piątek, 27 stycznia 2017

Wprawki

Dalej wprawiam się w filcowaniu na sucho. Większe formy jeszcze, jeszcze, ale te malutkie są ciągle poza zasięgiem moich umiejętności. Na razie ufilcowałam takie drobne.
Serducho z ptakiem dziwakiem. Już wisi u Młodej w pokoju.
Lubię takie dziwadła ptasie. W pracy też są ułatwieniem, bo nie trzeba trzymać się wierności oryginałowi. A poza tym, nie może być ciągle wszystko na jedną modłę.
Panna różowa. Powstała głównie dlatego, że przyszła mi ochota na wypróbowanie umiejętności w tworzeniu  nowej fryzury. Podobają mi się koczki. W dodatku ta panna nie jest zawieszką- wypróbowałam też ufilcować inny rodzaj sukni, takiej, która pozwala na postawienie lalki na półce.
Panna z tyłu
Następne ptaszki- zawieszki. Powiesiłam je w kuchni. Tworzą kolorowy akcent.
Dotychczas wszystkie gnomy, które ufilcowałam, nie miały oczu. Ten dostał policzki i oczy z koralików. Teraz śledzi każdy mój ruch, siedząc na kredensie. A poza tym, już chyba nie kojarzy się niektórym dwuznacznie.
Małe serduszka zawieszki z filcowymi kwiatami jarzębiny, obszyte koralikami. Komplet powiesiłam na drzwiach szafy.
Próba filcowania "obrazka". Ptak jest ufilcowany na arkuszu kremowego filcu. Całość jest podszyta drugim arkuszem filcu. Kolory są trochę przekłamane. To, co jest na ptaku niebieskie, to jest seledyn, a kwiat jest jasnofioletowy, liście szarozielone. Reszta, mniej więcej, w takich kolorach, jak na zdjęciu
Szukałam dla niego miejsca i chyba trafiłam. Bardzo mu dobrze w towarzystwie tych filiżanek




18 komentarzy:

  1. Super sprawa! Też bym chciała tak umieć. Piękne rzeczy wychodzą z tego filcowania, te wszystkie zawieszki, lalka też super ci wyszła;) Może kiedyś też spróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zabrałabym się za filcowanie, gdybym nie dostała kompletu igieł, maty i szczotki. na razie filcuję na sucho. Może kiedyś spróbuje na mokro, ale to jest straszliwe ugniatanie czesanki w mydlinach. I trzeba mieć na dłużej stół wolny. Na sucho idzie szybciutko.

      Usuń
  2. Obrazek mnie szczerze oczarowal! W ogole masz talent w lapkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Lubię próbować robić różne rzeczy. Teraz zastanawiam się nad haftem koralikowym. Na razie haftuję drugi kilimek w stylu jakobińskim, bo jeden już mam, ale tu go jeszcze nie pokazałam.

      Usuń
  3. Chcialam napisac dokladnie co Pantera juz napisala, wiec niestety musze sie powtorzyc, masz ogromny talent do wszelkich prac manualnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Star. Szkoda, że nie mam czasu zrobić jakiegoś uczciwego kursu. Z drugiej strony nie wiem, co wybrać, bo "to kusi i to nęci".

      Usuń
  4. Ależ Ci to ślicznie wyszło!!!! A obrazek jest absolutnie bezbłędny. Już od roku przymierzam się do wyszydełkowania torebki, którą się potem wsadza do pralki na cieplutką kąpiółkę z płynem do prania I rzecz się sama filcuje, bez wygniatania.
    Rzecz w tym, że mi ta torebka na plaster a trochę szkoda mi czasu na robienie czegoś czego i tak nie będę używać.
    Serdeczności;)
    P.S.
    Paluszki mnie bolą od klawiaturowania;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że szydełkuje się włóczkę z czystej wełny? A jak wzór utrzymać równo? Na razie widzę w necie filcowania na mokro polegające na wałkowaniu zaprojektowanego "dzieła" przez folię bąbelkową. Dużo gniecenia, by ufilcować.
      Pisz, pisz, a potem szukaj wydawcy:)

      Usuń
  5. Szczerze podziwiam :). Nawet nie mialam pojecia, ze takie fajne obrazki mozna robic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można robić fajniejsze, ale trzeba mieć wprawę i mnóstwo odcieni czesanki. na razie przerasta to moje możliwości finansowe. W innych krajach można kupić gotowe zestawy tak, jak u nas zestawy do haftu krzyżykowego. Ale mnie głównie chodzi o czesankę, bo tematy same się nasuwają. Zastanawiam się na farbowaniem czesanki.

