poniedziałek, 30 stycznia 2017

Spacerkiem po śniegu



Znaleźliśmy sposób ucieczki od tych politycznych zawirowań, głupoty, chamstwa i arogancji polityków rządowych. Owszem, robimy przegląd najważniejszych i tych mniej ważnych informacji, bo trzeba wiedzieć, co w trawie piszczy, ale już nie łazimy tak po stronach Internetu, jak dotychczas. Ponieważ oboje jesteśmy sportowcami z krwi i kości, i zawsze interesowaliśmy się sportem, wykupiliśmy abonament na Eurosport. Teraz przez większość dnia lecą  transmisje z różnych zawodów. Jaskół ogląda, a ja słucham, haftując, albo robiąc inne drobiazgi.
 Zaliczyliśmy finały Australian Open w tenisie ziemnym. Ponieważ każdy finał (kobiet i mężczyzn) trwał po kilka godzin, mieliśmy wspaniałą ucztę relaksacyjną. Przede wszystkim, relacje z tenisa ziemnego prowadzą sprawozdawcy, którzy mówią spokojnym, wyciszonym głosem. Są to także profesjonaliści, znawcy tenisa - wiedzą, co i kiedy powiedzieć. Kiedyś trochę grywałam, dlatego, nawet słuchając, wiem, co się dzieje na korcie. Oglądamy skoki, piłkę ręczną i sporty narciarskie. Możemy sobie podyskutować na temat różnych dyscyplin, sportowców i zasad oraz przepisów. Jest to doskonała ucieczka od rzeczywistości.
Wczoraj byliśmy na godzinnym spacerze. U nas jest jeszcze mroźno nocami, ale w dzień świeci wspaniałe słońce. Tym razem wyż odchodzi na południowy wschód i trzyma nas dłużej niż resztę Polski. Mam już serdecznie dość zimna. Na spacerze nie było co fotografować. Wszystko gołe, bez polotu, bez kolorów, bez ciekawych akcentów. Rzadko zdarza mi się nie mieć obiektów do fotografowania.
W drodze "tam", obok sadu.
 Czerwona świdwa pięknie wygląda, kiedy nie ma liści.  Jest bardzo dekoracyjna. Zwłaszcza  zimą, gdy jej gałązki są intensywnie purpurowe.
 Bardzo lubię fotografować Bezkę w biegu. Za każdym razem wyraz jej mordki jest fajny. Pędzi, bo jej ukochany pan zaczął się oddalać
 A tu się uśmiecham, bo pani jeszcze stoi i nie zostanę sama z tyłu.
 Widok na zachód. Za sadem jest mały zagajnik, w którym jastrzębie mają gniazda. Często też słychać stamtąd pohukiwania sowy.
 Stara grusza u sąsiada. Ma na pewno ponad 50 lat. Mnie urzekła jemioła.
 To są chyba kwiczoły. Każdego roku na zimę takie stadko przylatuje do naszego ogrodu.
 Kiedy zrobiłam zbliżenie, nie jestem już pewna, że to kwiczoły. Mają zbyt żółte pióra na torsie. Żółte są dzwońce, ale dzwońce są dużo mniejsze. Wychodzi na to, że to jednak są kwiczoły, tylko zachodzące słonce je tak podświetliło na żółto
 Trwa dokarmianie skrzydlatych. Codziennie kilogram ziarna dla wróbli i innych oraz 8  pokrojonych jabłek dla kosów. Sikorki mają do dyspozycji duże kule wtopionego w tłuszcz ziarna. Idzie ocieplenie, ale ptaki mają mało pokarmu "w naturze" i będzie go coraz mniej.

30 komentarzy:

  1. O tak sport jest dobry zeby sie nim pasjonowac. Australia jest bardzo za sportem, maja swoj football australijski, z taka pilka w ksztalcie jaja, a pilkarze sa jak bozyszcza.
    A ostatnio byl tylko tenis i tenis przez cale dnie tutaj w Melbourne.
    Twoj pies wspaniale pasuje do zimy, zima mu nie straszna. Piekne zimowe zdjecia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten tenis jest fajny do słuchania. Komentatorzy mówią zwykle oszczędnie, nie podnoszą głosu tka, jak na meczach piłki nożnej. Publiczność też raczej wyciszona. Pełna kultura. No i gra trwa godzinami. Przy słuchaniu takiego czegoś naprawdę odpoczywam.

      Usuń
  2. Mnie też moja suka non stop z domu wyciąga, nie bacząc na smog
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmmm.... Ty nakładaj maseczkę, taką profesjonalną, ale co dla suki na nos?

