niedziela, 10 kwietnia 2016

Już mi minęło... chyba, że….

Zauważyłam w swoim odbiorze naszej, polskiej rzeczywistości polityczno- ekonomiczno-obyczajowo- pisowskiej, zmianę. Powiem krótko- chyba przeszedł mi początkowy tzw. ciężki wkurw i zaliczam obecnie etap nieustającej radości, czytając teksty ludzi normalnych, czyli opozycji centro-lewicowej. Zresztą nie wiem, jak nazwać tę grupę społeczeństwa, by ktoś tu nie pomyślał, że promuję pleniące się rzekomo we wszystkich obszarach życia codziennego „lewactwo”, którym to epitetem bardzo chętnie szafują pisowcy- oszołomy, nazywając wszystko i wszystkich, którym z PiSem nie po drodze. Nad pojęciem „lewak' kiedyś się zastanawiałam tu na blogu, dlatego nie będę tego rozwijać.
Dzisiaj natknęłam się na dwa bardzo fajne teksty. Kto chce, proszę bardzo, niech przeczyta i też się pośmieje. Dodam, że oba artykuły zawierają treści, trafnie odzwierciedlające rzeczywistość. Uwaga- blog jest „nieobyczajny” i kto ma łatwość gorszenia się, nie powinien tam wchodzić.
Jesienią zabrałam się do haftowania wzoru jakobińskiego. Wyhaftowałam i zabrakło mi pomysłu, do czego ten haft wykorzystać. Na razie leży i czeka. 
 Jak przystało na jakobiński- wściekle kolorowy

Wykorzystałam mulinę Ariadnę, czeski kordonek „Snehurkę”, mulinę Anchor Multicolor.
 Haftowałam na szarym lnie.
  Zastosowałam dużo różnych rodzajów ściegu.

Niedawno znalazłam na Pintereście wzory fajnych truskawek i dzwonków. Bardzo mi się spodobały i zrobiłam jedną truskawę. Jest z filcu. Bardziej podobają mi się haftowane i planuję sobie takie zawieszki zrobić.


12 komentarzy:

  1. Szarość lnu powoduje, że kolory nie są "wrzaskliwe". Bardzo mi się to podoba. Mógłby to być środek obrusa lub bieżnika wydzierganego szarym kordonkiem, wzorem najprostszym: 1 słupek, dwa oczka łańcuszka. Szybko idzie, wierz mi.
    Artykuły przeczytam, dzięki.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł dobry, ale... jak pomyślę, że miałabym sporo nadziubdziać szydełkiem, to zapał mi gaśnie. Z drugiej strony pomysł złapałam(dzięki) i na razie będę go "obchodziła".

      Usuń
  2. Truskaweczka mniamniusia, do schrupania!
    A tabloid czytam od... hoho, a moze jeszcze dluzej. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tabloid wnosi ten rodzaj humoru, satyry, który lubię. Wszak kiedyś w opisie mojego blogu było słowo "zgryźliwiec".
      Następne truskawki zrobię z innego materiału, bo filc źle się zszywa(widać szew).

      Usuń
  3. ta truskawka do złudzenia przypomina mi inną truskawkę, plastikową, z kuchennym zegarkiem elektronicznym do przyklejenia do ścianki kredensu... ten zegarek /straszna tandeta made in Hong Kong zresztą/ kupiłem wiele, wiele lat temu, jeszcze za peerelu swojej Mamie w ramach prezentu świątecznego i przeżył on właściwie do tej pory, a działać przestał dopiero niedawno...
    ...
    zrozumiałe jest, że po pierwszym apogeum emocji nadchodzi faza bardziej zdystansowanego rozejrzenia po sytuacji, czas przypomnienia, jak sobie dawaliśmy radę za peerelu i dostosowanie funkcjonowania do obecnych realiów...
    ...
    szukałem nieobyczajności pod tymi linkami i znalazłem Urbana siedzącego na dzbanie... bo ja wiem, czy on tak nieobyczajnie siedział tam, czy obyczajnie?... musiałbym się sobie przyjrzeć na dzbanie, lustro jakieś zamontować w dzbanowni, albo jakieś selfie pstryknąć, żeby nabrać jakiejś orientacji, jak to jest z tą obyczajnością w takich okolicznościach...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były jeszcze jabłuszka sekundniki:)Może ja odkrywam teksty z zacięciem humorystycznym i dlatego zluzowało mi się? Staram się omijać te, w których jest prawda i racja, ale też są nienawistne i zaciekłe.
      Dla mnie strona też nie jest nieobyczajna, ale te śliczne panienki po prawej stronie, na dole, mogą niektórych ciut zgorszyć.
      A masz taki dzban?

      Usuń
    2. "taki"?... aż się przyjrzałem jeszcze raz, bo jak urbanowy, to może złoty? /na biednego nie trafiło/... ale nieee... zwykły dzban, compact standard /chyba, że z oryginalnej saskiej porcelany, ale tego nie ma jak poznać/...
      jeśli chodzi o zgorszenie, to mnie gorszy widok tylko arcyślicznych panienek, np. Krystiana Pawłowicza :)...

      Usuń
    3. Broszkowa też może zszokować. Urban to chyba musi mieć rozmiar XXL?

      Usuń
  4. Przeczytałam i szczęka z głuchym łoskotem walnęła o podłogę - cytat "nikt nie może być zwolniony z obowiązku wiary"?????
    To założenie realizują talibowie. Może biskupa wysłać w tamte okolice, może się dogada z tamtymi panami, albo na własnej skórze przekona czym się kończą takie "odkrywcze stwierdzenia" uskuteczniane w realu.
    Hafty świetne, truskawka zapowiada sezon truskawkowy. Widzę, że w ramach odreagowania polityki łapiemy się za intensywne uprawianie hobby, tak żeby nie zwariować.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne stwierdzenia, nie? Dobrze, że są ludzie, którzy trzymają rękę na pulsie i ujawniają takie oszołomstwo, i szkoda, że bardzo dużo ludzi wchodzi tylko na portale prawicowe i da się tumanić informacjami (często populistycznymi oraz demagogicznymi.
      Haftuje, szyję, szukam wytchnienia, by nie zwariować od zalewu hejtu i głupoty.

      Usuń
  5. A gdyby tak taki jakiś lewacki artykuł wyhaftować wzorem jakobińskim? Ileż to radości po drodze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, lewacki to przegięcie, raczej centrolewicowy Mnie nie odpowiada przegięcie na lewo, jak i na prawo. Artykuł mogę trzasnąć, niestety, nie da się go haftować, ale radość może tak i tak z niego być..

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.