      Usuń
  6. Bardzo ladne to serce z ptakiem, trzy ptaszki - zawieszki na pewno ozywiaja kuchnie i jest tak radosnie, domowo a obrazek z ptakiem przepiekny wsrod filizanek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ptak na sercu ma zielone lekko połyskujące nici w ogonie, czego nie oddało zdjęcie. Jest ładniejszy w naturze. Te serduszka też.

      Usuń
  7. Jeszcze niedawno przejawiałem zupełny brak zaiteresowania różnymi zawieszkami, bibelotami itp. Teraz zaczynają mi się podobać te drobiazgi. Starzeję się, Jaskóleczko, czy co?!
    buziulki, przytulki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat, ale uzasadnienie do nowo powstałego zainteresowania. Po prostu jesteś człowiekiem, który interesuje się wieloma rzeczami, coraz nowszymi tematami:):)Po prostu człowiek renesansu :):):)

      Usuń
  8. Zawsze podobały mi się wszelakie ozdoby zrobione z filcu; patrząc na te Twoje tak mi jakoś po domowemu, tak swojsko i nieco na ludowo. Lubię na to patrzeć, ale na pewno się do tego nie zabiorę, bo czas zabierają mi inne rzeczy.
    Ja jeżdżąc często na Węgry poznałam panią, która z filcu wycinała cudeńka, potem to kładła na inny kolor podkładu filcowego i przyszywała maszynowo. Kiedyś mnie położyła w pokoju, który był pokryty niemal w całości filcowymi wycinankami: niestety spania nie było!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z filcu można robić piękne rzeczy. pod warunkiem, ze ma się odpowiednie materiały. jak przegladam blogi pań filcujących w karajach zachodnich, to zawsze uderza mnie mnogosc materiałów jakimi dysponuja. W naszych sklepach oferta ogieł dotyczy trzech grubości, w ich naliczyłam szesc. W naszych sklepach czesanka jest w czterech rodzajach i najbogatsza paleta wynosi około 16 kolorów= 6 "wariacji kolorowych". W ich sklepach... Zazdrość bierze. Do patchworku crazy, do robienia ściegów na linii zszycia, mają do dyspozycji specjalne szablony. U nas tego nie uświadczysz. Wprawdzie podobno "złej baletnicy przeszkadza i rąbek spódnicy", ale naprawdę u nas jest siermiężnie i biednie. Trzeba samemu główkować, jak uzyskać efekt "biednym" materiałem. Można samemu farbować, tylko, że koszt farb jest dosyć duży i trzeba trochę poćwiczyć, zanim się osiągnie efekt. No i "podłoże"- mimo bogatej oferty tkanin, nie ma tych odpowiednich do danej techniki haftowania czy filcowania. Na szczęście jest Internet i z niego mogę się dużo na temat technicznych wskazówek dowiedzieć.Ogólnie mówiąc, jest sporo dla robiących biżuterię, jest sporo dla tych, które filcują na mokro, jest sporo dla robiących na drutach i szydełkiem, jest mnóstwo dla pan haftujących krzyżykami, jest sporo dla pan robiących kartki i bardzo mało dla pań haftujących wstążkami i haftem płaskim.

      Usuń
    2. Sory za pismo. Chodzi mi mnogość materiałów, narzędzi i wzorów do pracy. Dla pań haftujących wstążkami jest mnóstwo wzorów, przykładów i wskazówek, ale w sklepach oprócz wstążek satynowych i nylonowych nie ma jedwabnych ( a jak są to strasznie drogie i jedna szerokość), a te są najbardziej wskazane. No i te nasze wstążki są dosyć twarde (ja je moczę i potem na mokro prasuję) oraz jednokolorowe. Panie ratują się, farbując wstążki białe na różne tęczowe kolory lub podkolorowując już gotowy haft.

      Usuń
  9. Jeżeli to są wprawki, to chylę czoła - śliczne!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.