poniedziałek, 5 lutego 2018

W świat wewnętrzny


Tak... uciekam... uciekam od tego, co się teraz dzieje... od tych, nie mieszczących się w głowie normalnego człowieka, zachowań podłej zmiany. Mdli mnie na ich widok, mdli, kiedy słyszę jakie wredności wygadują. Jestem zdołowana, kiedy czuję, że ciągną nas wszystkich w jakąś czarną otchłań.
Uciekam w haftowanie i świat muzyki. Na polu śnieg, do wiosny jeszcze kawałek...
Stara dobra znajoma

21 komentarzy:

  1. To prawda, ja też uciekam, do książek, muzyki, do spacerów w siną dal...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię udźwignąć tej skrajnej głupoty, zaparcia się w niej, trwania w absurdzie i wmawiania wszystkim, że białe jest czarne, a wokoło czai się wróg.

      Usuń
  2. Ciezko uciec, bo niestety rzeczywistosc jest jaka jest, ale tez sie staram.
    Tyle tylko, ze powroty sa co raz bardziej bolesne, bo chyba jeszcze bardziej wyraznie pokazuja co jest i co sie dzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, kiedy po dwóch dniach przeczytałam , co się dalej dziej, prawie rozchorowałam się.Najbardziej dręczy mnie to, że człowiek potrafi być tak podły i z premedytacją tę podłość demonstrować. Najgorsze, że demonstruje to zdziczenie mentalności w imieniu rzekomo wszystkich Polaków.

      Usuń
    2. Jestem zarowno Polka jak i Amerykanka.
      Jak patrze co sie dzieje w Polsce i co wyprawia na swiecie Ameryka to mam ochote zostac... no wlasnie nie bardzo jest kim.
      I wiesz co?
      Zrezygnowalam na uzytek wlasny z tych naklejek, przestalam sie identyfikowac tak z Polakami jak i Amerykanami oraz innymi grupami.
      Jestem soba, bo moge byc odpowiedzialna tylko za to co sama robie.
      Wiem, to nie jest latwe, ale jak moge byc odpowiedzilana, za to co ktos inny robi w moim imieniu nawet nie pytajac nie tyle o zgode tylko chociaz co o tym mysle. Mam to wszystko tam gdzie slonce nie zaglada, jestem soba i niech sie wszyscy odpindola:))

      Usuń
  3. Wlasnie, nielatwo od tego uciec, od Waszej dobrej zmiany, od naszych multi-kulti przestepcow, od wszystkiego. Zyc sie nie chca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak multi-kulti, ale u nas i bez tego jest obłęd pisowski. Tu nawet Polacy pisiurom przeszkadzają.

      Usuń
  4. fikcję różnicy pomiędzy "wewnętrznym" i "zewnętrznym" pojmujemy, gdy ktoś nam ukradnie /albo myszy zjedzą/ naszą ulubioną medytacyjną poduszkę pod tyłek...
    /w bardziej swojskiej wersji można zamienić poduszkę na np. fotel bujany, a myszy na korniki, wyjdzie na to samo/...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiej się śmiej... tu ani myszy, ani kornik... to jest gorsza gadzina.

      Usuń
  5. Wiesz, gdy słucham tego wszystkiego co te pisuary wyplatają to mam ochotę odfrunąć na Antarktydę. Wstyd się odezwać po polsku, naprawdę.
    Czekam teraz kiedy wpadną na pomysł ukarania pośmiertnie pani Zofii Nałkowskiej, która w "Medalionach" użyła zwrotu "polskie obozy śmierci". Ciekawe- czy wykopią z grobu i karnie wyrzucą poza cmentarny mur, czy może resztki zgarną do urny i urnę będą sądzić.
    To chory kraj. Ale najsmutniejsze jest to, że tak naprawdę to ta chora formacja ma szalenie wysokie poparcie-40% jawnie + ze 30 cichcem pod stołem.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Statystyka niezupełnie prawdziwa. Żaden przyzwoity Polak nie będzie pisał się na to, co teraz PiS wyprawia.
      Takich, co to podpadną pod paragraf, będzie mnóstwo. Nie zakneblują wszystkich, a wielu będzie ujawniać niecne okupacyjne czyny Polaków.

      Usuń
  6. Pytanie tylko, jak dlugo zdolasz sie odgradzac od efektów podlej zmiany, zanim ta wlezie z buciorami w Twoje zycie... :(((.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odgradzam się na amen. Robię sobie przerwy, kiedy czuję, że się przelewa.

      Usuń
  7. W obliczu zagrożenia można uciec lub walczyć. No, ze mnie żadna wojowniczka, ale i dawać ciała nie lubię ;) COŚ zawsze można zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie: co? Walczyć to ja potrafię, ale musi być przeciwnik na względnym poziomie i jasno określony. A tu poziom zerowy, a wszystko zagmatwane, bo co minutę coraz bzdurniejsze wypowiedzi. na razie wklejam na fejsie teksty, nazwijmy to objaśniające w skrócie, co się dzieje. Wydaje mi się, że ważne, ponieważ moi znajomi to tylko nagłówki czytają, a nie całe artykułu. Może to naiwne, a może zadziała?

