czwartek, 7 lipca 2016

Epilog, czyli jak to z projektem dotyczącym TK było... dość kłamstwom PiSu

"4 lipca Komitet został poinformowany, że następnego dnia odbędzie się posiedzenie Sejmu, podczas którego (nie)sławna Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka miała przedstawić sprawozdanie ze swoich prac. Dotyczyło ono – jak wiemy – czterech druków sejmowych. W tym najlepszego (zdaniem Sądu Najwyższego, Krajowej Rady Sądownictwa i innych organów) projektu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, który przygotował Komitet Obrony Demokracji
Jako koordynator naszego projektu w swoim wystąpieniu mogłem odnieść się do wierutnych kłamstw, które zaprezentował poseł sprawozdawca. Przekonywał on, że współpraca z obywatelami w Komisji układała się wspaniale i projekt ustawy, nad którym miał wczoraj obradować Sejm, to wynik wspaniałego kompromisu. Było to dla mnie nie do przyjęcia – nie mogłem puścić mimo uszu wypowiadanych na sali słów. Ponad 100 tysięcy Polaków włożyło ogrom pozytywnej energii, pracy i wysiłku, aby pokazać – Polsce i światu! – jak bardzo leży im na sercu sprawnie funkcjonujący Trybunał! Starałem się podkreślić, że PiS w ogóle nie chciał słuchać głosu obywateli.
Prawo i Sprawiedliwość zachowało się tak, jak udało się nam zawczasu przewidzieć. Planowało bowiem działać na podstawie jednego przekazu, który wygłaszało w Sejmie: „My, PiS, jesteśmy partią otwartą, która pragnie dialogu, rozmawiamy ze społeczeństwem i opozycją. Oto efekt naszych rozmów. Projekt ustawy, który – uwzględniając nawet (sic!) wnioski Sądu Najwyższego i KRS poprawimy jeszcze w taki sposób, aby nie zawierał jaskrawo niekonstytucyjnych rozwiązań”. Wiadomo było, iż cała ta hucpa przygotowana została z powodu szczytu NATO. Sądzę, że PiS chciał pokazać krajom Paktu, że Polska jest w pełni demokratycznym państwem, a wszelkie zarzuty pojawiające się od ostatnich 8 miesięcy, to tylko mrzonki ludzi oderwanych od władzy.
Szkoda tylko, iż przez to projekt, który poparli wszyscy wcześniejsi prezydenci, o którym z uznaniem wypowiadał się m.in. profesor Marek Safjan, został przez PiS potraktowany tak samo poważnie jak PiS traktuje społeczność międzynarodową. Zostaliśmy zmuszeni do pokazania, że „król jest nagi”. Musieliśmy zerwać listek figowy, który miał przykryć fasadowość demokracji a’la PiS. Dlatego powiedzieliśmy to na forum – nikt nas bowiem nie wysłuchał. Nikt nie chciał odpowiadać na zadawane przez nas merytoryczne pytania, dotyczące kwestii konstytucyjności przepisów proponowanych przez PiS. Swoją drogą, nie ma się raczej czemu dziwić. Nie znam prawnika, który chciałby stanąć przed kamerą i na wieczną rzeczy pamiątkę skłamać, dając dowód swojej niekompetencji, i broniąc rozwiązań, które PiS kolanem dopychał do projektu niby-ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.
Odegranie tego kłamstwa scenicznego Prawu i Sprawiedliwości nie wyszło. Wycofaliśmy bowiem nasz projekt. Dzięki temu to, co PiS długo planował – tj. pokazanie, iż jest partią dobroduszną i otwartą – spaliło na panewce. Co więcej, nasza decyzja stworzyła precedens, z którym Biuro Analiz Sejmowych nie miało wcześniej do czynienia. Nie chcę się wdawać w zawiłości proceduralne. Powiem tylko, że z powodu stworzenia przez komisję sejmową (w sposób sprzeczny z prawem w oglądzie naszych prawników) jednego tekstu ustawy o Trybunale – odrzucając przy tym rozwiązania zaproponowane przez obywateli – wycofanie przez nas projektu ustawy o TK „zrestartowało” cały proces prawodawczy. Komisja (o ironio!) Sprawiedliwości i Praw Człowieka musiała raz jeszcze pochylić się nad projektem PiS. Po co to uczyniono? Tego chyba nikt się nie dowie. Chaos w działaniu PiS osiągnął już poziom absurdu. Projekt przedstawiony przez Komisję nie zawierał w sobie nic z projektu obywatelskiego. To, co na posiedzeniu Sejmu mówił poseł Wróblewski o rzekomym przejęciu z naszego projektu jakichś rozwiązań, to swoiste kuriozum – piękna baśń dla ludzi, którzy nie są świadomi tego, co dzieje się w Sejmie.
