piątek, 11 listopada 2016

Świętowanie.

To ostatnie jesienne róże, ścięte przed niedawnymi mocnymi przymrozkami.
 
O 9. rano klient. Chce jutro wędzić i nie ma siatek. Czy może kupić? Hmmmm… w takie święto tylko właściciel może sprzedawać, a personel, jeszcze w stroju niedbałym, robi śniadanie. Poszłam, sprzedałam, co trzeba, ale bramy nie otworzyłam. Zaraz potem słyszymy, jak sąsiad zapala piłę mechaniczną i przez pół godziny coś tnie na swoim podwórku. W tym samym czasie drugi sąsiad roztrząsa obornik na polu obok domu i potem pieczołowicie to pole orze. Po południu idę z Bezą na krótki spacer, między pola. Po prawej ciężki traktor mozolnie pnie się pod dosyć strome zbocze. Zostawia za sobą pole w zimowej skibie. Daleko, przed lasem, drugi traktor wykonuje tę samą czynność. Rolnicy wykorzystują każdą chwilę, by uciec z pracami polowymi przed śniegiem. Już o zmroku, obok naszego ogrodu, kombajn ścina dojrzałą kukurydzę.
Można śmiało rzec, że rolnicy wydajną pracą uczcili Święto Niepodległości. A poważnie, wczoraj klient stwierdził, że dzisiaj będzie robił wyroby, bo…”takie tam święto...”. Zaprotestowałam i powiedziałam, że święto jest ważne i poważne, ale nie nauczyliśmy się go odpowiednio świętować. Trochę go przystopowało z tym lekceważeniem, przyznał mi rację.
Było nieśmiałe- może kolorowe papużki? No to są. Kolorowe.
 I na dokładkę szara mysz.
 Bezka na jesiennym dywanie z liści
 Oho, coś kombinuję. Ta mina, ten "złamany" ogon...Postawa pt. "Co my tam mamy?"
Ruda na chwilę przycupnęła na gałęzi, a potem pognała na sam szczyt sosny. Niedaleko, na świerku, ma zimowe gniazdo. Ostatnio nosiła w pyszczorze suche patyki i coś tam majstrowała. Pewnie uszczelniała ściany.
A może chciała mnie opluć. Ta mina na to wskazuje.
 Miechunki. Nie moje. Zdjęcia robione przez płot. Lubię te rośliny i chyba sobie na wiosnę zafunduję w obu kolorach.
Taki sobie "wisiorek" w jesiennej tonacji.
 W tym roku szpaki nie zrobiły nalotu na dzikie wino. Tym samym kosy mają spokojne ucztowanie. jeszcze sporo jagódek zostało.
Wiedźma w akcji.

13 komentarzy:

  1. Szara myszka jest cudna;) Czy sama robisz - szyjesz te cudeńka Jaskółko?
    Jeśli chodzi o rolników, to zawsze sugerują się pogodą, a jeśli ta jest sprzyjająca, to "jakieś" święto nie ma znaczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama próbuję coś tworzyć. Czasem się uda, czasem mniej. Z rolników się tak prześmiewam, bo wiem, że nie ma zmiłuj- święto, nie święto, jak tylko jest możliwość, to trzeba robotę w polu zrobić. I dobrze, że w piątek orali, bo wczoraj spadł śnieg.

      Usuń
  2. Roze z ogrodu piekne, a wiewiorka tak jak rolnicy przygotowuje sie do zimy.
    Bardzo podobaja mi sie papuzki, takie wlasnie kolorowe widuje w moim ogrodzie, szara mysz tez ma swoj urok. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruda ma już zapasy zrobione. W tym roku rudasy były szybsze i nie zostawiły nam orzechów. Zresztą tych orzechów było bardzo mało. Nie mam nic do ciasta. Zostały zeszłoroczne.

