niedziela, 17 lipca 2016

Szalone pawie

W styczniu skończyłam "Szalone pawie". Przedwczoraj je oblamowałam. Zabrakło mi "patyczka",  by je powiesić przy poprzednim crazy. Tak wyglądają. Jest dużo zdjęć i niektóre są nieostre. Próbowałam je fotografować w różnych miejscach. Niestety, nie zawsze zdjęcia oddają efekt haftu.
























21 komentarzy:

  1. Jakież to piękne! Te wyłuskane detale - cudowne po prostu! Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję:) Crazy ma to do siebie, że jest w nim mnóstwo drobnych hafcików. I to jest wspaniałe. Nigdy się nie nudze, kiedy tworzę crazy. I nigdy nie wiem, jaki będzie efekt końcowy. Crazy daje ten luksus, przynajmniej mnie, że nie muszę planować.Jednak wiem, że profesjonalistki na zachodzie planują co do detalu swoje crazy.
    Tu, najpierw zrobiłam małe hafty z pawiami, bo lubię haftować pawie. Dopiero potem powstawała "otoczka". Jeszcze nie mam odwagi zastosować więcej ściegów. Jestem samoukiem i wszystkiego uczę się korzystając z Netu.
    Następne crazy, a raczej haft jest ze smokami, ale na razie nie mam do niego melodii. Czeka na wykończenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyno! Niesamowicie pracowity jest ten haft!!! Narobiłaś się niewiele mniej niż Kopciuszek oddzielając mak od popiołu!No ale efekt wspaniały!!!!
    Dobrze, że porobiłaś zbliżenia, można przynajmniej wszystko dokładnie obejrzeć.
    Bardzo trudne jest fotografowanie wszelkiego craftu, coś o tym wiem. To trzeba niemal specjalne studio do tego zrobić.
    Serdeczności;
    P.S.
    Butelka już pełna:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z butelki już nawet upito:):):)
      Te zbliżenia są niebezpieczne.... dla mnie. No, bo ja nie jestem hafciarką. Robię sobie crazy w ramach relaksu i niespecjalnie przejmuję się równościami. Nie żeby nie dbać o równy haft, ale jak nie wyjdzie, to nie płacze.. A tu zdjęcie obnaża takie zagrywki.
      Kiedyś weszłam na jeden, potem drugi blog z haftami. Zachwycające. No zazdrość bierze. Równiutko, dokładniutko... myślę sobie- Jaskóła, pod ziemię i nie wychylać się z haftem... Co się okazało- panie skończyły szkoły hafciarskie. Jedna w Anglii, druga tu w Polsce jakieś studium, ale mieszka za granicą, gdzie ma dostep do nici i innych tasiemek, niedostępnych w Polsce, a niezbędnych do tych haftów, by efekt był piorunujący. Potem oglądałam różne techniki haftu, ściegi. Próbowałam i za cholerę mi nie wychodziło. Co się okazało? Te hafty były robione z nici, których w Polsce nie uświadczysz, haft brazylijski jest robiony z takich "spiralnych' nici.
      Długo opowiadać

      Usuń
  4. Te detale sa niezwykle, a calosc zapiera dech w klatce z piersiami! Niesamowicie praco- i czasochlonna robota. Jak dlugo Ci to zajelo?
    Sama wymyslasz wzory i ozdobniki, czy masz jakies szablony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile czasu? Niezbyt długo. Najpierw wyhaftowałam różne pawie, bo mi się bardzo podobały. Potem te szmatki z pawiami pozszywałam i tu się zaczęły schody. Crazy polega na zahaftowaniu linii przeszycia i zahaftowaniu wszystkich wolnych miejsc. Im więcej, tym lepiej. Wiedziałam, że muszą być robale, bo też lubię i koniecznie jaszczurka:)A resztę sukcesywnie haftowałam. Inspiracje czerpię z Pinteresta, ale przeważnie podglądam pomysł, a kolory i wykończenie sama sobie projektuję.
      I nie jest tak, że haft powstaje od początku do końca jednym cięgiem. Ten odkładałam parę razy, bo nie miałam pomysłu. Gdyby jednak haftować go ciurkiem, to dwa miesiące by mi zeszły, wieczorami.
      To też zależy od haftu. Crazy haftuję z przerwami. Inne raczej od początku do końca. Chociaż mam teraz taki ze smokami i też nie potrafię go dokończyć.
      Między haftami robię sobie różne inne rzeczy, na przykład truskawy- zawieszki, a ostatni wyhaftowałam sobie biscornu- igielnik:)
      Próbowałam upleść bransoletkę, ale mi nie wyszła- sprułam:)

      Na zachodzie panie, które haftują crazy, mogą sobie kupić szablony do tych haftów na zszyciach. Popatrzyłam na stronę, gdzie można kupić. Cena zaporowa. A to są takie szablony z pleksi, gdzie są wycięte wzory. Sama sobie rysuję i haftuję.