Nasza decyzja doprowadziła posłów PiS do niespotykanego dotychczas oburzenia (ktoś mógłby nawet powiedzieć: szewskiej pasji). Okazało się bowiem, że zaplanowana na 16:00 Komisja, mająca rozpatrzyć poprawki zaproponowane m.in. przez posła Budkę – nie może się spotkać i obradować bo…. nie istniał już druk, który miał stanowić podstawę ich obradowania. Zarządzono przerwę do 20:00 i rozpoczęto gorączkowe poszukiwania rozwiązania. Misterny plan uknuty przez posłów Piotrowicza, Wróblewskiego i Pawłowicz, mówiąc kolokwialnie, posypał się jak domek z kart.
I tak oto, już nie tak samo miłosierni i dobroduszni jak chcieli być wcześniej postrzegani, posłowie PiS zaczęli obradować nad projektem od nowa. I tak oto, PiS pokazał, że nie chce żadnego dialogu, że jedynym jego pragnieniem jest doprowadzenie Trybunału Konstytucyjnego do paraliżu. Któż to bowiem widział, żeby ustawę ustrojową „przerabiać” po 10 godzinach wytężonej pracy, pod osłoną nocy, aż do wczesnych godzin porannych. To jest żart z demokracji!
Sposób, w jaki posłowie PiS zachowywali się podczas obrad Komisji można zobaczyć m.in. tu (uwaga: powoduje wzrost adrenaliny!):
I cóż po tym wszystkim – zapyta niejeden malkontent? Ano to, że siedmiomiesięczny projekt, który zintegrował nas wszystkich (i który pokazał, jak jest jeszcze wiele do zrobienia) odniósł sukces większy, niż ktokolwiek mógł przewidzieć! Pokazaliśmy, że odradzające się społeczeństwo obywatelskie może podjąć konstruktywne działanie i umożliwić politykom „wyjść z twarzą” z kryzysu, chroniąc jednocześnie zasady państwa prawa (bo kompromis nigdy nie może polegać na obejściu prawa).
Pokazaliśmy PiS-owi, że należy się nas obawiać. To również dlatego PiS minionej nocy zaczął masowe usuwanie jaskrawo niekonstytucyjnych przepisów, które tak ja jak i profesor Andrzej Rzepliński wskazaliśmy podczas naszych wystąpień. Pokazaliśmy wszystkim dookoła, że PiS traktuje prawo jedynie instrumentalnie; że nie zależy mu na dialogu; że – jak przyznał poseł Piotrowicz w wielkich nerwach – PiS dąży do obalenia III Rzeczpospolitej – państwa rządów prawa, których ludzie mentalnie uformowani w PRL-u się obawiają.
Teraz cała Polska i świat zobaczą, jakie prawdziwe intencje ma Prawo i Sprawiedliwość. Wszystko to wydarzyło się na kilka dni przed wizytą Baracka Obamy. Prezydenta Stanów Zjednoczonych, kraju, w którym demokracja i rządy prawa narodziły się na nowo dla świata współczesnego.
A co z naszym projektem, docenionym przez rzesze prawników? Skorzystamy z porady profesora M. Safjana. Nasz projekt będzie czekał na lepsze czasy: na czasy, kiedy demokracja i rządy prawa zapanują na nowo. Stanie się tak, bo potrafimy działać w sposób przemyślany, konstruktywny i przy wykorzystaniu argumentów, przy których nawet posłanka Pawłowicz musi zatykać uszy, bo nie potrafi znaleźć na nie żadnej repliki.
Jarosław Marciniak"
http://koduj24.pl/kod-w-sejmie-epilog/
Do wysłuchania przemówienie Marciniaka w sejmie. Ważne, nawet bardzo ważne- odkrywa całe zaprzaństwo PiSu

