sobota, 4 czerwca 2016

Rezolucja

Rezolucja podjęta i ogłoszona 4 czerwca 2016 roku na wiecach Komitetu Obrony Demokracji przez jego członków, sympatyków i wszystkich Polaków, którzy w tym dniu chcą zamanifestować swoje przywiązanie do idei, które przed 27 laty doprowadziły Polskę do wielkiej zmiany.
Dzień Niepodległości 1989 roku nie nastąpił po prostu. Był kolejnym punktem na historycznej drodze Polaków ku wolności, która prowadziła ich od przegranej we wrześniu 1939 r., poprzez lata II wojny światowej, rok 1945, zwroty w latach 1956, 1968, 1970, 1976 i wreszcie powstanie Solidarności i grudzień 1981. 4 czerwca 1989 r. był dniem kolejnego zwycięstwa nadziei Polaków, zrealizowanym i przekutym w trwałą demokrację.
Komuniści musieli uznać wybór wolności dokonany przez wolnych obywateli, którzy postanowili zrzucić krępujące ich od dziesięcioleci więzy. To Polacy, jako wolni obywatele, skierowali Polskę w stronę demokratycznej Europy, od której oderwały ją dwa totalitaryzmy. Czas był najwyższy, ale też moment od wielu lat najbardziej sprzyjający. I został wykorzystany najlepiej, jak to było możliwe.
Przez 26 lat (w warunkach wolności, której mogą nam pozazdrościć wciąż liczne jeszcze kraje, żyjące w opresji wewnętrznej i w warunkach wojennych), zbudowano w Polsce nowe instytucje, powstały silne, wolne media, zreformowano system polityczny i gospodarczy, zbudowano trwałe samorządy, wreszcie przyłączono Polskę do najpotężniejszego sojuszu militarnego oraz zapoczątkowano integrację z Unią Europejską. Wszystkie te dokonania przeobraziły nasz kraj w stopniu, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczył. Przybliżyły też poziom życia Polaków do standardów krajów Unii, czyniąc z Polski jeden z 30 najzamożniejszych państw świata. Dokonania ostatnich lat zagwarantowały nam też bezpieczeństwo militarne, nieporównywalne z żadnym okresem w naszej historii po XV wieku.
Nic jednak nie jest dane raz na zawsze, niezależnie od tego, czy wywalczyliśmy to poprzez wolne wybory czy w walce zbrojnej. Demokracja wymaga nie tylko zgody na nią – konieczna jest jej codzienna pielęgnacja oraz stała, ciężka praca obywateli dla umacniania kilku najważniejszych wartości: poszanowania konstytucji, podziału i zrównoważenia władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, wolności słowa, rozdziału Kościoła od Państwa, zakorzenienia w europejskim kręgu wartości, wreszcie – szacunku dla godności człowieka jako obywatela.
Wydarzenia ostatniego półrocza dobitnie pokazały, że Polska nie jest odporna na zagrożenia dla demokracji. Że zdyscyplinowana mniejszość, która przejmuje władzę w drodze demokratycznych wyborów może bez trudu – powołując się na dany jej mandat – zniszczyć nie tylko klimat wewnętrzny państwa, ale zachwiać jego sojuszami, osłabić pozycję międzynarodową, zdemolować instytucje konstytucyjne. Może zagrozić wolnościom, prawom człowieka i obywatela, wepchnąć Polskę na drogę prowadzącą do autorytaryzmu. Dialog, stanowiący fundament demokracji, został zerwany.
Prawo i Sprawiedliwość, izolując Polskę od idei i efektów wyborów z 4 czerwca 1989 roku, zagroziło równowadze państwa. Podzieliło, jak nikt nigdy dotąd, społeczeństwo. Utrudniło funkcjonowanie naszego kraju w ramach Unii Europejskiej, wystawiło kraj na krytykę i śmieszność.
My, obywatele zgromadzeni 4 czerwca 2016 roku oświadczamy, że zamierzamy nadal wcielać w życie demokratyczne dziedzictwo wyborów z 1989 roku. Że nie zgadzamy się na niszczenie dorobku politycznego, społecznego i kulturalnego Polski. Że zrobimy wszystko dla odbudowy niszczonych instytucji państwa i dla uzdrowienia klimatu w naszym kraju.
Dialog jest narzędziem, wymaga jednak uczestnictwa więcej niż jednej strony. Obóz rządzący z uporem odmawia nam prawa do uczestniczenia w dialogu o Polsce. Dlatego, nie zwracamy się do Prawa i Sprawiedliwości o rozmowę. Zwracamy się do poszczególnych osób uwikłanych w obecne rządy, dla których dobro Polski ma wartość najwyższą. Kierujemy do nich apel: rozmawiajcie!
Apel nasz ogłaszamy w rocznicę wyborów, które dały Polsce i Polakom WOLNOŚĆ. Rozmawiajmy! Aby jutro nasza ojczyzna znów mogła być wolna i silna. Nie nacjonalizmem i butą rządzących, ale siłą wolności jej obywateli. Aby Polska była znów szanowana w rodzinie europejskiej tak, jak to miało miejsce dotychczas.
Komitet Obrony Demokracji

