środa, 24 maja 2017

Biżuteria z granatami

Trudny wybór - jest tak dużo pięknej biżuterii z motywem granatu, że nie wiadomo, co najpierw pokazać. Dobrałam zdjęcia tak, by pokazać różnorodną biżuterię z motywem granatu.



















Wszystkie zdjęcia znalazłam na Pintereście.

25 komentarzy:

  1. Zmyślne cacuszka moim zdaniem. Najbardziej podoba mi się to na 2 i 4 zdjęciu i to na tle tykwy, czy czegoś w tym guście. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie potrafię się zdecydować, który ładniejszy. Nie potrafiłam długo zdecydować, jakie zdjęcia wybrać. Takie to wszystko śliczne.

      Usuń
  2. Mam jakies braki w mozgu, dziury albo cos... :( Jakos do tej pory nie skojarzylam, ze kamienie granaty sa nazwane od granatow! Chyba dlatego, ze pierwszego granata jadlam w wieku 65 lat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Fakt, w tej biżuterii chyba są też granaty? No to też mnie dopiero olśniło:):):):)

      Usuń
    2. Pocieszasz mnie :) Mnie sie skojarzylo przy tych kolczykach (rys.6) ze to sa kamienie granaty! Eureka! :) :) :)

      Usuń
    3. Mnie się wydawało, że te ozdoby, yo perełki. Grant niezłomnie mi się kojarzy z tym hukowym. Dopiero po Twojej uwadze dotarło do mnie, że są kamienie granaty.

      Usuń
    4. w Tatrach Wysokich też są Granaty... pewnie są jacyś starzy górale, którzy pamiętają, skąd się to wzięło...
      ...
      "Kółko grania(cia)ste, wielokanciaste
      Na kogo (granat) padnie, na tego BĘC!"...
      tak śpiewał dzieciom w obozie pewien esesman, gdy się bawiły na placu apelowym...
      ...
      "A gdzieś ty [...] widziała granatowego?!!!"
      to akurat końcówka pewnego kawału /akcja się dzieje w studiu tatuażu/, mogę opowiedzieć całość, nieocenzurowaną, ale na odpowiedzialność chętnych do przeczytania...

      Usuń
    5. Jak mi powiesz, w jaki sposób mam zapytać, czy są chętni, to się zgadzam.

      No tak, są jeszcze górskie granaty.
      czyli granat/granaty to:
      - kamień ozdobny,
      - owoc,
      - kolor,
      - szczyty w górach,
      - rodzaj broni.

      Usuń
    6. jest jeszcze "granat" jako slangowe określenie pewnego rodzaju kotleta mielonego... ale słyszałem to dawno, chyba raczej już nie funkcjonuje, można więc to uznać za archaizm...

      Usuń
  3. Bo granat wygląda jako całość ładnie, choć nie za bardzo lubię jeść te pesteczki jego, to wygląd ma bardzo przyjemny. A jak jest ktoś kto takie kształty umie wpleść w ozdoby wszelakie to dopiero coś. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kształty i kolory skórki są raczej trudne do odtworzenia. Mówię o takim bardzo realistycznym wyglądzie. Jednak artyście dużo wolno- im więcej w granacie "widzi", tym bardziej interesujące jest dzieło, przedstawiające ten owoc.

      Usuń
  4. Najbardziej podoba mi sie to na szostym zdjeciu, choc wszystkie sa naprawde piekne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki misternie cyzelowany. Faktycznie śliczny.

      Usuń
  5. Mi podoba się ten ostatni, chociaż w kolorze nie przypomina granatu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może to taki jeszcze niedojrzały granat? Na pewno w srebrnej oprawie, a może to białe złoto?. Też piękny.

      Usuń
  6. hm... jedne kręcą, drugie nie... świetne jest to czarnonasienne... strasznie ciekawa jest ta "cebula" na dłoni, tylko pytanie, jak kobieta ma to założyć, wkomponować w całość rynsztunku? /bo jeszcze dochodzi aspekt praktyczny/... chyba wiem... jako coś w rodzaju klamry na podwiązce... wielkie, ale da radę...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cebula na dłoni chyba jest wisiorkiem, pewnie dosyć ciężkim, bo duży. Nie sądzę, by na podwiązce montowano coś tak obłego:):):) Raczej płaski element, by nie podnosił sukienki. Chyba, że.... podwiązki już nie są w towarzystwie sukienki:)

      Usuń
  7. Ależ ci artyści musieli być zakochani w granatach, żeby takie cuda stworzyć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to bardzo interesujący owoc. Kolor, kształt, środek, wszystko stwarza duże możliwości dla przekazu artystycznego.

      Usuń
  8. Tak czy siak całość uważam odtworzona jest w sposób przyciągający oko. A to w biżuterii ważna sprawa raczej.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. No ja tam lubię właśnie takie i ostrzejsze granie, co nie znaczy, że od czasu do czasu nie słucham Lany del Rey czy Florence and the Machine. :) No i dość często też blues w pewnych dawkach.

    Chodzi o to, że Rodzicielka się denerwuje jak jej nie wychodzą jajka gotowane tradycyjnie, to nie taki wielki koszt, a nerwy się zaoszczędzi nieco.

    Ja na razie od czasu do czasu muszę ze Skype`a korzystać ze względu na angielski. Ale faktycznie wkurzające jest to jak działać potrafi.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę ,że rodzicielka się denerwuje, bo ja mam swoją ułomność w kwestii gotowania jajek- nie potrafię gotować jajek na miękko. Mąż gotuje:)
      Może ten jajowar to dobre wyjście?

      Lubię mocną muzykę, ale w małych dawkach:)Za to bluesa potrafię słuchać godzinami. Tego wolnego:)

      Usuń
  10. 5, 6 i przedostatni- najbardziej mi się podobają. Często robiłam biżutki z granatów. Teraz mam naszyjnik z równo uformowanych, oprawionych maleńkich kaboszonków z granatu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli lubisz delikatne ornamenty:) Mnie się podoba 10 od góry, ale to chyba nie jest biżuteria, a przez pomyłkę to wkleiłam. Kolor granatów- kamienie bardzo mi się podoba. Zazwyczaj są nim mocno nasycone.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.