      Usuń
  3. U mnie to tylko idzie albo sport albo filmy dokumentalne. Mój to jeszcze ogląda TVN 24, ale ja olewam. W ten weekend pisałam, bo A. zaanektował TV, więc mogłam spokojnie pisać, bez trzeszczenia nad głową. Beza jest prześliczną pieseczką, taką do tulenia i miziania.
    A do mnie przyleciał na wyżerkę czyżyk. Strasznie śmieszny ptaszek.
    Serdeczności,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mamy telewizora, dlatego łatwiej chyba jest unikać różnych programów. Jak mi przeszkadza głos w kompie Jaskóła, to proszę, żeby nałożył słuchawki i jest cisza w domu. Zresztą zawsze pytamy się nawzajem, czy możemy coś u siebie puścić na głos. Nie ma konfliktów. Beza to niezłe ziółko. Daje się miziać tylko wtedy, kiedy ona chce. Jak nie chce- robi uniki.

      Usuń
    2. Siedział w karmniku jak u siebie, wielce napuszony i tylko się rozglądał na boki a sikorki podlatywały i tylko z brzegu łapały ziarna słonecznika i zaraz odfruwały.

      Usuń
  4. Zazdraszczam snieznej przechadzki, bo minusy bez sniegu to juz kompletnie dolujace, zwlaszcza w tym podobno cieplym kraju. Pierwszy raz, odkad sie przenioslam do mojego grajdolka, musialam dokarmiac zdesperowane ptactwo i ratowac od zamarzniecia zaprzyjaznione gady :o. Na szczescie juz nam odpuscilo, ale nocny ziab jeszcze nieco daje sie weznaki :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jest śnieg tylko potrzebny, by otulił krzewy w ogrodzie (chroni ziemię przed wysychaniem i korzenie przed mrozem). Chroni wtedy przed mrozem. jak śniegu napadało na początku stycznia około 20 cm, tak trzyma taka warstwa. Biedne zwierzaki. Często macie takie "anomalie"?

      Usuń
    2. Pierwszy raz od ponad 16 lat cos takiego widzialam :S. Pojedyncze nocne przymrozki juz bywaly, ale ponad tydzien ciurkiem to raczej zadko spotykane. W pólnocnej czesci tej krainy to nic specjalnego, ale nie w moim grajdolku. A co gorsze, deszczu jak na lekarstwo i w lecie znowu bedzie dramat :(.

      Usuń
    3. To ciekawe, że gady nie przeczuły przymrozków. Ostatnio oglądałam prognozy dla Europy, na wiosnę i lato, według amerykańskiego modelu i u nas raczej nie będzie niespodzianek. Natomiast północ Europy ma być dużo cieplejsza.

      Usuń
  5. Spacerek po śniegu jest zawsze dobry.
    Dla zdrowia i dla psychiki.
    Tylko nie trzeba zaraz po powrocie włączać telewizora.
    Pozdrawiam Jaskółeczko.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spacer dobry, odrywa myśli. Nie mam telewizora. Oglądamy wybiórczo programy na kompie.

      Usuń
  6. Mam podobnie jak Ty... przeglądałam jak szalona wszystkie wiadomości, na okrągło, non stop, a teraz postanowiłam trochę spasować i dobrze mi z tym :) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie oglądam jak leci. Wyrobiłam sobie ogólny ogląd na rzeczywistość i doszłam do wniosku, że trzeba przeczekać i tyle.

      Usuń
  7. I kto to mówi, że nie nic się nie dzieje i nie ma co fotografować:)) Z jednego spaceru pokazałaś całkiem sporo ciekawostek. To fajnie, jak ma się wspólne pasje i można o tym rozmawiać. Mnie oglądanie sportu nie pociąga i nie byłabym dobrą partnerka do dyskusji na ten temat. Bieżące informacje owszem śledzę z zainteresowaniem, ale tak mnie wkurzają, że brak mi słów na nazwanie tego, jakie emocje we mnie wywołuje ta banda arogantów i ...... (lepiej nie napiszę co o nich myślę)
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przestaje i dziwić, i wkurzać kolejna głupota, kolejne chamstwo, kolejny odjazd rządowych i czarnych. W sumie zaczynam takie informacje odbierać jako ciekawostki zoologiczne. Jaskół bardziej emocjonalnie do tego podchodzi i muszę go czasem hamować, by mnie nie truł.

