czwartek, 8 lutego 2018

W kroplach

Ponieważ zima nie odpuszcza, to ja serwuję moje ulubione kropelki jako przeciwwagę:)












14 komentarzy:

  1. Moglas rzucic jakims sloneczkiem, bo kropli to ja przez cala dotychczasowa zime mialam w nadmiarze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te kropelki, aż pić się chce :-)
    Mimo wszystko widziałam już zaczątki wiosny , ale teraz mróz, więc coś tam zmarznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jest 30 centymetrów śniegu, który ochronił kiełkujące kwiaty przed mrozem,. Niektóre narcyzy wyszły 3 cm nad ziemię, a śnieżyczki zaczynały już kwitnąć. Może i lepiej, że teraz jest zimno tak, jak powinno być. W zeszłym roku, na początku maja, spadł śnieg na kwitnące krzewy. Kompletny odlot:)

      Usuń
  3. Piękne te zdjęcia w deszczu. Ja napatrzeć nie mogłam się na magnolie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy dwie magnolie. Kiedy kwitną, tworzą dwa ogromne bukiety.Niestety kwiaty, nie lubią deszczu i zmoczone w nadmiarze żółkną.

      Usuń
  4. Piekne zdjecia, moje ulubione sa te zolte kwiatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te żółte kuleczki to kwiaty Mahonii, a ten na dole to kwiat Dziurawca ogrodowego (krzew).

      Usuń
  5. Krople, zarówno ciekłe, jak i zmrożone zawsze zachwycają. Ja najbardziej lubię ciekłe majowe na przywrotnikach i zmrożone na bluszczach.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bzika na punkcie kropelek. Niesamowicie wzbogacają urodę roślin:)

      Usuń
  6. Niby tylko rosa, a ileż piękna. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosa, szron i krople po deszczu. Piękne:)

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.