niedziela, 25 września 2016

Mgliście, perliście.















14 komentarzy:

  1. Zawsze sobie obiecuje, ze wstane na tyle wczesnie, zeby rosa na pajeczynach nie zdazyla wyschnac. Ale albo akurat nie ma rosy, kiedy uda mi sie wczesniej wstac, albo wstac mi sie nie udaje. :))
    No ale moge sie do woli u Ciebie napatrzec, wiec co mi tam! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstałam o 7.30. Zdjęcia robiłam po 8 mej. Wcale nie tak wcześnie. Mgła utrzymywała się prawie do 11tej.

      Usuń
    2. Dla mnie "wstac" znaczy nie tylko podniesc sie z lozka. Dlugo snuje sie w szlafroku po domu i wstana jestem, kiedy sie umyje i ubiore. :)))

      Usuń
    3. Ostatnio zrobiłam sobie jakiś głupi test dot. mojej dziennej aktywności. Okazało się, ze najlepszą porą dla mnie jest popołudnie. Faktycznie, wolno się rozkręcam, ale biorę tabletki na arytmię i one mnie "spowalniają" na początku dnia. Przypuszczam, że po południu ich działanie się zmniejsza. Rano i tak muszę zapie..., bo praca nie czeka.

      Usuń
  2. Witaj, Jaskółko.

    Ta pajęcza sieć wokół sosnowych igieł bardzo mi się podoba. I ta na suszu - jakby ktoś właśnie skończył swoje dzieło i jeszcze nie odciął nitki :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładne te pajęczyny. Zwłaszcza w porannym słońcu. Na gałązkach tego iglaka udało mi się zimą sfotografować "krople" szronu.

      Usuń
  3. Mgliście, świetliście i pięknie! Fantastyczne te pajęczyny w kropelkach rosy.A ta ostatnia- przeogromna!
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą ogromną miałam problem. Zawieszona w głębi, między gałązkami. Nijak z aparatem się władować między te gałązki, by jej nie zniszczyć. W rezultacie nie jest pokazana w całości. Ma chyba z 40 cm średnicy

      Usuń
  4. Piekne zdjecia, a ta ostatnia pajeczyna to arcydzielo.
    Pozdrawiam, Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arcydzieło tkackie. Najpierw jej nie widziałam i przeleciałam obok. Wracając zauważyłam to cudo między gałązkami. Słońce inaczej ją podświetlało.

      Usuń
  5. Ulubiony temat września... Pajęczynki babiego latka, kropliste firanki na czym się da rozwiesić... Pięknie, tylko lata żal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, to ulubiony temat września, schyłku lata. W tym roku babie lato zahaczyło o jesień. Dopiero teraz zaczynają się snuć nitki. Z kroplami mglistej rosy przybierają biżuteryjne kształty.
      Zrobiłam już tyle zdjęć takich "perełek" i zawsze mam niedosyt.

      Usuń
  6. Cudne zdjęcia! Natura tworzy prawdziwe dzieła sztuki, ale musi się znaleźć spostrzegawczy fotograf, żeby je uwiecznić i pokazać;) Pozdrawiam,Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się łapać chwilę, dlatego moje zdjęcia są często niedoskonałe. Mam nadzieję, że wiernie (niestety zdjęcie jest zdjęciem) oddają tę chwilę, ten nastrój.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.