sobota, 22 października 2016

Spacerkiem po ogrodzie












14 komentarzy:

  1. Muchomory wprost napraszają się by je sfotografować.Szóste zdjęcie przepiękne, wielce romantyczne. Szkoda, że te wszystkie małe grzybki są tylko dekoracyjne- byłoby milej gdyby to były prawdziwki albo podgrzybki. Ale w takiej ilości wyglądają nawet interesująco.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widok na czeskie Beskidy. Bardziej w prawo jest Wielki Jaworowy,ale dzisiaj zamglony. Bardziej w lewo jest Przełęcz Jabłonkowska, a jeszcze bardziej w lewo od iglaków, jest skryta Czantoria. To duże przybliżenie. Do Jaworowego jest w linii prostej z 30 kilometrów. A zdjęcie robione przez płot, na ukos:)
      Tydzień temu Młoda znalazła trochę kozoków. W poniedziałek ma być u nas około 13 stopni ciepła, może jeszcze jakieś się pokażą. Te grzybki to mogą być "te" grzybki. Lepiej nie próbować:)Muchomory rosną w ogrodzie u siostry- trochę przybliżyłam aparatem.

      Usuń
  2. Przepiękne zdjęcia. Muchomory bajkowe, gdzie są krasnoludki? Mieszkasz w pięknych "okolicznościach przyrody". Świetne kolory, komórką nie do uchwycenia.
    Pod choinkę mam obiecany aparat, nie mogę się doczekać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krasnoludki mieszkają, a i owszem, u nas w ogrodzie. Ale to takie przechery, ze nie dają się złapać w obiektyw. Są płochliwe, bo polują na nie rudzielce i inne futrzaste:)
      Aparat też nie oddaje urody przyrody. To jednak nie to samo, co w naturze.

      Usuń
  3. Ostatnio wszędzie widuję muchomory, może dobrze, że nie nadają się do jedzenia, bo bardzo zdobią, a tak grzybiarze zabraliby wszystkie leśne ozdoby...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muchomory w ogrodzie siostry już nie istnieją. Psy je rozdeptały. Szkoda:(

      Usuń
  4. "...muchomory na humory, grzybki w sosie na muchy w nosie..." /by Mania Peszek/...
    ale żadne z tych małych grzybków to nie są "te" grzybki, bo chociaż to ich pora, to są gdzie indziej, na nieco innych rodzajach łąk... jednak mnie najbardziej urzekło to fioletowe takie coś na ostatnim zdjęciu... bo to może być wszystko... ani chybi łodyżka, ale może też jakiś element paskudnej cywilizacji, typu kredka lub kabelek jakiś...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fioletowe, to ogonek liścia z Aralii Kolczastej. Drzewo jest egzotyczne. Ma na pniach(bo to raczej taki olbrzymi krzew o trzech pniach)kolce, liście podobne do liści sumaka i piękne pióropusze kwiatów. Liście są na również kolczastych łodygach. Owoce drobne suchelce, opadają zaraz po dojrzeniu.
      http://etnobotanika.info.pl/aralia-aralia.php

      Grzybki trawiaste też u nas bywają:):):)

      Usuń
    2. aha... zobaczyłem, sprawdziłem w necie... rzeczywiście z sumakiem /octowcem/ się kojarzy... ale jooo... co ja się nawalczyłem z tym sumakiem kiedyś... ta aralia też jest taka upierdliwa?...
      z grzybkami /nie tylko "tymi", ale i każdymi, różnymi innymi/ jest tak, że są stowarzyszone z określonymi gatunkami traw... to dokładnie tak, jak koźlaki i brzozy, ten sam mechanizm... kiedyś, gdy się jeździło na owe /"te"/ grzybki, mieliśmy już wprawę, wystarczył rzut oka na łąkę, by rozpoznać, czy jest sens na nią wchodzić i szukać, czy nie... teraz chyba bym miał z tym drobny kłopot... od lat jakoś trudno się zebrać, by taką wycieczkę zrobić i sprawdzić...

      Usuń
    3. Wiesz co? Lubię mieć taką wiedzę np. o grzybkach. Tak na wsiatkij słuczaj, bo przecie4ż nie będę ich "ćpała". Ta aralia jest równie upierdliwa jak octowiec. Na dodatek młode pędy są strasznie kolczaste i trzeba je w grubych rękawicach wycinać. Najlepiej kosiarą przejeżdżać przy pniach- nie dopuścić, by wyrosły na więcej niż 20 cm. Jednak, kiedy już opanujesz i zostawisz tylko podstawowe pędy/pnie, da się wytrzymać.
      Z sumakami walczyłam przez 10 lat. W końcu wszystkie wycięłam, bo nie miałam już sił ciągle pilnować odrostów i młodych w trawie. To piękny krzew, ale strasznie ekspansywny.

      Usuń
  5. Pieknie jest w ogrodzie i co za widoki cudne. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widoki u nas prześliczne. Całe pasma Beskidów widać. Czekam, kiedy sprzątną z pół kukurydzę i kiedy opadną liście. Wtedy wszystko się pięknie odsłoni.

      Usuń
  6. Pięknie, pozazdrościć widoków. Z mojego ogródeczka, gór nie widać, a i grzybki nie rosną. Dobrze, że można pooglądać Twoje zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ale... dwa przystanki i Dębowiec, a ciut dalej Szyndzielnia, a stamtąd widoczki, widoki, widoczyska:):):)

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.