27 komentarzy:

  1. Do epilogu jeszcze trochę drogi - parę ruskich wiorst... Partia rządząca kompromituję się nie tyle swą neonacjonalistyczną , podlaną klerykalnym sosem, ideologią, co porównywalną do czasów komuszych autorytarną arogancją i niemal zwierzęcą żądzą władzy.
    Głupi naród (ten ich przecież wybrał) z coraz większym bólem to ciągle, siłą rozpędu... kupuje! Na szczęście nie jest to już postawa reprezentatywna dla całości P. T. Społeczeństwa.
    pozdrawiam, ściskam, zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie przeczytałam, że Gądecki, któremu udało się zostać arcybiskupem twierdzi, ze chłopcy nie powinni po sobie sprzątać, bo takie wymagania wobec nich są propagowaniem gender i zaprzeczają tradycyjnemu, katolickiemu wychowaniu w rodzinie.
      To jest niesamowite, jak ci purpuraci mają namieszane w głowach.
      I jeszcze są wierzący, którzy ich po łapach całują. FUJ!
      A wycofanie projektu przez KOD jest bardzo dobrym posunięciem. Nie ma to jak postawić pisiurów pod ścianą i zmusić do intensywnego myślenia.

      Usuń
  2. ... i jeszcze to:
    http://vod.pl/programy-onetu/burza-polityczna-anna-zalewska-online-caly-program-za-darmo/knseemj#0

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złamała mnie ta baba twierdzeniem, że feministki walczą o miejsca w przedszkolach. No proszę, każda matka jest feministką, a bycie feministką jest straszne....po prostu BLE! babsko jest tak bezczelne, aroganckie i kłamie patrząc w oczy, że chyba powinna za to dostać nagrodę od maliniaka za sposób lansowania reformy szkolne a'la PiS..

      Usuń
    2. Nie trzeba powtórek usuwać. Niech sobie wiszą:) Ty mi powiedz, co nauczyciele na to wszystko?

      Usuń
    3. No niestety, to się nie nadaje do publikacji...

      Usuń
    4. No dobra, chodzi mi o to, jak jesteście informowani o reformie i jak w związku z tym przygotowujecie się do tego roku szkolnego.
      Ja wiem, że są wakacje, ale sytuacja jest bardzo nieciekawa.

      Usuń
    5. Nie wiemy nic oprócz tego, co można usłyszeć i przeczytać w radio, TV i gazetach. Nasza dyrekcja została przez nas na ostatniej radzie przyciśnięta do muru w sprawie godzin KN. Nie znikają, jak niektórzy myślą, tylko będą mniej dokładnie ewidencjonowane.Do tej pory były 2 w tygodniu, które rozliczałam co pół roku, wpisując w rozliczenie frekwencję i tematy. Podawałam też ile godzin nie odbyło się z powodu mojego zwolnienia lekarskiego. Teraz ma być ich nawet osiem. Dyrekcja zastrzegła, że nie ma jeszcze wytycznych na piśmie, tylko przekazuje nam zasłyszaną (!) wiadomość.
      Jak widać- tempo zmian-zawrotne, niestety, informacja kuleje na obie nogi.
      Dzisiaj słuchałam też pani Kempy w audycji radiowej red. Żakowskiego. Obie panie wypowiadają się w bardzo podobnym stylu-nie dają nawet dokończyć pytania-już mają gotowe wypowiedzi, którymi zalewają współrozmówcę. To chyba już nie jest brak kultury...

      Usuń
    6. Czyli 2 godziny karciane nie znikają, a po prostu "zmieniają' status. Fajnie. te panie maja opracowana metodę. Zasypują informacjami, bo w ich ilości nie sposób złapać o co chodzi. największa brednia przeleci, bo nim ktoś sobie to uświadomi, już następna informacja jest podana. No i to ciągłe zwalanie winy na poprzedników oraz podpieranie się wynikami jakichś badań, jakichś konsultacji, jakichś debat. ministra usiłuje wmówić społeczeństwu, ze po raz pierwszy to ona przeprowadziła debatę społeczną. Do tej pory była mogiła i ciemność jakaś. Całe szczęście, że w tym wywiadzie nie powtarzała ciągle "to ja".
      Nie ma wytycznych na piśmie, nie wiadomo co, nie wiadomo jak.... biedni jesteście, bo ewentualne 2 tygodnie sierpnia macie na pewno z głowy.

