wtorek, 14 listopada 2017

Jest problem, jest muza....

Jest problem. Jak jest problem, to trzeba go zgryźć, a jak trzeba go zgryźć, to musi być mocna muza.
Kiedy się uporamy, to opiszę. A może nie...:)
 A muzy warto posłuchać:)
PS. Problem z rzędu technicznych, nie boli, ale wkurza.

19 komentarzy:

  1. Sądząc po utworze i wykonaniu, to musi być mega problem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano jest. Zaczęło się we wrześniu. Myślałam, że już po, ale okazuje się, ze nadal jest i jeszcze potrwa. Poradzimy sobie, ale wkurza mnie to i już.

      Usuń
  2. Jak mozesz to zerknij do mnie, mysle, ze bedziesz zainteresowana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Star, mam problem z wchodzeniem na bieżące Twoje posty. Zalinkowałam jeden i ciągle mi ten wskakuje. Kiedy wchodzę na Twoją stronę, muszę post, po poście odhaczać kolejne, ale przyjdę:)

      Usuń
    2. Chciałam wejść przez pocztę, ale zaproszenie jest już nieważne. Kurcze....

      Usuń
    3. Raz odebrane zaproszenie dziala. Po prostu wpisz w wyszukiwarke bezodwrotu.blogspot.com i pokaze Ci sie natychmiast najnowszy post.

      Usuń
    4. Ok, udało się:) dzięki:)

      Usuń
  3. Rzekłbym, krzyczący problem ;) Ty tak na poważnie za taką muzą w czasie zaistnienia problemu? Proponuję Ci coś znacznie spokojniejszego.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem, by ogarnąć problem na spokojnie trzeba się najpierw porządnie wywrzeszczeć, tak dla homeostazy :)...

      Usuń
    2. Asmo- nie spokojna, a właśnie taka do wykrzyczenia złości i frustracji. Cały w..rw schodzi, kiedy słucham takiej muzyki. Na mnie to działa.

      Usuń
    3. No Piter ma racje, ja albo coś robię takiego jak np. rąbanie drewna czy rycie ogródka, ewentualnie mycie okien, albo muszę wysłuchać takiej muzy- to pozwala zlikwidować napięcie, wycisza i mogę spokojnie całość ogarnąć, przemyśleć.
      Muzyka spokojna, relaksacyjna tylko bardziej mnie wkurza swą monotonią i bezbarwnością.

      Usuń
  4. zawsze mi się podobały te aid'owe zloty metalowych gardeł...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co jeden to lepszy:):):) Jest urozmaicenie:)

      Usuń
  5. Co do muzyki to nie zdzierżyłem, ale za kilka dni będę odpalał starego Diesla, więc wtedy słuchawki na łeb, i pewnie się przyda. ;)
    A ten problem techniczny ... to o co chodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczyszczalnia, taka przydomowa- już jest OK:)

      Usuń
  6. Kiedy mnie coś denerwuje, liczę do dziesięciu. Pomagało, teraz przestało, więc dodaję. Jak dojdę do pierwiastków, matematykę będę miała opanowaną.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie liczenie to na już, a to co trzeba przegryźć, to u mnie taka muza:).Ja sobie powtarzam: "A figa, nie dam się", ale nie zawsze działa:)

      Usuń
  7. Powrzeszcz sobie, to pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzask owszem, ale jeszcze bardziej pomaga takie zdrowe rzucenie mięsem. Wszak nawet damy czasem wychodzą "z nerw":):):)

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.