      Usuń
    2. Dokladnie tak Jaskolko, zeby walczyc trzeba wiedziec o co? przeciw komu? pod czyja bandera? i jakimi srodkami?
      Inaczej mozna sobie te "walke" o kant dupy potluc.
      U mnie ponoc walcza:)))
      Nadziergaly rozowych czapek i w nich paraduja.
      Tak PARADUJA, bo to jest PARADA a nie zaden marsz, wiec, czy inszy protest.
      Jak zapytasz o co im chodzi, to cos tam bakaja, jak zapytasz kto organizuje te marsze to juz nie wiedza, i im glebiej chcesz wniknac tym wieksza niewiedze i ignorancje odkrywasz.
      Ale czapka na glowe i idzie na Pussy March:)))
      Niczym sie to nie rozni od parady Wielkanocnej, czy tej na Thanksgiving... niczym, tyle, ze te drugie sa ladniejsze, bardziej kolorowe i interesujace.
      Walka to piekne slowo, ale dopoki sie go nie ubierze w odpowiednie szaty bardzo gole i puste.

      Usuń
    3. Nie mam pojęcia, czy walka różowych czapeczek ma sens. Może o tyle, że manifestują swój sprzeciw, że zaznaczają, iz są i czuwają, że jakby co...Tak się składa, że "różowe czapeczki" walczące w słusznej sprawie przegrywają z "czarnymi bejbolówami", bo człowiek to taki zwierz, iż tylko przemoc uznaje jako skuteczny przejaw sprzeciwu. W tym świecie wszelkie kobiece ruchy są skazane na przegraną, dopóki nie "strzelą w mordę", by pokazać, iż są równie silne, jak ruchy męskie.

      Usuń
    4. Jaskolko 90% z nich naprawde nie wie po co paraduje w tych rozowych czapeczkach, wierz mi, czytam czasem ichne dyskusje na FB i normalnie pusty smiech mnie ogarnia.
      I nie ma to nic wspolnego z ze tak powiem "plcia ruchu" bo razem z nimi paraduja panowie w tych idiotycznych czapeczkach. Ruch bez wzgledu na plec musi byc najpierw swiadomy, wynikac z glebokiej potrzeby.
      A tymczasem one wrecz paraduja z haslem "gdyby Hillary byla prezydentem to teraz siedzialabym w Starbucks" - gdzie tu protest, gdzie tu swiadomosc polityczna i na boga jak mozna brac na powaznie takie hasla?
      One przegrywaja bo nie wiedza po co i kto je wygonil na boisko, a nie dlatego, ze faceci sa madrzejsi... niestety dopoki w tak idiotyczny sposob pokazujemy swiatu, ze jestesmy glupie i puste to swiat traktuje nas dokladnie tak jak nas widzi.
      Mozna tu miec pretensje tylko do siebie.

      Usuń
    5. To mi przypomina naszych strasznych nazioli. Wygląda na to, że oni nie zdają sobie sprawy, z czym wiąże się ich "zabawa". Imponuje im wielkość Hitlera,ale jakby nie widzieli całej zgrozy związanej z tą wielkością.
      Dziwię takim formom protestu, jakie prezentują "różowe czapeczki", bo ja mam przez oczami obrazy wielkich manifestacji w Waszyngtonie i w innych miastach, jakie odbywały się przeciw wojnie w Wietnamie, albo jak protestowali amerykańscy Murzyni przeciw apartheidowi. Oczywiście, chodziło o wielkie sprawy, ale jeżeli ktoś protestuje w ważnej sprawie, to powinien pomyśleć, jak to zrobić, by pociągnąć tłumy i nie ośmieszać zrywu. Jedyny poważny ruch, gdzie kolor różowy nie kojarzy mi się z zdziecinnieniem, to ruch do walki z nowotworem piersi- różowa wstążeczka jako symbol.

      Usuń
  8. W takim kraju jak teraz żyć mi się nie chce. Gdybym była młodsza to pewnie bym wyemigrowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym była młodsza, to pojechałbym na każdą manifestację i protestowałabym ciągle przeciw bezprawiu. Nie wiem, czy byłabym w stanie wyjechać, pewnie tak, ale musiałbym mieć bardzo silne motywy. Nawet teraz nie rozważałam takiej opcji. No taka już jestem:):):)Nie oceniam ludzi wyjeżdżających. Każdy ma swoje granice wytrzymałości.Rozumiem, ale troszkę mi żal, bo tak nie powinno być, że ludzie muszą szukać lepszego życia poza granicami.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.