sobota, 3 listopada 2018

Bogowie metalu


Niebawem minie 40 lat od powstania brytyjskiej grupy heavymetalowej, która była znana z tego, że miała dwie gitary prowadzące i wokalistę o bardzo wysokim głosie. W latach 80tych osiągnęła znaczny sukces komercyjny i stała się silną inspiracją dla muzyków New Wave of British Heavy Metal i thrashmetalowców (połączenie elementów muzyki heavy i punk).
 (Wybrałam spokojne utwory, nie bójcie się, że "ryczą" i tluką w perkusję, no może jeden lub dwa tak mają:) )

W 1989 roku muzycy zostali oskarżeni o umieszczanie w tekstach przekazów podprogowych, wskutek czego dwaj młodzi ludzie popełnili samobójstwo. Muzyków uniewinniono.

W 1991 roku z zespołu odszedł wokalista Rob Halford, by powrócić w 2006 roku
W latach, kiedy Halford realizował swój solowy projekt poza Judas Priest, wokalistą zespołu był Tim Ripper Owens. 
Młode pokolenie XXI wieku, poznało Judas Triest jako zespół tworzący muzykę do gier komputerowych.
„Judas Priest było jednym z pierwszych heavymetalowych zespołów, który wprowadził dwie gitary prowadzące, na których grali K.K. Downing i Glenn Tipton. Połączyli oni brzmienie gitar wraz z unikalnym stylem wokalnym Roba Halforda, by stworzyć charakterystyczny heavyrockowy styl. Jest on często przywoływany przez wpływ na podgatunek rocka, heavy metal. 

Wielu ludzi, wliczając w to wpływowych muzyków i wybitne hardrockowe i heavymetalowe zespoły, wierzą, że u podstaw czegoś, co można nazwać „czystym” heavy metalem są wczesne płyty Judas Priest: Sad Wings of Destiny (1976), Sin After Sin (1977) i Stained Class.
Zespół często grał szybciej niż większość grup rockowych tamtych czasów i wniósł bardziej „metalowy” dźwięk gitar. Piosenki wahały się od prostych i bezpośrednich (np. Starbreaker, White Heat, Red Hot), aż do uporządkowanych piosenek, zawierające fragmenty szybkie i głośne, jak i wolniejsze i łagodniejsze (np. Victim of Changes, Run of the Mill, Beyond the Realms of Death).

 Niektóre piosenki, jak np. Exiter z 1978 roku, były uznawane za przełomowe przez ich czystą srogość i szybkość; zespoły, które coverowały, nie licząc Motörhead, grały je w takim samym tempie. Inne utwory, jak Dissident Agressor, Sinner i Tyrant, były wtedy jednymi, z„najcięższych” piosenek, a dzisiaj są uważane za klasyczne metalowe utwory. Judas Priest miało wpływ na muzykę metalową od połowy lat 70, zarówno pośrednio, jak i bezpośrednio. Został nazwany 78 najważniejszym artystą wszech czasów przez VH1 w 2010 roku i drugim najważniejszym metalowym zespołem przez MTV (zaraz po Black Sabbath)[40]. Slayer uznał ich oddanie dla gatunku, wykonując cover Dissident Aggressor z Sin After Sin na swoim albumie South of Heaven
 
Oprócz brzmienia, Judas Priest znani są również ze zrewolucjonizowania heavymetalowego ubioru. Rob Halford przybrał wizerunek macho, który dzisiaj znany jest jako styl hardcore metalowy/motocyklowy/S&M. Halford ubiera się tak od 1978 (co pokrywa się z wydaniem albumu Killing Machine), a reszta zespołu wraz z nim. Ten ubiór stał się filarem heavy metalu; wkrótce kilka innych zespołów, szczególnie grających NWoBHM i wczesne ruchy blackmetalowe również przejęły modę zaczętą przez Halforda. Spowodowało, to odrodzenie się metalu we wczesnych latach 80 i zrobiło popularnymi, zarówno w mainstreamie, jak i w undergroundzie. Nawet teraz, nie jest łatwo znaleźć metalowego artystę, który nie ma podobnego wizerunku scenicznego. 

Ich popularność i status jednego z przykładowych i wpływowych heavymetalowych zespołów przyniosły im przydomek „Metal Gods” („Bogów Metalu”) od nazwy jednej z ich piosenek[41].”
Więcej o zespole TU i TU


32 komentarze:

  1. To akurat nie moja bajka, raczej mój mąż słuchał takich kapel, ale napisałaś super ciekawie, nie sądziłam, że zainteresuje mnie tekst o zespole tego gatunku:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej wkleiłam. To długi tekst, mnóstwo interesujących informacji, których szkoda było mi opuszczać. Reszta w linkach:)Wybrałam spokojniejsze utwory, bo wiem, ze nie każdy lubi tak mocne uderzenie:), a muzyka warta wysłuchania.

