wtorek, 11 października 2016

Ciemniejszy odcień czerni, czyli czarnej rozpaczy ciąg dalszy.

Kochana Córeczko,
Chyba powinnam Cię przeprosić.
Bo sprowadziłam Cię na świat oszukańczo bezpieczny i względnie pewny.
 A dorastać będziesz w takim, który chce Cię zniszczyć.
I zupełnie nie wiem, skąd ten radar na Ciebie, moja mała dziewczynko. Dlaczego nie na wojny, na wrogów pszczół, na tych, co leją sześciolatki pasem, strzelają do cywili, katują żony po pijaku czy na trzeźwo i nie płacą podatków? Dlaczego burza właśnie nad Twoją głową, dlaczego wyrok na Twoje przyszłe losy i po co pułapki akurat pod Twoimi stopami?
Jak to możliwe, że wspólnymi siłami dopuściliśmy do rządzenia ludzi, dla których dobro gwałciciela stoi ponad Twoim dobrem? Jak to się stało, że ci ludzie ciężko pracują nad prawem, które za gwałt będzie karać Ciebie, nie jego?
Dlaczego szykują Ci egzystencję w kraju, w którym nie będziesz panią własnego brzucha, życia, zdrowia i losu? I dlaczego ja nic z tym nie mogę zrobić?
Sama myśl, że ktoś może Ci wyrządzić taką krzywdę, a potem zmusić, żebyś za to zapłaciła, sprawia, że tracę rozsądek i mam czerwoną mgłę przed oczami.
Bo widzisz: życie jest cholernie niebezpieczne. Nawet jeżeli będziesz jeździć ostrożnie - możesz trafić na wariata drogowego. Nawet jeżeli będziesz umiała pływać - możesz przegrać z wodą. Nawet jeżeli masz kask, odblaski, pasy, szczepionkę, ochroniarza, złego psa przy boku i Anioła Stróża nad głową - coś może pójść nie tak. A ja próbuję tłumaczyć Ci, odkąd zaczęłaś cokolwiek rozumieć: bądź ostrożna. Myśl. Zastanawiaj się. Oceniaj.
Dopiero zdążyłam Ci wyjaśnić, dlaczego przechodząc przez ulicę, musisz się rozejrzeć na wszystkie strony. Dopiero zaczynasz rozumieć, dlaczego pan, który chce pokazać Ci małe kotki w piwnicy, nie jest wcale miłym człowiekiem, czemu tornister należy pakować po zakończeniu odrabiania lekcji i jak to jest, że zjedzenie trzech porcji tortu w ciągu kwadransa gwarantuje mdłości i niesmak.
Dopiero co przygotowałam sobie (z pełną świadomością, że spodziewaj się niespodziewanego i że przy stu opracowanych scenariuszach na pewno wydarzy się ten sto pierwszy) prelekcje na ważkie tematy: „Możesz wysyłać swoje roznegliżowane fotki komu i kiedy chcesz, lecz nigdy nie wiesz, co ten ktoś z nimi zrobi” i "Seks to rzecz fantastyczna, ale bądź świadoma jego konsekwencji i postaraj się na nie przygotować". Jak mam Ci teraz wytłumaczyć, że jak Cię zgwałcą, to będziesz musiała urodzić dziecko gwałciciela?
Jak mam Ci wyjaśnić sens noszenia przez dziewięć miesięcy zdeformowanego płodu, który umrze dwie godziny, dobę, tydzień po tym, jak wydasz go na świat?
Jak mam Ci przystępnie wyłożyć, że życie zarodka waży ponad Twoje życie, że dostarczaj i zdychaj, choć nadal dla nas jesteś całym światem, a zlepek komórek w Twoim ciele - tylko zlepkiem?
Jak mam spojrzeć Ci w oczy i powiedzieć, że równie mocno, co pana z kotkami w piwnicy musisz bać się "pana doktora", który własne utytłane sumienie czyści bólem, strachem, rozpaczą kobiet? I "pana dziennikarza", który cieszy się, że w Kielcach dziecko urodziło dziecko?
Masz osiem lat. Ta dziewczynka miała 12. Zostało nam cholernie mało czasu, żeby to wszystko jakoś poukładać.
Chciałabym, żeby Twoje decyzje były Twoje i świadome. Żebyś Ty decydowała, czy chcesz być w ciąży, czy chcesz urodzić, czy chcesz żyć, czy dać życie. Chciałabym, żebyś miała wybór. Wkrótce możesz go już nie mieć.
W tych kwestiach nie ma chyba już nic do powiedzenia. Kobiety, które mają więcej odwagi, niż ja będę miała kiedykolwiek - przytoczyły historie, od których robi mi się słabo i źle. Mnie pozostało tylko jedno pytanie, kieruję je do tych, którzy twardo i z przekonaniem stoją po drugiej stronie barierki.
Odpowiedzcie mi: nie macie córek? Słodkich, kochanych dziewczynek, którym może zdarzyć się niewyobrażalne zło? Nie macie żon, dziewczyn, narzeczonych? Sióstr, matek, przyjaciółek? Naprawdę nie boicie się o nie? Nie przeraża was myśl, że skrzywdzi je człowiek albo los? Czy rozumiecie, że to wasze decyzje, podpisy, głosy, działania poślą te kobiety i dziewczyny na dno, w piekło, choć pewnie wedle waszych wierzeń - nie do piekła? Czy będziecie przy nich wtedy i czy potraficie je z tego pozbierać? Co wam zrobiły, że ich tak nienawidzicie?
Kochana Córeczko, masz za sobą całą rodzinę. Ojca, brata, dziadków, mnie. Nie każda dziewczynka ma tyle szczęścia, jeszcze o tym nie wiesz. Dla nas Twoje dobro, zdrowie i życie są wartościami niepodważalnymi i zawsze na pierwszym miejscu. Oby nas nigdy nie zabrakło przy Tobie. Bo na Sprawiedliwość, Państwo i Prawo chyba już nie możesz liczyć.”
Aleksandra Zielińska