      Usuń
    2. Salamandra to plaz, a nie jaszczurka, ktora jest gadem. Tak gwoli poprawnosci niepolitycznej. ;)
      Czyli to nie tylko machanie igielka, ale przede wszystkim ciezka praca mozgowa, zeby od poczatku do konca stworzyc to arcydzielo. Ale warte wysilku, piekne.

      Usuń
    3. Masz rację- salamandra to płaz, ale ja pisałam ogólnie, co lubię. Nie wiem, czy pamiętasz, na poprzednim crazy była zielona jaszczurka. Na tym jest salamandra, a na następnym spróbuję naszą gadzią damę wyhaftować:)No tak, jednak trzeba myśleć, żeby proporcji nie zachwiać, kolorystykę w danym segmencie utrzymać, wykorzystać różne materiały i ściegi. W crazy "musi się dziać". A ja lubię, kiedy jest niepokornie i szalenie:)

      Usuń
  5. Przecudne, ogromnie musi sie cieszyc piekna calosc tego, pawie, jaszczurka i mnostwo innych stworzonek, kwiaty, tyle kolorow, wyglada to wszystko bardzo basniowo.
    Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całość jest nieduża- około 35x45 cm. Crazy, które powstają na zachodzie to dopiero sztuka. Tam panie tworzą całe kilimy w tym stylu. Pewnie kończą jakieś kursy, no i mają piękne książki instruktażowe. Chciałam kupić taką książkę, ale w tłumaczeniu na polski ich nie ma, a po angielsku to ja nie potrafię na tyle, by zrozumieć o co chodzi. Dlatego metoda prób i błędów oraz za pomocą info. z Netu jakoś sobie radzę.

      Czasem naprawdę rodzaj materiału i nici decydują o efekcie. Nici, których w Polsce też nie uświadczysz.
      Nie robię tego na sprzedaż, tylko dla siebie i mnie cieszy, co wychodzi:)

      Usuń
  6. https://youtu.be/a0WCurVatJk
    tak poniedziałkowo porannie...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, nawet padać przestało:)

      Usuń
    2. niech jeszcze popada, może Cię natchnie do uwiecznienia dalszych wspaniałych zwierzaków... albo na przykład drugiej salamandry, tak prorodzinnie by było... niestety prodzinnie w wersji niciastej, bo w realnej żadne 500+ nie grozi żadnym zwierzakom w tym kraju...
      o właśnie... tak mi się teraz skojarzyło... wyhaftuj mi please na t-shircie napis: "I HATE SZYSZKO", "SZYSZKO SUCKS", albo coś podobnego w tym guście...

      Usuń
    3. @P. Haft na dzianinie bawełnianej odpada. po prostu ręczny haft na tak 'pływającym" materiale trudno wykonać prosto ładnie. Jeszce trudniej wyhaftować ręcznie napis. Wprawdzie usztywnia się materiał flizeliną, ale ja i tak, sory, nie podejmę się. Natomiast polecam zrobienie takiego napisu haftem maszynowym. I równo, i szybko, i estetycznie:)
      Padać przestało i bardzo dobrze, bo mamy remont dachu:)

      Usuń
  7. Witaj, Jaskółko.

    Piękne. Masz dar boży w łapkach :)
    Podziwiam cierpliwość i ciekawe pomysły.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałoby się więcej tego daru, bo głowa szalona, a ręce nie potrafią:)jak mnie haft nudzi, to odkładam na jakiś czas, a potem do niego wracam. Faktycznie,czasem mam ochotę tym trzepnać, ale kiedy zaczyna się wyłaniać efekt zamierzony, to jest to nagroda za cierpliwość.

      Usuń
  8. Zatchnęło mnie. Oczywiście pozytywnie. Człowiek całe życie się uczy, przyznaję, pierwszy raz słyszę o crazy haft. Piękne, lubię jak jest kolorowo i z nutą szaleństwa.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To crazy zobaczyłam po raz pierwszy parę lat temu w necie i zakochałam się. Potem sobie pomyślałam, że ja też chcę zrobić crazy. Doświadczenia żadnego, umiejętność paru ściegów hafciarskich, materiały nędzne, nici podstawowe. No i to było prawdziwe szaleństwo. Udało się w miarę, ale nauczyłam się bardzo dużo na temat sposobów i materiałów oraz projektów.
      A przy okazji crazy poznałam różne techniki haftu, których też ciągle się uczę oraz nauczyłam się wielu fajnych ściegów.

      Usuń
  9. Podziwiam wytrwałość
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. ...na początek zabrakło mi słów, stąd wielokropek:)) To tylko Ty potrafisz robić szalone projekty i wychodzą Ci przepięknie. Podziwiam i pomysł i wykonanie. Bardzo to rozwijające, mnóstwo technik do opanowania. Piękne! Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.