      Usuń
  4. Upadek Polski zaczal sie z chwila, kiedy Solidaruchy doszly do wladzy. Zauwaz, ze od dwudziestukilku lat powtarzaja sie te same pyski, a zmianom ulegaja jedynie nazwy partii i ugrupowan. Teraz pis juz tylko zasypie od gory dawno wykopany grob.
    Dzisiaj przeczytalam, ze do programow szkolnych trafi "prawda o Smolensku" jako wisienka na torcie. Ciekawi mnie tez jedno, dlaczego po 2007 roku nie rozliczono pisu, Ziobry i kilku innych z ich przestepczych poczynan. Teraz juz dobrze zabezpecza sie, zeby nie wypuscic wwladzy z lap i pozostac bezkarnymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Solidarność okazała się panną chętną do dzielenia po peerlowskiego tortu. Szybko zapomnieli o robotnikach i zniszczono gospodarkę, rolnictwo państwowe, potem dobijano oświatę oraz szkolnictwo wyższe... To PO zawaliła Trybunał dla Ziobry. Tym samym wbiło całą PiS, że jest niezniszczalna. I cały czas te teczki. W tych dwóch formacjach-PO i PiS każdy na każdego ma haka. oni szantażują się nawzajem i strach im ciągle towarzyszy. kupczą stanowiskami za milczenie. jedni warci drugich. Tylko, że PO była arogancka, a PiS jest i aroganckie i chamskie, w dodatku butne, bo ma poparcie w Kościele. W PO byli jednak ludzi bardzie znający się na gospodarce, a w PiS to na stołkach sadza się byle kogo, dyletantów i ignorantów.
      Myślę, że z tym zabezpieczeniem się nie pójdzie im tak łatwo. Odnoszę wrażenie, że jednak coraz bardzie i coraz więcej podmiotów zaczyna patrzeć im na łapy.

      Program nauczania historii- tu mam ogromne obawy. Wiesz, kiedy PRL zakłamywało lub przemilczało pewne fakty z historii, to jednak "pod stołem' o nich mówiono. Być może historia się powtórzy i światli (odważni) ludzie będą przemycać wśród uczniów, tę właściwą historię.
      Smoleńska na pewno wejdzie do historii jako zamach, a L. Kaczyński, to będzie prezydent, który poległ za ojczyznę.

      Usuń
    2. Nazwiska osób, które zginęły w katastrofie ostatnio słyszałam w apelu poległych...

      Usuń
    3. Szkoda, że wszędzie ten apel "poległych" wciskają na siłę. No i zakłamanie, bo katastrofa, to nie bitwa, tu się ginie i tu się ginie, ale w bitwie ginie się na polu chwały. Katastrofa lotnicza to była ogromna klęska, a nie chwała, i PiSu, i PO.

      Usuń
  5. tzw. "pośpiech z kontrolowanym opóźnieniem"... myk timingu uchwalenia nowej "narodowej" ustawy na temat TK polega na tym, by była gotowa na przyjazd Obamy, jednocześnie jednak, by jego doradcy, eksperci w temacie "Polska" nie zdążyli jej dokładnie przeczytać i stwierdzić, że jest kolejnym knotem prawnym, znów niezgodnym z Konstytucją, zaś co do treści, samej merytoryki po prostu destrukcyjnym...
    słyszałem dziś określenie "ustawa tymczasowa"... to akurat jest prawda... bo celem tej ustawy nie jest jej wejście w życie, tylko jest ona elementem proceduralnej gry na czas... do grudnia... dlaczego do grudnia, to świetnie wiemy...
    a zresztą, same truizmy teraz plotę, bo wszystko jest tu jasne, nieprawdaż?...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, nie wiem, dlaczego do grudnia? Tymczasowa, bo nic nie może wiecznie trwać. Nawet PiS. A ustawa to super buble. Już PO szykuje się by ją zaskarżyć do TK. I tu mam zagwozdkę. Ustawa o TK zaskarżana w TK. czy TK, który działa według obecnej ustawy, zdąży orzec w sprawie tej nowej ustawy?

      I jeszcze jedno-truizmy są bardzo na czasie. Może należy je ciągle powtarzać, by dotarło do łepetyn, co się dzieje? Cała propaganda PiSu jest oparta na truizmach i kłamstwach.

      Usuń
    2. w grudniu odchodzi sędzia Rzepliński... więc narodowy prezes czeka spokojnie, jak pająk w sieci i wrzuca taką ustawę, by spowodować zatwardzenie legislacyjne... chociaż zapewne marzy o tej chwili, by mógł bezkarnie usuwać przeciwników politycznych np. podrzucając im dziecięce porno, ale na szczęście takiej władzy jeszcze nie ma...

      Usuń
    3. Grudzień. Hmmmm, to jeszcze pół roku. Pół roku. Może się jeszcze wiele wydarzyć. Ten mały złośliwy, co to chciał księżyc ukraść, może się nieźle przejechać na swoich pomysłach.