A tymczasem nawiedzeni nie odpuszczają, czyli powrotu do wieków ciemnych ciąg dalszy.

W Sejmie jest nowy projekt regulacji prawa aborcyjnego. Radykalny. Kary za przerwanie ciąży - choć nie dla kobiet - byłyby jeszcze ostrzejsze, a środki antykoncepcyjne dla kobiet nielegalne. Pod wieloma względami projekt idzie dalej niż pomysły Ordo Iuris
6 października 2016, kiedy Sejm odrzucał projekt zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, marszałek nadał bieg  projektowi Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia. Zaostrza prawo jeszcze bardziej niż Ordo Iuris: wprowadza nowe przestępstwa. Zobowiązuje też organy administracji rządowej i samorządowej do kierowaniesię „szacunkiem do życia ludzkiego od chwili poczęcia do naturalnej śmierci” i promowania „kultury życia”.
W jednym projekt jest „łagodniejszy” – za przerwanie ciąży kobiety nie pójdą do więzienia. Ale zaostrza niektóre kary i degalizuje antykoncepcje hormonalną i wprowadza tu karę więzenia.
Co zawiera projekt?
  • całkowity zakaz aborcji – przerywanie ciąży będzie nielegalne poza przypadkami działań „koniecznych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia kobiety ciężarnej albo dziecka poczętego w razie ciąży mnogiej”.
Przymiotnik „bezpośrednio” jest kluczowy: ciążę będzie można przerwać tylko, gdy życie matki lub płodu będzie bezpośrednio zagrożone, a w przypadku długotrwałego zagrożenia zdrowia lub nawet życia matki – nie.
Zapis o ciąży mnogiej oznacza – co potwierdziła OKO.press przedstawicielka Federacji – że można dokonać aborcji, gdy bezpośrednio zagrożone jest życie jednego z rozwijających się zarodków ciąży mnogiej, po to, by ratować inny zarodek.
Oznacza to jednak, że ciążę pojedyńczą trzeba donosić, nawet gdy bezpośrednio zagrożone jest życie przyszłego dziecka.
Jeśli istnieje szansa na przeżycie, matki czy dziecka, nie będzie można przerwać ciąży. Pogorszenie zdrowia, wady serca i innych organów (np. ruchu) zarówno matki jak dziecka, nie wystarczą, by wykonać aborcję. Kiedy matce grozi „tylko” dożywotnie pogorszenie zdrowia (np. utrata wzroku, jak w sytuacji Alicji Tysiąc) nie ma podstaw do aborcji;
  • zakaz aborcji również w przypadku ciąży z gwałtu (w tym pedofilskiego lub kazirodczego). Już dziś ten wyjątek jest przepisem praktycznie martwym, bo ze względów proceduralnych i kulturowych gwałt lub inne czyny zabronione zgłaszane są niezwykle  rzadko, a w niektórych województwach przerwanie ciąży z gwałtu faktycznie nie jest możliwe;
Kto wytwarza, wprowadza do obrotu, reklamuje, zbywa lub nieodpłatnie udostępnia środek o działaniu poronnym lub antynidacyjnym, podlega karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2 – głosi ustawa.
  • delegalizację antykoncepcji – zabronione będą środki antykoncepcyjne wczesnoporonne i te o działaniu antynidacyjne, czyli przeciwdziałające zagnieżdżeniu zapłodnionej komórki w macicy. Oznacza to delegalizację tzw. antykoncepcji hormonalnej. Niepokorni aptekarze, a także feministki w akcji typu „Kobiety na falach” czy „Kobiety w sieci” udostępniające takie środki muszą się liczyć z karą dwóch lat więzienia.