      Usuń
  8. nigdy regularnie nie śledzę newsów, raczej na wyrywki, w dość przypadkowych porach, więc zwykle nie jestem na bieżąco... takie opóźnienie ma swoje zalety, bo czasem jakiś news okazuje się być kaczką dziennikarską, więc lepiej się z tym zapoznać, jak już się wszystko poweryfikuje... a co do tematów, to czasem niektóre potrafię mocno podrążyć, ale są i takie, które pozostają poza horyzontem moich zainteresowań... jak to mówią, procesora w głowie trzeba używać z głową, by nie zawodził w innych sprawach...
    wyobrażam sobie, jaką Beza ma gęstą szatę zimową... bo z naszej kocurnicy, która cięgiem jest poza domem, mróz, nie mróz, plucha, nie plucha, to można skroić i uszyć zaiste ciepłą czapkę, choć jest krótkowłosa i gabarytami nieduża...
    zawsze mam problem z rozpoznaniem, które to drozd, kwiczoł, czy coś innego, właśnie przez to światło... inaczej zaświeci i już inny ptak...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do regularnego śledzenia informacji jest mi jeszcze daleko. Poza tym, te, które czytam już wystarcza, by się zniechęcić do następnych. Czytam pobieżnie tytuły i zatrzymuje się na np. gospodarczych i tych, które "odbierają" prawa. No i pogoda.
      Beza nie ma gęstego futra. I nie zauważyłam, by jakoś szczególnie nabierało go na zimę. Czeszą ją co tydzień- ciągle to samo. Ona uwielbia zimę i kłaść się na śniegu. W końcu jej matka jest pełnej krwi szetlandem, a ojciec kundlem o dużej dawce husky.

      Usuń
  9. Takimi stadami to jemiołuszki, paszkoty i kwiczoły. Nie są to dwa pierwsze, więc chyba kwiczoły jednak. A po stadach jemiołuszek na jabłoni, mam świąteczną jemiołę na kilka lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są kwiczoły, bo wydaja charakterystyczne dla nich głosy. Zachodzące słońce je lekko podbarwiło na żółto. Nie widziałam z bliska u nas jemiołuszek, ale może są, bo takie stadka malutkich ptaków, poćwierkujących, przelatują w ogrodzie z drzewa na drzewo. Tym bardziej, że jemioły jest w okolicy mnóstwo.

      Usuń
  10. W końcu fan klub Bezy doczekał się zdjęcia, głaski dla modelki. Mam jak Ty śledzę politykę z grubsza coraz częściej wyłączam TV, odrabiam zaległości filmowe, trzeba przeczekać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beza ma mnóstwo zdjęć, ale nie chcę zanudzać. Nagrałam też filmik, kiedy walczy z poduchą. Tak, trzeba przeczekać w dobrym zdrowiu psychicznym, ale to wymaga samozaparcia w nieprzejmowaniu się.

      Usuń
  11. Odpuściłam sobie na kilka dni wszelką politykę, bo co czytam, zaczyna mnie tylko wkurzać; ciekawa jestem, czy będzie prawdą, że ponownie paszporty będziemy pozostawiać na policji czy w innym urzędzie? Coś do mnie dotarło w tym temacie.
    Sportem nie bardzo się interesuję, no chyba, że to taniec na łyżwach... pasjonujemy się z mężem muzyką z naszej przeszłości. Czasem jakiś film, ale to już ja w samotności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O paszportach na razie nic nie słychać, ale jest to metoda, żeby mieć kontrolę nad społeczeństwem. Wcale się nie zdziwię, jak PiS wpadnie na taki pomysł. Mam wrażenie, że gdyby młodym odebrać paszporty, wyłączyć strony internetowe, zmusić do prac na rzecz "narodu i państwa", kazać bezwzględnie rodzic, uczniom założyć mundurki i kazać brać udział w akademiach ku czci, wprowadzić obowiązkową służbę wojskową, a potem odebrać te wszystkie "+", to wtedy może naród wściekłby się.
      Ja przeżyłam podobne czasy i wcale nie pali mi się, żeby one wróciły.
      Ja lubię prawie wszystkie sporty, dlatego mogę słuchać różnych transmisji. Wkurzają mnie tylko ryczący kibice i wuwuzele.

      Usuń
  12. Bez polityki jest się zdrowszym;) Spacery - fajna rzecz, o każdej porze roku, a jak do tego w towarzystwie pięknego psa-pieski, to sama radość:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jest tak, jak mówisz. Dobry spacer, fajny mąż przy boku i zabawny pies przy nodze:):)

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.