sobota, 27 sierpnia 2016

Dzwonki, pętelki i.... złodziej.

Jak wiadomo, haftuję, a w przerwach między haftami ...haftuję:) Między większymi haftami próbuję robić różne drobiazgi, pierdółki, ozdóbki. Traktuję to jako świetną zabawę, ale i naukę różnych ściegów, technik lub rodzajów haftu. Ostatnio zabrałam się za wykańczanie brzegów tkaniny haftem pętelkowym, dzierganym za pomocą igły. Jakoś do szydełka na razie nie mam melodii. Wszystko byłoby fajne, gdyby nie brak dobrych, czytelnych instrukcji do takiego haftu. Jest kilka na YT, ale ja sobie upatrzyłam haft turecki, który robi się za pomocą igły, a większość instrukcji dotyczy szydełka oraz serwetek. Opanowałam podstawowe pętelki i dalej ni dudu. Jednego momentu nie potrafię przeskoczyć. Na razie zostawiam. Musi dojrzeć, a potem zobaczymy.
A może ktoś z czytających zna ten sposób wykańczania, albo ma porządny tutorial i mi coś podpowie?
Wklejam przykłady haftu, o jaki mi chodzi. To są one już dosyć zaawansowane.


Opanowałam pierwszy rządek, ten podstawy i jedno „ucho”. Przy drugim nie wiem, w jaki sposób zrobić pętelkę zabezpieczającą. Cały kawał polega na odpowiednim ułożeniu i przeciągnięciu nitek wokół igły.

Bardzo podobają mi się też haftowane dzwonki. Zrobiłam kolejne dwa. Wzory znalazłam na Pintereście.
 Pierwszy haftowany jest muliną multicolor. Nawet fajnie kolory się rozłożyły.
 Tak wygląda z góry.
 Serce dzwonka tworzy koralik.
 Jeszcze raz cały.
 Drugi jest trochę inaczej zszywany. Pierwszy ma szwy łączące wywinięte na zewnątrz, drugi do wewnątrz i jest bardziej wypukły.
 Wzbogaciłam też wzór. Wypełniłam dodatkowym haftem wnętrze kwiatka i doszyłam mu pręciki.
 Zamiast koralika, serce dzwonka tworzy chwost.
 Naprawiłam też Młodej breloczek. Nie wiem  już jakimi nićmi zszywać elementy, bo co naprawię, to znowu się rozlatuje. Tym razem użyłam linki monofilowej w nadziei, że teraz będzie trzymało
 Dorobiłam towarzyszki wielkiej truskawie. W planie są następne. Im ich więcej, tym fajniej się prezentują
 PS. Trzy tygodnie temu wysłałam pewnej miłej blogerce te dwa dzwonki, bo sobie pomyślałam, że powinny dobrze wyglądać w odnowionej logii. Niestety, list nie dotarł. Wysłałam zwykłym i nawet nie mogę reklamować. Poczta polska ma wśród pracowników złodzieja

14 komentarzy:

  1. W kwestii haftu nie pomoge Ci, bo kompletnie sie na tym nie znam.
    A poczta polska niejedna moja przesylke do rodzicow przywlaszczyla sobie przez te lata, kiedy tu zyje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tego listu. Nie rozumiem takiego draństwa.

      Usuń
  2. Do tego breloczka użyj żyłki wędkarskiej 0,20 lub 0,15.Breloczek jest ciągle w ruchu, wiec każda nitka szybko się przeciera. Monofilowa jest trochę zbyt cienka, ona jest dobra do przyszywania koralików do tkaniny, ale ma jedną wadę- mnie się zawsze plącze. Do splatania koralików jest specjalna nitka "One G", nylonowa, japońska do nabycia niestety najczęściej na necie w sklepach z półfabrykatami do koralików. 50 m kosztuje przeważnie 10-12 zł. Osobiście preferuję właśnie tę nitkę japońską, gdy mam nieco cięższe koraliki to biorę ją podwójnie.
    Żyłką można splatać koraliki bez użycia igły.
    Uważam,że poczta gubi przesyłki celowo- po to by ludzie wysyłali listy polecone, bo przecież są droższe. W ten sposób wymusili już na ludziach wysyłanie "priorytetów", a teraz kombinują tak, by znów trzeba było więcej płacić niż za priorytet.
    Ładne te maleńkie hafciki, masz anielską cierpliwość do takich małych form. Pierwszy raz widzę takie dzwonki, a truskawki - jak żywe!
    Na ogół wszystko staram się obrębiać szydełkiem- po prostu jest łatwiej i szybciej.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żyłka wędkarska to nie jest zły pomysł. Jednak myślę, że ta monofilowa będzie trzymać. Zszyłam kilka razy. wszystkie koraliki przyszywam nicią monofilową kilka razy i zabezpieczam. Nie ma nic paskudniejszego od zwisającego smętnie koralika)
      Koronka szydełkowa jest bardzo ładna, ale ta turecka jest delikatniejsza. Ostatnio przeczytałam, że trzeba mieć "sztuczną'- śliską nić. Rzeczywiście, kiedy robiłam kordonkiem to się pętliła. A przy tym trzeba jeszcze mocno węzełek zacisnąć.