  • w szczególności pigułki „po” staną się nielegalne, a ich sprzedaż będzie karana. Do trzech lat więzienia będzie bowiem grozić każdemu – poza matką i lekarzem w sytuacji koniecznej operacji na płodzie – kto doprowadza do śmierci płodu w organizmie matki. A ponieważ płód liczy się od poczęcia, pigułki doprowadzają go do śmierci. Chodzi nie tylko o wstrzymanie dostępnych dziś leków, ale także zablokowanie badań nowych lekó
nowa definicja życia – art. 24 projektu mówi: „Dzieckiem poczętym jest człowiek w prenatalnym okresie rozwoju, od chwili poczęcia to jest od połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej, do rozpoczęcia porodu”. Taka definicja oznacza, że – tak jak w wersji Ordo Iuris –
człowiek powstaje w jajowodzie;
  • nowe programy nauczania w szkołach – mają jednoznacznie potępiać aborcję, a zarodki i płody uznawać za ludzi już od poczęcia.  Nowym zadaniem edukacji ma być „kształtowanie, utrwalanie i promowanie „kultury życia”;
nowy czyn zabroniony. Kwalifikowaną formą zabicia płodu (od trzech do ośmiu lat więzienia, w przypadku śmierci matki do 12 lat) będzie natomiast doprowadzenie do śmierci w sytuacji, gdy sprawca działa „przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem”. Oznacza to, że np. za spowodowanie poronienia kara będzie wyższa, niż w przypadku “zwykłego” uszkodzenia ciała lub innego skrzywdzenia matki.
Na poziomie logiki prawa karnego powoduje to, że prawa płodu są chronione lepiej, niż prawa matki. Zabicie kobiety w ciąży jest dodatkowo karane z powodu „zabicia także dziecka” – wyroki w takich sprawach będą wyższe, niż przy „normalnych” zabójstwach.
  • zaangażowanie instytucji publicznych w promocję „kultury życia”. Projekt zakłada, że organy (rządowe, samorządowe) będą musiały „promować życie” i realizować misję pomagania matkom i rodzinom w tzw. trudnych ciążach.
  • państwo ma także udzielać wsparcia dla matek i rodzin w tzw. trudnych ciążach.
Projekt, pod którym zebrano ponad 160 tys. podpisów, wszedł pod obrady jako petycja. Jest to możliwe dzięki ustawie uchwalonej w 2014 r. i popieranej m. in. przez organizacje pozarządowe. W tym samym trybie projekt liberalizacji ustawy aborcyjnej zgłosiło w ostatnich dniach SLD. Jest to szybsza i prostsza droga niż obywatelska inicjatywa ustawodawcza – nie wymaga 100 tys. podpisów.
Federacja musiała liczyć na to, że marszałek Sejmu skieruje petycję na pierwsze czytanie, choc nie musiał (szczególnie tak szybko) tego zrobić . I nie przeliczyła się.

Po drodze z rządem

Czy projekt poprze partia rządząca? Wydaje się dziwnie zgodny zarówno z nową linią PiS jak i stanowiskiem Episkopatu.
W wywiadzie dla TVP INFO 11.10. 2016 Premier Szydło odniosła się pośrednio do „ustawopetycji” Federacji.
Zapowiedziała zbieżny w celach program rządowy: “Chcemy przygotować rządowy program „Za życiem”, który będzie miał za zadanie otoczyć opieką kobiety w ciąży. Istnieje alternatywa, a jest nią wsparcie dla rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym . Jesteśmy zwolennikami debatowania w Sejmie nad projektami obywatelskimi, ale w sprawie aborcji budowano spór polityczny.
Obowiązkiem klasy politycznej było wyciszenie emocji, niektóre środowiska polityczne próbują cynicznie wykorzystywać sprawę aborcji.
Trzeba rozmawiać o aborcji eugenicznej, ale wolałabym, aby dyskusję moderowali eksperci, a politycy przygotowywali ustawy.”

