wtorek, 30 sierpnia 2016

U schyłku lata


9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Mój ukochany blues. Tym razem w polskim wydaniu:)

      Usuń
  2. ładny mi schyłek lata... wczoraj byłem na mieście rowerem i mało mi tyłka do siodełka nie przysmażyło... gdyby nie ściekający pot, to bym dziś ten komentarz pisał na stojąco...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, może powinnam dopisać "gorący"? Co tu poradzić, ach, co poradzić na skutek tego gorąca? Może okłady z kwaśnego mleka? by było wygodnie i skutecznie, to namocz ręcznik tym kwaśnym, rozłóż na krzesełku przed kompem i sobie siądź dupeńką saute. Na siodełko zaś zakładamy żelową nakładkę.... :)
      Muza się podoba?

      Usuń
    2. niop... sympatycznie się słucha...

      Usuń
  3. W ostatnią sobotę odwiedziłem na motocyklu Bielsko Białą
    Strzeżcie się mieszkańcy Podbeskidzia i Sląska Cieszyńskiego !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brrrrrrr.... strach się bać:):):)Pod koniec września spotkanie gentlemanów na motocyklach, w Krakowie. Mus zaliczyć, bo impreza ma szczytny cel:)

      Usuń
  4. Piekny blues wprowadza mnie w specjalny nastroj,
    i tak sie stalo teraz,
    tylko czasami slucham.
    Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, blues to taki gatunek muzyki, który wywołuje ekstra nastroje- zadumy, nostalgii, spokoju. Bardzo refleksyjna muzyka:)

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.