      Usuń
    2. Do obrębiania trzeba kupić cienki kordonek, mówiąc w pasmanterii, że się potrzebuje kordonku do obrębiania chusteczek, która najczęściej są z batystu.
      Wiem, że jest poliestrowy kordonek bo nawet kiedyś coś nim robiłam (dla mnie robi się tym paskudnie), ale widziałam tylko białe lub w kolorze miodowym.A może byłby dobry kordonek do frywolitek? Ale szczerze mówiąc to moje kontakty z frywolitkami są nieliczne i dość upiorne- dla mnie.

      Usuń
    3. O nie, o nie! Żaden cienki kordonek do obrębiania, żadne frywolitki. Zdechłabym z nudów:). Mam uraz do szydełka. Nawet nie wiem jak powstał. Coś kiedyś musiało mnie zniechęcić, a robiłam różne rzeczy z kamizelką włącznie.
      Te nici do tureckiej to jak jedwab, śliskie i ładnie się układają. To tak, jak do haftu brazylijskiego są specjalne nici, jakby karbowane. Kwiatki wychodzą puszyste przy prostym ściegu. U nas jeszcze długo, długo nie będzie takich materiałów do robótek, jakie mają do dyspozycji panie w reszcie świata.
      Nie rozumiem, dlaczego pasmanterie nie sprowadzają perłówki 8semki w różnych kolorach, tasiemek jedwabnych czy lasety. A kiedy to znalazłam, to albo nie było kolorów (5 kolorów tasiemki tylko), albo cena zaporowa (8 metrów perłówki po 8 złotych), albo ilość na hurtową produkcję (laseta- motek 50 metrów)

      Usuń
  3. Bardzo ladne te hafty, truskawki cudne. Moge tylko podziwiac, pojecia nie mam o nitkach, technikach,...nie moge nic doradzic, ale czytam ze Anabell wie o co chodzi. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskawy są z tych łatwiejszych. Anabell to fachowiec. Mnóstwo rzeczy wie.

      Usuń
  4. Witaj, Jaskółko.

    Jubilerska robota :)

    No cóż... Chyba nie ma w Polsce człowieka, któremu by coś "nie zapodziało się" przy zwykłej wysyłce. Przykro mi, że Twoją pracą będzie pasł oko jakiś pokątny złodziejaszek :(

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje dzwonki pewnie wylądowały w koszu. Reszta listu zostanie wykorzystana, jeżeli złodziej wie, co z nią zrobić. Jednak myślę, że zawiódł się srodze i wywalił wszystko.

      Usuń
  5. Oj na haftach to ja się nie znam zupełnie, ale piękne :-)
    Co do poczty polskiej, to mi przez całe życie chyba tylko raz zaginał list :mysli:
    Truskawy cudne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale znasz się na szyciu:) PP mnie wkurzyła. Zgłosiłam zaginięcie i na tym się skończyło.
      Truskawy soczyste:)

      Usuń
  6. cuda i cudeńka :) piękne rzeczy tworzysz i bardzo pomysłowe. zaciekawiły mnie szczególnie te pętelki.
    a odnośnie poczty.....już chyba mnie nic nie zdziwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tu piszę- zdjęcie nie oddaje tego, co w naturze. Tu na zdjęciach wyszło takie sobie. Koronka turecka jest śliczna. Chciałabym jej się nauczyć.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.