Przychylnie projekt ocenia też TV Republika: „Dodatkowymi postulatami są m.in.: zakaz sprzedaży środków o działaniu poronnym i antyimplantacyjnym; obowiązek objęcia przez państwo instytucjonalnej opieki rodziny, samotnych rodziców dzieci niepełnosprawnych oraz matek i dzieci w momencie, w którym dojdzie to tzw. czynu zabronionego (gwałtu)”.
Co dalej?
Prawo o petycjach ma dwa lata, w Regulaminie Sejmu poświęconych jest mu zaledwie kilka przepisów. Wiele zależy od tego, jak prawo interpretował będzie Marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Projekt powinien trafić do sejmowej komisji ds petycji a stamtąd pod obrady całego Sejmu, który projekt przyjmie w całości, odrzuci lub skieruje do dalszych prac w komisji.”


34 komentarze:

  1. Przeciez juz po czarnym protescie napisalam, ze pis nie tylko nie popusci, ale zaostrzy. Trzeba glupim babom pokazac, kto tu rzadzi i ukarac je za nielegalne, zdaniem pisu, demonstracje.
    Kobiety moga sobie do us***nej smierci spacerowac po ulicach z parasolkami albo bez, a oni i tak przeforsuja te "ochrone zycia", w ktorej w gruncie rzeczy chodzi jedynie o upodlenie kobiet. Jak w islamie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się spodziewałam, że to się nie zakończy pozostawieniem obecnej ustawy, ale nie przypuszczałam, że takim lisim sposobem i od razu zajmą się następnym projektem.
      Skubańce już mieli projekt przed głosowaniem o odrzucenie projektu Ordo Iuris. Dlatego wystąpiła ta małpa Szydło z trzema propozycjami opieki nad matką i dzieckiem niepełnosprawnym. Podstępne hieny.
      Na ulicach protest, potem ulga po odrzuceniu projektu Ordo Iuris, a te skurwysyny już następny, bardziej radykalny zaczynają rozpatrywać.
      Mam nadzieję, że rozliczymy ich z tej niebotycznej arogancji.
      I to szybko.

      Usuń
    2. Zauwaz, ze opanowuja Polske drobnymi, ale konsekwentnymi kroczkami. Polityka, posady w spolkach, wazniejsze urzedy - wszystko obsadzaja swojakami. Uziemiaja sady, zawlaszczaja mediami, niszcza wszystko. W planie jest konstytucja i ordynacja wyborcza, a potem wszyscy beda mogli im naskoczyc, bo beda rzadzili wiecznie. W koncu wystapia z Unii i odmowia splacania dotacji. Kazdy przejaw buntu bedzie karany. Juz prokuratura weszy za organizatorami czarnego protestu.

      Usuń
    3. Faktycznie, mają sposób- małe kroczki. Teraz coś majstrują przy podatkach, zaraz potem emerytury, a między- ustawa antyaborcyjna.
      Jeszcze może być tak, ze wewnątrz się pożrą, bo już tam się równe odłamy tworzą.
      Z sądami, TK trudno im, bo tu się Unia włącza.