      Usuń
  3. Uprzejmie donoszę, że papużki prześlicznie się prezentują za szkłem. Dwie są w wysokiej witrynce, każda ma własną szybkę, trzecia wisi obok witrażowej rybki, pod zegarem. A myszuńka siedzi obok monitora, czyli tuż obok mnie. To są naprawdę niezwykle miłe papużki, bo nie tylko są ładne ale i cichutkie;))))
    W tym roku z okazji tegoż święta nie ma wywieszonej ani jednej flagi oprócz tych "przepisowych". Za p.Komorowskiego bywało ich sporo.
    A te ostatnie róże są piękne. Jeszcze nigdy nie widziałam czerwonej miechunki, zawsze widywałam te pomarańczowe. Zdaje się, że one bywają używane do suchych bukietów. A gdzieś wyczytałam, że owoce miechunki są jadalne.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie sobie takowe podskubuje. Kwaskawe i dla mnie smakowite. Podobno, poza witaminami i reszta maja wlasciwosci przeciwzapaleniowe (fisalina). (Leciwa)

      Usuń
    2. @ Ann- To wszystko są prototypy, próby:) No może ta trzecia z kolei już była egzemplarzem seryjnym:)Miechunki są u siostry w ogrodzie. Muszę sobie kupić parę krzaków, bo są śliczne. Owoce są jadalne, o czym pisze Leciwa.
      @ Leciwa- nie widziałam w sprzedaży owoców miechunki, ale wiem, że można je jeść.

      Usuń
  4. miechunki?... tez lubię, ale nigdy nie wiedziałem, jak takie cóś się nazywa...
    żeby Milady Bezie się w głowie nie przewróciło ograniczę zachwyty jedynie do /czarnej/Rudej, a zwłaszcza do jej ślicznego żabociku na torsie... to chyba nie jest mina "potencjalnie plująca", prędzej takie twórcze, medytacyjne zawieszenie się umysłu podczas przerwy w krzątaninie...
    a tym handlem świątecznym robi się /np./ tak: po prostu każdego pracownika dopuszczamy do spółki, jako współudziałowca firmy na jakiś bardzo malutki, symboliczny procent /ułamek promila/... jest tedy /współ/właścicielem?... jest... więc może pracować, a podła zmiana niech skoczy sobie na kant du... durszlaka, na przykład niech będzie, by nie wulgarnić publicznie... formalizacja, by papierem się to stało nie powinna chyba sprawiać wielkiego problemu... no, chyba że są jakieś opłaty urzędowe za sam kwit, ale to już wtedy trzeba policzyć, czy się opyla w to bawić...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milady Beza i tak ma pstro w łepetynie. Ta ruda, to raczej zastanawiała się, czy mnie nie obtupać i obfukać. Patrzy, co to indywiduum na dole zrobi- pójdzie, czy nadal będzie tym pudłem wymachiwać.
      Ja w święta mogę handlować, bo to mój sklep. Nie ma problemu.

      Usuń
  5. Piękne te ostatnie róże. I jakie masz fajne zasłonki :-))
    Ze wszystkich pokazanych zwierzaków Beza najfajniejsza ;-) Chociaż papugi i myszka też bardzo mi przypadły do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ba, beza to super pies. Zasłonki w margaretki- zwykły kreton/kora. Piorę, lekko wiruję i wieszam:) Następne będą w kolorowe bukiety:)Pokój w stylu wiejskiej izby to i zasłony muszą być stylowe:)

      Usuń
    2. Beza- szacunek nawet psu się należy:)

      Usuń
  6. Piekne roze na tle margerytek czy rumiankow:)
    Tu mocno swietuja. Rolnkow nie widzialam, za to przemarsze ulicami i owszem. Ale zupelnie inne niz w Polsce.
    Bardzo fajne te Twoje szyjatkla. Musze Ci pwoiedziec, ze nieustannie uzywam zakladki od Ciebie , a srebrne serducho, tez mi co dzien wpada w oko;) Bardzo goraco pozdrawiam Jaskolko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.