      Usuń
  6. Oglądałam wczoraj uchwalanie ustawy o TK. Prezes jeszcze się uśmiecha, jeszcze klaszcze, ale były momenty kiedy się zamyślał i miał minę przestraszonego dziecka.
    Wydaje mi się, że zaczyna docierać do niego, że przegrzewa. On nie ustąpi, ale zaczyna się bać, będzie kąsał, jak każdy samowładca będzie węszył spiski. Zdarza mi się po mowie ciała dobrze "odczytywać" samopoczucie człowieka. W tym wszystkim co się dzieje jedno jest pewne, bez prezesa nie ma PiS, bez Tuska Platforma jakoś tam kulejąc jest, bez Petru Nowoczesna będzie, bez Kaczyńskiego PiS zniknie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze masz racje, i w koncu preziowi styki sie przegrzeja.

      Usuń
    2. Ja też mam taką nadzieję. A potem będzie bezwzględna walka o władzę w partii. Ziobro, Maciarewicz, Błaszczak, Kuchciński, Piotrowicz i chyba Gowin. Jak się zacznie walka, to się skończy PiS, bo oni są z różnych frakcji i partii.

      Usuń
  7. Nie jestem w Polsce, obserwuje tylko z daleka, nie czuje tego co sie naprawde dzieje w polskiej polityce, rzady pisu mocno nieudane, a powiazanie polityki z kosciolem nic dobrego nie przyniesie, to jest chore.
    U mnie pozny wieczor, przyjemnie spedzony na sluchaniu pieknych, poetyckich ballad spiewanych, i po polsku, i po czesku przez Jaromira Nohavicy. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nohavica to mistrz sam w sobie. Lubię bardzo jego "Cieszyńską", "Gwiazdę", "Kometę", a najbardziej "Sarajewo".
      Gdybym mogła przespać ten nieciekawy dla Polski polityczny czas, eh.

      Usuń
    2. Wiesz "Sarajewo" zrobilo na mnie najwieksze wrazenie, wzruszylo bardzo, ale potem sluchalam nastepna i nastepna i na zakonczenie znowu "Sarajewo".
      Mowisz przespac ten czas, moze, czasami trzeba, bo jak nic nie mozna zrobic to dobrze jest zostac we wlasnym swiecie, swiat przyrody ciagle piekny, no i kojaca muzyka...Teresa

      Usuń
    3. Za stara jestem, żeby uciec od tego. Muszę wiedzieć, bo panicznie boję się przemocy. nawet nie o mnie chodzi, ale o moich bliskich. Bardzo wcześnie uświadomiłam sobie, że mam to szczęście żyć w czasach pokoju. Potem, mimo opresji, jakie niósł ze sobą PRL i tak żyło się w nim w miarę spokojnie. Po PRLu, lata mojej wczesnej dorosłości niosły nadzieję, że idzie normalność- pełne sklepy, praca, względny polityczny spokój, łagodniejące przepisy. Teraz... gorzej niż za PRLu- państwo mocno opresyjne i ta pogarda dla obywatela, to chamstwo wszechobecne tam na górze, to chamstwo w Internecie, ten panoszący się KK i kompletne nieliczenie się ze społeczeństwem. Tak, czuję się osaczona i zmęczona tym wszystkim. Jednak czytam, dowiaduję się, bo wiedza dotyczy następnych wyborów życiowych. myli się ten, kto twierdzi, ze jest to wojna na górze i "mnie to nie dotyczy". Zawłaszczanie przez PiS i KK coraz większych obszarów życia mocno odbije się na codzienności zwykłego szarego obywatela.
      Ogród, przyroda, muzyka to odskocznie, ale nie mogą być "zamiast".

      Usuń
    4. Rozumiem Cie bardzo dobrze, znam, pamietam ta pogarde, nie pasowalam do ukladow w miasteczku w ktorym mieszkalam w Polsce, dokladnie, w koncu czulam sie osaczona, doslownie czulam ze sie dusze to byl powod opuszczenia Polski. Wolnosc czlowieka jest najwazniejsza, a ten obecny polski rzad wszystko co robi to wlasnie zabieranie tej wolnosci i jeszcze na dodatek kosciol, ktory wie najlepiej jak obywatel ma zyc. Teresa

      Usuń
    5. Nie mam dokąd zwiać. I jest jeszcze chora Młoda. Jednak robi tu badania i leczą ją bez problemów. Mam nadzieję, że przetrzymamy do lepszego:)

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.