poniedziałek, 20 marca 2017

Drozdy

Przyleciały na początku marca, ale dopiero teraz rozśpiewały się na dobre. W tym roku przesiadują na drzewach bardzo blisko domu. Jeden, codziennie rano, budzi mnie śpiewem, siedząc na orzechu, rosnącym na przeciw okna sypialni. Inny siedzi na drzewie obok okna kuchennego i wydziera się w w niebogłosy. Kompletnie nie przeszkadza mu kręcący się w pobliżu kos. Ten z kolei obrał sobie słupek płotu, jako punkt obserwacji i kilkakrotnie w dzień siada na nim. Mam wrażenie, że buduje, w tujach obok, gniazdo. "Przykuchenny" drozd też ciągle się przy tych tujach kręci. Może będą sąsiadami?
Wieczorem odzywają się również w ogrodzie, dalej od domu, inne drozdy. W tym roku naliczyłam pięć równocześnie śpiewających ptaków. Chyba rekord.


Filmiki niedoskonałe, ale tym razem chodzi o te wspaniałe koncerty- ucztę dla ucha, nie dla oka.

15 komentarzy:

  1. Ojej, u mnie nie ma drozdów, one chyba jednak muszą mieć więcej drzew dookoła i mniej psów w swoim otoczeniu.Ale raz przyleciała do mnie "na wyżerkę" pani kosowa.I wciąż przylatują dzwońce i niesamowite ilości wróbli mazurków.To straszni awanturnicy, takie małe paskudy, ciągle się tłuką.A gołębiom się wydaje, że daszek mojego karmnika jest miejscem do rozmnażania. A ta ogólnie to ja poproszę o więcej takich filmików z ptaszkami i ich śpiewem i z wiewiórkami.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drozdy, przynajmniej nasze, psów się nie boją, a kosy to chodzą Bezce przed nosem i prawie włażą jej na głowę. Może drozdy są w Łazienkach? Wróble są ślicznymi ptakami, ale straszliwie hałasują. masz dużo różnych ptaków wokół domu:) Nic tylko cieszyć się.

      Usuń
  2. U mnie nie ma drozdow a wczesnie rano budza mnie australijskie ptaki, takie duze sroki czarno-biale, tzw. magpie albo wielkie wrony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myślę, ze gdyby nie było w ogóle ptaków, to świat byłby smutny i wtedy, gdyby pojawiły się nawet wrony czy sroki, to podobałyby się.
      Ja lubię gruchanie gołębia wędrownego, które w ogóle śpiewu nie przypomina, a mimo to jest takie ciepłe i swojskie.

      Usuń
  3. Oj, ale mi tu zapachniało wiosną; znam ten śpiew ale nigdy nie zastanawiałam się kto tak pięknie nadaje. Drzewa jeszcze bezlistne, ale ten śpiew jakby przywoływał słońce, błękitne niebo i ją: wiosnę w tysiącach świeżych kolorów budzącą się powoli z zimowego snu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drozdów u nas dużo, ale nie ma słowików. One wolą zagajniki i, być może, nie jest to ich region. Chociaż z drugiej strony dużo słowików było w zagajnikach wokół bloku, kiedy mieszkałam w Bielsku, a to przecież tylko 40 kilometrów od nas. Ze śpiewających są jeszcze: zięby, dzwońce, zaganiacz no i kosy, które zaczynają koncerty w kwietniu- maju.

      Usuń
  4. To cudownie mieć takich sąsiadów i darmowe koncerty od rana;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że kosów zbyt dużo się w zeszłym roku namnożyło, dobrze przezimowały i teraz jest może być problem z gniazdowaniem. Wczoraj, na trawniku, żerowało 6 drozdów. Fajny widok.

      Usuń
  5. Nie wiem czy oglądasz na Polsacie taki nowy program w którym występują ludzie z super umysłami (zapamiętywanie, szybkie liczenie, mówienie od tyłu itp.)? Ostatnio był w nim chłopak, który zna niemal wszystkie głosy ptaków w Polsce. Tak mi się skojarzyło w połączeniu z drozdami. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam telewizora, w związku z czym oglądam tylko wybrane programy TVN na kompie. Nie trawię reklam telewizyjnych i dlatego wywaliliśmy telewizor. jednak, to, o czym piszesz może być interesujące. Znać głosy ptaków i to niemal wszystkich w naszym kraju, to rzeczywiście duża wiedza.Dwa lata temu odkryłam w ogrodzie zaganiacza. Ma piękny charakterystyczny śpiew. Szukałam tak długo w kompie, aż znalazłam. Może uda mi się go nagrać, kiedy się pojawi.
      Tu jest jego śpiew
      https://www.youtube.com/watch?v=O0uLMSwYeqQ

      Usuń
  6. U mnie króluje kukułka i wróble. Świergolą zajadle, a mi się robi ciepło i wiosennie na sercu. Teraz tylko parę dni ciepła i pączki na żywopłocie wybuchną.
    Chce się tej wiosny strasznie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróble to paskudy, ale lubię je:). Kukułka w maju, w okolicznych zagajnikach, odzywa się często. W zeszłym roku jednak upodobała sobie druty elektryczne nad polem i tam cały czas darła dziób. Trochę dziwne zachowanie leśnego ptaka. czekam, czy pojawią się wilgi. Były trzy lata temu w naszym ogrodzie i potem już ich nie słyszałam.

      Usuń
  7. To teraz kumam co i jak. :)

    Ale by takie rzeczy móc pamiętać najlepiej poza miastem żyć. Bo w mieście to co, wróble, gołębie, czasem coś z bardziej rzadkich ptaków. Ale tych najciekawszych pod względem wyglądu czy śpiewu nie znajdzie się tam.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.