 http://koduj24.pl/4-czerwca-swieto-wolnosci/



 https://obrazyintuicyjne.wordpress.com/kr-2/

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ale taka dla wszystkich, równych sobie, wolnych i normalna

      Usuń
  2. Obserwuje troche z daleka, bo z Australii co sie dzieje w Polsce, w polityce, rzad kierowany jest przez J. Kaczynskiego, partia PIS jest mocno nacjonalistyczna, i tylko PIS jest od podejmowania decyzji, czy to przypadkiem nie wyglada jak dyktatura?
    Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. exactly... można to nazwać dyktaturą, choć wprowadzaną w bardzo subtelny sposób...

      Usuń
    2. Ty to, co wyprawia Kaczyński, nazywasz "subtelnym sposobem"????? Łał, to jak wygląda niesubtelny? Czołgi, wojsko, bojówki? Byś może marzy im się coś takiego. Być może planują coś takiego "mniej subtelnego". Mnie i,na pewno, innym wystarczy już to, co robi, by nazwać to dyktaturą.

      Usuń
  3. Mądre i wyważone słowa, ale wczoraj prezes powiedział dobitnie, że rozmawiać nie będzie.
    Nazwał połowę społeczeństwa "rebeliantami", a co się robi z rebelią? Siły rządowe powinny ją zwalczać...
    Apelowanie do niektórych prawych i sprawiedliwych o opamiętanie jest mądre, tylko czy skuteczne? Prezes się nie cofnie, zapowiedział, że demokracja nie jest nam potrzebna, wybieramy przedstawicieli i oni mogą nam urządzać życie jak chcą.
    Jeden człowiek, jedna partia, jedno plemię = dyktatura, nie ma co się oszukiwać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dyktatura w wydaniu ludzi oszołomionych władzą, niezrównoważonych, bezczelnych i aroganckich. Nie jest mi wesoło:(

      Usuń
  4. Prezes powinien stanowczo leczyć się psychicznie. Mamy w Polsce prawdziwą epidemię choroby psychicznej, na którą już choruje ponad 30% społeczeństwa. Obawiam się jednak, że jest to choroba nieuleczalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maciarewicz ostatnio przeszedł w tym obłędzie sam siebie, kiedy kazał na wojskowej platformie przewieźć posąg Chrystusa do Poznania. U niego obłęd się potęguje.

      Usuń
  5. "rebelianci" to najnowszy hicior radosnej twórczości narodowego prezesa narodu...
    jak podaje najnowsza wersja leksykonu narodowego:
    suweren - przeważająca większość /27%/ narodu...
    rebelianci - pozostała, przeważająco mniejszościowa reszta tegoż narodu, niezdolna do odczuwania wdzięczności za dzieło zbawienia...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostaje mi tylko nadać prezesowi ksywkę- błazenek

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.