      Usuń
  2. Będzie gorzej. Czarne Protesty się skończyły, frekwencja w kościołach nie spadła, wszak stanowiące przytłaczającą większość na mszy kobiety były i są przez urzędników kościelnych przyzwoicie i z szacunkiem traktowane.
    Nie skończył się natomiast jazgot polityczek o sukcesie i przerażeniu Kaczyńskiego oraz jego partii. Nie wzbudziła mojego zachwytu B. Nowacka w Łodzi - krytycznie wypowiedziała się o PSL i Kukiz, o PO ogłaszającej skręt w prawo - dyplomatycznie milczała. To było w niedzielę, w poniedziałek PO zagłosowała w mocnym rozkroku.
    Jeśli kobiety nie będą potrafiły liczniej wyjść na ulice (zajmowałam się wnuczkiem, mieliśmy gości, bolała mnie głowa, to i tak nic nie da), jeśli uważają, że lansik na fejsiku w postaci zdjęcia "na czarno" wystarczy, jeśli nadal potulnie będą chodzić do kościoła i dawać na tacę, bo "przecież biskup paskudnie o nas gadał, ale lokalny proboszcz jest w porządku" - nic się nie zmieni!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przełamać to myślenie zachowawcze. Jak takim kobietom/meżczyznom przetłumaczyć, że jeżeli wierzą, chodzą do kościoła, to wcale nie przeszkadza przyznać innym prawo do decydowania o sobie. Nikt ich nie namawia do złamania zasad wierzącego. Nikt ich nie nakłania do aborcji. Ochrona życia? Tylko tego się trzymają. Nie patrzą, że są niekonsekwentni, bo życie matki też powinno się chronić
      Dziwna wolta w rozumowaniu- nienarodzone dzieciątko się nie obroni, to zabrać prawo do ochrony matce.

      Usuń
  3. Po przeczytaniu twojej notki Jaskółko zdębiałam a potem osłabłam. Myślałam, że sprawa aborcji została już zamknięta i wszyscy zrozumieli, że Polki i Polacy nie chcą żadnego zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Czy PiS oszalał czy on naprawdę chcę, aby doszło do przewrotu ? Jeśli będą się upierać przy zaostrzeniu to naprawdę będzie prawdziwy przewrót i dokonają go także ci, którzy dziś nie popierają opozycji i Kodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj Królika Nadunijnego, bo i taki scenariusz może być. Jestem w rozterce. Tu na wsi perygrynuje obraz Jezusa. Teraz, w tym tygodniu jest na naszej uliczce i tylko mój, i siostry dom nie gości tego obrazu. No chodzą do kościoła, moje sąsiadki, są wierzące, ale... myślałam, ze one jakieś bardziej "oświecone " są. ja ich zachowanie-chodzenie do kościoła rozumiem, ale ten obraz... Myślę, że presja wsi jest bardzo mocna. po prostu "musiały". jednak jak to "musiały", to inne zachowania tez pewnie będą "musiały".

      Ciągle mam nadzieję, że się przeleję i naród się wścieknie.

      Usuń
    2. Jaskółko co ty piszesz ????? Przecież takie coś to owszem było w latach 80 tych jako forma protestu (ludzie protestowali przeciwko władzy PRL ) Ale teraz coś takiego? Zaskoczyłaś mnie tym komentarzem …


      Usuń
    3. To znaczy czym? Obrazem wędrującym od domu do domu? To jest wieś. Wprawdzie wieś, gdzie 40% jest protestantów, ale katolicy twardo dzierżą prymat.
      Gdybym Ci opisała, jakie "uroczystości' bywają w tutejszym KK. Czasem sama nie wiem, czy śmiać się, czy jednak czuć przerażenie ciemnotą i zacofaniem

      Usuń
  4. Czyli chalas o poprzedni projekt mial tylko na celu odwrócenie uwagi od tego jeszcze grozniejszgo, który cichcem i ciemna noca przepchnie sie tak, aby prawie nikt sie nie zorientowal i raz na zawsze wybic z glowy kobietom jakies glupie protesty? (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to wygląda. Teraz będą białe marsze w obronie życia. Informacje o tym nowym projekcie trzeba popychać dalej. Musi się jak największa liczba ludzi dowiedzieć, co nam oszołomy szykują.

      Usuń
  5. Nie rozumiem tych kobiet, które nadal chodzą potulnie do Kościoła. Skoro chodzą, to znaczy, że zgadzają się z tym wszystkim czego kościół od nich żąda. Z tego, co kościół naucza Bóg jest wszędzie i zna wszystkie nasze myśli, więc na logikę rzecz ujmując wysłucha również tej modlitwy, którą odmówimy w zaciszu domowym.
    Trzeba sobie wreszcie zdać sprawę, że cała ta rzekomo sprawiedliwa i prawa formacja, ze swym prezeskiem ma głęboko poniżej pleców dobro Polski i jej obywateli, ma tylko nieprzeparty ciąg do sprawowania władzy i ciągnięcia z tego zysków. A przewodniczący owej popapranej formacji zaspakaja swe niezdrowe ambicje i popędy oraz delektuje się tym, że ludzie są coraz bardziej skłóceni i zdezorientowani. Nie wie tylko jednego - w ten sposób nie ukoi swego sumienia- to dzięki jego namowom brat wziął udział w tragicznym wypadku lotniczym. I żadne kłamstwa tego nie zmienią.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tego gnoma mam ekstra z górki. Teraz obraził Wałęsę w wywiadzie w zagranicznych mediach. To taka wesz, która nie potrafi nawet stanąć na wysokości zdania i nie opluć innych.
      Do wiosny, do wiosny, mam nadzieję, ich rządzenie będzie trwało. Dłużej tego Polacy nie wytrzymają.

