowiekiem, z wszystkimi prawami, z jakich korzystają mężczyźni.

15 komentarzy:

  1. Dziękuję za życzenia i wzajemnie.
    Ja nie na temat, tylko z informacją :)
    Olga rozpoczyna nowy projekt - prosiłaś o informację, wyjątkowo szybko zauważyłam: http://saolya.blogspot.com/2016/03/sal-needleroll-maslenica-2016.html
    Pozdrawiam słonecznie i życzę Ci dobrego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Weszłam na stronę, wydrukowałam sobie wzór części pierwszej, a potem doczytałam o terminie do 7 marca-niewykonalne:( Wzór sobie zostawiam i spróbuję wyszyć całość, ale w innych kolorach. Może się uda:)

      Usuń
    2. Tak to u Olgi wygląda, trzeba się spieszyć, żeby skończyć w terminie, wysłać zdjęcie i dostać kolejny fragment wzoru. Wie dokładnie komu wysłała, dlatego nie udostępniam jej wzorów. Koraliki można zostawić na koniec :)
      Miłego dnia.

      Usuń
    3. Jeszcze raz dzięki:):):) Miłego:)

      Usuń
  2. Jakos sie nie utozsamiam.
    Na szczescie! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, ale zbyt dużo jest właśnie takich.

      Usuń
    2. Wiekszosc z nich jest sama sobie winna. O co walczyc, skoro im jest dobrze w toksycznych zwiazkach, lubia byc obijane i kwalcone, bo maja gwarancje, ze kocha. Nie odejda, bo "dzieci musza miec ojca", rosnie wiec kolejne pokolenie takich samych ofiar. A kosciol wszystkiemu przyklaskuje, bo "malzenstwo jest nierozerwalne" i "trzeba nosic swoj krzyz".
      No to niech sobie nosza, jak lubia.

      Usuń
    3. Część zachowuje się tak, jak piszesz, ale zdecydowanie większa część walczy, jednak jest zbyt słaba. Trzeba im pomóc (tym, które chcą, aby im pomóc), bo często są pozostawione same z wielkimi problemami. Nawet te, o których piszesz, że sobie same są winne (naprawdę?, często nie zdają sobie sprawy z tego, że mogą skutecznie skorzystać z pomocy. Te kobiety są uzależnione- od męża alkoholika, od przemocy, "od wiary", o opinii społecznej- nie wierzą we własne siły, nie wierzą, że tak nie musi być. To jest jak nałóg, tu trzeba terapii, spokojnej, długotrwałej. One cierpię i wcale im z tym nie jest dobrze, ale nie potrafią inaczej
      Ja tu nie piszę tylko o Polkach, to dotyczy kobiet na całym świecie.
      Weźmy np. muzułmanki. czy one chciały tej wojny? nie maja nic do gadania, to jest wojna męska, a one cierpią. Tylko nieliczne wysadzają się, ale myślę, ze te są też zdominowane przez mężczyzn. A Murzynki, które są bezsilne, bo nie mają, dzieciom dać co jeść, a ich mężowie tłuką się w walce międzyplemiennej? A Ukrainki? A Murzynki w Stanach, te z biednych dzielnic?, A Brazylijki w fawelach? A białe, które mają mniejsze prawa niż mężczyźni? Tu nie chodzi tylko o alkoholizm, o przemoc, o brak do antykoncepcji, czy prawa do aborcji- tu chodzi o godne życie.

      Usuń
    4. Ja wiem, że są takie heksy, które pozornie nie zasługują na współczucie... wstrętne, materialistki, nieczułe, pozerki?... POZORNIE nie zasługują, ale... ktoś je ukształtował, wychował, ktoś był wzorem, ktoś pozwolił na... one też zasługują w pewnym sensie na współczucie (o ile świadomie nie krzywdzą ludzi.
      W brutalnym świecie, gdzie mężczyzna ma większe prawa i tak są na przegranej pozycji.

      Usuń
  3. A ja postarałem się o cieplejsze porównania z piosenek
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem równowaga została utrzymana:)

      Usuń
  4. Przedwczoraj oglądałam relacje z maniły na TVP ino. Małą migawkę z maniły pokazali, ale za to długi wywiad był z prolajferem i gdyby ten prolajfer był kobietą to jeszcze bym zrozumiała. My kobiety mamy prawo rozmawiać na ten temat nawet z prolajferkami, bo to jest nasze ciało i dotyczy to nas kobiet niezależnie od poglądów, ale facet niech mi nie nie wygaduję głupot o aborcji, bo to nie on rodzi dzieci, nie on traci figurę i zdrowie, nie on tymi dziećmi się zajmuje. To mnie najbardziej wkurza w pro life nawet nie ich debilne poglądy, ale to, ze głównie mężczyźni wypowiadają się na ten temat, który ich nie dotyczy.
    Myślę Jaskółko, że gdyby przez te lata rządziła partia lewicowa to może społecznie by się niewiele zmieniło lub zmieniałoby się bardzo powoli, ale przynajmniej nie byłoby takiej nagonki medialnej na kobiety i po prostu żyłoby nam się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, żadna partia nie jest w stanie nas na razie zrozumieć. Gdyby partie lewicowe chciały, dawno zostałaby ta sprawa załatwiona. To nie jest kwestia tej, czy innej partii. Myślę, że jest to sprawa tylko światopoglądu i to głównie męskiego. Tu chodzi o męski autorytet. Coś w rodzaju: "Nie będzie mi tu baba rządziła". Taki stan umysłu, który panuje i na lewicy, i na prawicy. Chodzi mi o to, że w każdej opcji są faceci, którzy nie dopuszczają do siebie myśli, iż kobieta też człowiek i powinna mieć równe z mężczyznami prawa, w tym prawo do samodecydowania o sobie, swoim życiu, swoim zdrowiu, swoim ciele.

      Mam takie wrażenie, że faceci, obojętnie z jakiej partii, są głównie facetami, którzy chcą decydować o innych.
      To natura i wpojone przekonanie, że mężczyzna jest kimś lepszym od kobiety i dzieci. I chyba jest to tak silne, że żadne ideologie partyjne nie wpłyną na to.

      Usuń
    2. Zgadzam się z Tobą ,ale mi chodziło o to ,że gdyby rządziła lewica kobiety nie byłyby tak nękane choćby np. prolajferską ideologią w mediach . Nie byłoby takiej nagonki na kobiety jaka jest teraz . A przyczyną tej nagonki są sukienkowi i politycy prawicowi . Konserwatyści z lewej strony także lekceważą kobiety ,ale nie w tak obrzydliwy sposób .

      Usuń
    3. I właśnie tego nie rozumiem- miało być lepiej, spokojniej, kobiety mały mieć prawa do decydowaniu o sobie, miała być pomoc dla kobiet....
      A zbliżamy się do niebezpiecznej granicy, kiedy kobieta staje się w życiu społecznym przedmiotem, a nie podmiotem na równych z wszystkimi prawach.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.