      Usuń
  6. Nie do pomyslenia co ten rzad razem z kosciolem wyprawia. Tak jakby tylko chodzilo o to zeby rodzilo sie jak najwiecej dzieci, bo wiecej na tacke koscielna. Nie wazne ze np. dzieci sa po prostu niechciane i co dalej jak sie urodzi takie dziecko niechciane. I gdzie tu wolnosc, prawo wyboru dla kobiety, jak mozna to zabrac czlowiekowi. Nie mam pojecia jak mozna walczyc z tym, czy ponowne protesty bardziej liczne, czy juz tylko pozostaje odsuniecie obecnych od wladzy. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wziąwszy pod uwagę, że ten rząd psuje wszystko, co mu w łapy wpadnie, to należy usunąć jak najszybciej ten rząd, całą formację. Usunąć "zakopać' i zapomnieć.
      Pisiury chcą odebrać prawa nie tylko kobietom. Ma być tak, jak oni postanowią, a szara tłuszcza ma pracować na ich wydatki. Ponieważ to są w większości tematów dyletanci, to rozmontowują państwo w ekspresowym tempie.
      Popatrz, co zrobili z umową dot. Caracali. Spieprzyli, a teraz próbują wmówić, że to nie oni. To jest ich taktyka- zakłamywać i wmawiać cuda wianki. Szkoda, że jest jeszcze spora grupa w narodzie, która w to wierzy. Ciekawa jestem , jak to będzie, kiedy w przyszłym roku, jesienią, pokończą się umowy na 500+.

      Walczy się chyba jedynym możliwym sposobem- strajki i marsze. Niestety-strajki w prywatnych zakładach są trudne, bo nie uderzają w rząd, a marsze są wykpiwane. Niemniej, chciałabym, by się lud tak naprawdę wściekł. Potrzeba wszystkich 'niezadowolonych' do wspólnej akcji. Może doczekam.

      Usuń
  7. o tej petycji już słyszałem w międzyczasie i wciąż nie potrafię pojąć, jak chore mogą być umysły ludzi, którzy taki projekt wymyślili...
    co do rządu Broszki to sytuacja wygląda tak, że faktycznie od strony czysto formalnej sam rząd nic na razie nie robił w kwestii aborcji, bo rzecz się odbywa na poziomie sejmu /parlamentu/ ale nie należy zapominać, że to są przecież ci sami ludzie, to samo chore środowisko...
    ta nowa inicjatywa /petycja/ jest w istocie wyskoczeniem przed szereg, stąd więc gadki Broszki o programie rządowym, który de facto nie istnieje... bo chodzi o to, by ewentualne nowe regulacje nie były zasługą jakiejś organizacji pozarządowej, lecz rządu właśnie, czyli PiS-u... tak więc jest w tym nieco optymizmu, gdyż rząd raczej będzie hamował te petycyjne zapędy... a że, jak wspomniałem, rządowego projektu nie ma, to cała sprawa będzie się jeszcze wlec... pytanie teraz, co z tym zapasem czasu zrobi szeroko rozumiana opozycja, czyli ogół ludzi, którzy już mają dość podłej zmiany, by energia "czarnego poniedziałku" nie rozlazła się po kątach, nie zmarnowała się...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o te energię, o te gotowość się boję. Teraz Wszystkich Świętych, potem Boże Narodznie. Kobiety wiecznie zajęte. No i to podpinanie się skompromitowanych polityków. To ostatnie daje wodę na pisowski młyn.
      Patrz, co robi Solidarność- zamiast stanąć w obronie kobiet, składa zażalenie do prokuratury o nie prawne wykorzystanie napisu. Jakiś absurd.

      A co robi w sprawie reformy oświaty? Kompletnie nic. byle nie iść z ZNP w szeregu.
      Rząd i Sejm- jakaś paranoiczna, wadliwa konstrukcja prawna. Poseł nie powinien zajmować stanowiska w rządzie. Jak może poseł kontrolować siebie jako ministra? Następny absurd.
      W 2017 zabraknie na 500+, a oni chcą obejmować opieką dzieci niepełnosprawne. Teraz nie potrafią i co, dostaną nagle jakiejś iluminacji? Niebiańskiej dotacji?
      Nawet jakby organizacja pozarządowa podała sensowny projekt, a będzie to "lewacka' organizacja, to go po cichu odrzucą.

      Usuń
  8. Mam nadzieję? Tak mam nadzieję, że jak ten zbrodniczy projekt trafi pod obrady sejmu kobiety znów wyjdą na ulicę, tylko boję się coraz częstszych pomruków ze strony PiS o tym, że należy spodziewać się prowokacji ze strony, Kodu, feministek i w ogóle środowisk, które zostały "oderwane od koryta". Nasza "dobra władza" coś kombinuje, żeby zakazać możliwości demonstrowania.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taką nadzieję. Jednak muszą wiedzieć, co dalej się dzieje. jestem przekonana, że tu na wsi wcale się nie interesują, albo "je to nie dotyczy".
      Należało by prowadzić wyjaśnianie punkt po punkcie, co on w praktyce oznacza- dla nich , dla ich córek, wnuczek, synowych, przyjaciółek itp. Może wtedy obudziłyby się.

      Usuń
  9. Witaj, Jaskółko.

    Wszystko sprowadza się do tego, że kobieta nie powinna o sobie decydować, ponieważ z punktu widzenia pewnej prawej i sprawiedliwej formacji jest "żeńskim nie-człowiekiem" i została stworzona jako jedno z dóbr danych "męskiemu człowiekowi" (nie piszę tu o
    roli kobiet, jaką sugeruje Biblia, ale o płytkiej i prymitywnej interpretacji niektórych wersów przez wyżej wymienione stronnictwo). Ponadto - zmazać swój przestępczy czyn w raju i uzyskać zbawienie może "przez rodzenie dzieci" właśnie.
    Witajmy w ciemnogrodzie...

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzenie jakich dzieci? Czego- celowo nie piszę kogo- rodzenie? No przecież kacza smęda ma pełny odlot.
      Będą kobiety "przygotowywać" na rodzenie potworniaków. Przemoc psychiczna w majestacie prawa. Potworni ludzie o potwornych pomysłach.

      Usuń
    2. Ależ ja wcale nie jestem zwolenniczką ustawy antyaborcyjnej. Chcę tylko pokazać mechanizm takiego myślenia. Mówię o reifikacji kobiet podpartej argumentami z "jedynego słusznego" źródła (Biblii), którego wielość interpretacji może wykorzystać lada manipulator.
      Mamy być pojemnikami na dzieci i basta (mnie to jeszcze dotyczy). Aż boję się pisać, bo jeszcze kto niepowołany przeczyta i nie dostrzeże ironii, ale zaczęłam, to skończę - jeszcze powinni kobiety karać za to, że płód nie rozwija się prawidłowo w łonie matki, bo to pewnie jej wina - zgrzeszyć jakoś musiała w trakcie aktu prokreacyjnego, nie wiem: myślą, pozycją, przyjemnością... Powód zawsze się dotworzy.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Nawet mi na myśl nie przyszło, że możesz inaczej odbierać słowa kaczego dupka.
      Biblię- wróć- Nowy testament, bo tu jest pies pogrzebany, pisano w kawałkach, na przestrzeni lat, a potem go jeszcze dokładnie skopano i dopisano to, co dla KK było wygodne. To św. Tomasz, a potem św. Augustyn "upodlili " kobietę". A reszcie zwyrodnialców w KK było to na rękę. Jak można mieć "niewolników' to należy z tego korzystać.
      Teraz nie waham się pisać, że mnóstwo biskupów to zwyrodnialcy. Zwyrodnialcem jest Kaczyński, mówiąc słowa o rodzeniu głęboko zdeformowanych płodów, Ziobro z tą chęcią wsadzania wszystkich do więzienia, Maciarewicz dążący do wojny...

      Podałam tu informację o prawie w Salwadorze, gdzie z urzędu dostaje matka, która poroniła, prokuratora. Nawet wtedy, kiedy się przewróciła- domniemanie celowego wywołania poronienia. Lekarz ma obowiązek o każdym przypadku zgłosić.
      To Polki czeka, kiedy ci zwyrodnialcy przegłosują projekt skurwysynka na kaczych łapach.

      Usuń
  10. Czy ten wypierd karla, który peta sie dzisiaj po wiadomosciach byl realny???? Zupelnie nie moge uwierzyc, ze to mozliwe... (Leciwa, doszczetnie oslupiala)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie słuchałaś/czytałaś co kaczy kuper powiedział na temat ustawy antyaborcyjnej? Horror kobietom szykują. "Będziemy dążyć do tego, aby kobiety rodziły nawet zdeformowane płody"- niech go jasny piorun strzeli.

      Usuń
    2. "- Ale będziemy dążyli do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię - oświadczył Kaczyński. (http://www.tvn24.pl)"
      Taaaa, grunt, że będzie to "dziecko" ochrzczone. A co, kiedy rodzice niewierzący, lub nie chcący chrzcić dzieci?
      To jest taki absurd, że nawet wyobraźni nie starcza. Tego chyba nawet obozowi naziści nie wymyśliliby

      Usuń
    3. Wlasnie o to mi biega. Jak to uslyszalam, nie moglam uwierzyc, ze cos takiego jest mozliwe i ze jeszcze nikt tego mamuciego wypierda nie ubil. Sorry za jezyk, ale az mnie trzesie. (Leciwa)

      Usuń
    4. Nie tylko Tobą zatrzęsło. Jaka wielka arogancja i ile buty. To jest jakiś matrix- kobiety protestują, a on jakby w innym wymiarze żył- zaostrzyć prawo.
      Czekam, kiedy go historia zmiecie.

      Usuń
  11. 500+, alimenciarze, wiek emerytalny, warszawska afera z odzyskiwaniem kamienic - PiS wykonuje alb o pozoruje sporo pozytywnych ruchów. Przykryją nimi problem ustawy całkowicie zakazującej aborcji. A społeczeństwo nie poprze protestów kobiet - w końcu są ważniejsze rzeczy.
    Jaka tym razem będzie okazja, aby zrobić ustawową "ofiarkę" w postaci tej ustawy? Była już rocznica śmierci ks. Jerzego P., wizyta JP II, a teraz?
    Aż się dziwię, że na ŚDMk tego nie przepchnęli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 500+ kończy się w październiku 2016 roku, ustawa emerytalana jest bardzo niekorzystna dla wszystkich grup, afera warszawska z kamienicami w tle nie jest tak spektakularna, jakby chcieli, Maciarewicz się kompromituje na każdym kroku, wypowiedzi innych ministrów są żenujące, na poziomie rozkapryszonych smarkaczy Kaczyńkiego jakiś amok ogarnął- aktualnie chce, aby chronić księży pedofili dając ciepłą łapką następną grubą forsę Rydzykowi, ustawa o podatkach zwiekasza podatki, a miała je zmniejszyć, kwota wolna od podatku wcale się nie zmniejszy, kopalnie kupuje obcy kapitał, elektrownie wiatrowe są pod obstrzałem, a ustawa niekorzystnie traktuje właścicieli, skandale w Agencjach rolnych, spółkach skarbu państwa, w rolnictwie i lasach państwowych z ochroną środowiska na dodatek, straszne prawo myśliwskie,... no i sławetny bubel oświatowy promowany przez minister corega tabs
      Mam wyliczać dalej?

      To musi rąbnąć, bo Polacy tego nie zniosą.

      Usuń
    2. Zwracam uwagę, że w orędziu Prezesa Polski nie padają słowa: kobieta, matka - o słowie człowiek nie wspomnę. Jest za to: chrzest, pogrzeb, czyli rzeczy dla prezesa i tych, z którymi kombinuje - najważniejsze.
      Przez 40 lat byliśmy "zniewoleni" przez ZSRR, sorry, sowietów, nareszcie jesteśmy wolni i MUSIMY to znosić. Ale dziwi mnie, że nowy, amerykanski niewoliciel, tfu, przyjaciel, jakoś mało ochoczo te swoje milijony-batalijony spieszy instalować.

      Usuń
    3. Mam wrażenie, ze on czasem mówi, jakby był w świecie równoległym. Kompletny Kosmos i odlot. Chciałabym, aby dostał solidnie po nosie.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.