      Usuń
  2. mój pierwszy kontakt to płyta "Point of Entry", a na niej:
    https://youtu.be/vny2TR8NNPk
    moja ulubiona to "Painkiller", a na niej:
    https://youtu.be/u4kANqnH0Go
    najdziwniejsza to "Turbo", którą najpierw postrzegałem jako straszne gówno, trzeba było czasu, by ją dokładnie odsłuchać, pojąc i w końcu nawet trochę polubić, np. to:
    https://youtu.be/8sPbDAuA_TQ
    długo by o tym gadać, ale wspomnę jeszcze o tym:
    https://youtu.be/206m_H8GzmY
    na koniec o tym, kto umie tak zagrać, czyli najlepszy cover wszechczasów:
    https://youtu.be/quPliK3eAy4
    no, ale moja wielka, platoniczna miłość do Chucka Schuldinera to jest temat na osobną opowieść...
    ograne zaś do bólu przez stacje radiowe "Breaking the Law" najbardziej lubię w wykonaniu Robka wespół - wzespół z pewnymi przemiłymi panienkami z Kraju Kwitnącej Wiśni:
    https://youtu.be/tuWSDgk3cEY
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odsłuchałam polecane przez Ciebie utwory- mnie jednak bardziej podobają się oryginały, chociaż te Japonki są świetne. Ten cover też dobry, jednak głos wokalisty mnie uwiera, mimo wszystko, mimo, iż takie w metalu jest brzmienie.Za to tempo i rytm wymiatają:)No i gitary, zwłaszcza solówa- super.Judas ma bardziej rockowe brzmienie, Death metalowe. Ja sobie wyobrażam, jakie, pod koniec lat 60tych, zamieszanie robił Judas. A wtedy nie miał jeszcze tak metalowego brzemienia. W każdym razie ich utwory to niezła jazda:)

      Usuń
    2. ten wokalista bardziej jest, a raczej był, bo nie żyje, znany z grania, niż śpiewania... chyba niechcący podsunęłaś mi pomysł na notkę o nim, bo 13 grudnia jest rocznica śmierci...
      "W 2004 roku muzyk został sklasyfikowany na 20. miejscu listy 100 najlepszych gitarzystów heavymetalowych wszech czasów według magazynu Guitar World" /Wikipedia/
      w tym kawałku tylko gra, śpiewa ktoś inny:
      https://youtu.be/zHX-45LsJOM

      Usuń
  3. Dla mnie fascynacja heavymetalem zaczęła się od Iron Maden i tak już chyba pozostanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iron Maiden miało być.

      Usuń
    2. Kolejny fajny zespół, który daje czadu. Ja mogę ich wszystkich słuchać i zawsze coś nowego w ich muzyce odkrywam. Iron Maiden powstał trochę później, miał już przetartą drogę, a jednak ich muzyka też na początku szokowała swoją ekspresją. Bardzo lubię ich Alexander The Great i Fear of The Dark, albo Mother Russia, kapitalnie oddająca klimat Rosji.

      Usuń
    3. :) Tak samo zacząłem swoją przygodę muzyczną. Iron Maiden do dziś mają u mnie w sercu i duszy ważne miejsce.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Muzyka "metalowców to zupełnie nie moja bajka,widocznie byłam już "zbyt leciwa" gdy zaczęła królować na estradzie. To zabawne jak kilka lat różnicy w życiorysie kształtuje nasze upodobania muzyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy kilka lat różnicy, czy różnica w charakterach. Zawsze byłam buntownikiem i w czasie, kiedy moje koleżanki "marzyły" o kieckach i zabawiały dzieci swoich starszych sióstr słuchając Połomskiego, Jarockiej i NO TO CO, ja słuchałam rocka, interesowałam się motoryzacją, uprawiałam wyczynowo sport i wiecznie byłam przeciw utartym schematom (nie mylić z kulturalnym zachowaniom. Myślę, że właśnie ta muzyka, głośna, bardzo rytmiczna i zbuntowana, odpowiadała najlepiej mojej naturze. Paradoksalne jest jednak to, że i muzyka klasyczna leży mi bardzo.

      Usuń
    2. bo prawdziwy metal nie ogranicza się tylko do słuchania /i grania, jeśli umie/ metalu... metal zresztą świetnie konweniuje z muzyką klasyczną:
      https://youtu.be/IsK-AjfF-JQ
      nie wspomnę już o muzykach tego gatunku mających za sobą świetną szkołę klasyczną właśnie:
      https://youtu.be/AeHgX5ocnB4

      Usuń
    3. To pierwsze- ciężko, to drugie- lepiej.Taaaaaaaaaa konweniuje i rock z klasyczną.
      https://www.youtube.com/watch?v=WV1M9mSt-KI
      https://www.youtube.com/watch?v=2csfvIEO5kU&list=RDWV1M9mSt-KI&index=10
      https://www.youtube.com/watch?v=3Wp7L8i0jGw&list=RDWV1M9mSt-KI&index=24

      Usuń
  5. Nigdy ich nie słuchalam. Natomiast tym razem grzecznie przesłuuchałam wybrane przez Ciebie utwory. I to jednak nie dla mmnie. Im dłużej słuchalam, tym bardziej czułam, że moja ukryta depresja wygrzebuje się na zewnątrz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, nie chciałam Ci sprawić przykrości. Nie przyszło mi na myśl, ze to wywoła stany depresyjne. Tym bardziej, że ja teraz mam również taki stan i właśnie ta muzyka wydobywa mnie z niego swoją ekspresją. Nigdy nie leczyłam takich stanów muzyką wyciszającą, spokojną, bo to tylko wywoływało we mnie melancholię i było jeszcze gorzej. Może wróć do mojego przedostatniego posta, gdzie jest muzyka Chopina. Może ona Cię bardziej ukoi.

      Usuń
    2. czasem może zdołować, jest taka odmiana gatunku, strasznie klimatyczna zwana "doom" nastawiona na dołowania słuchacza... na przykład /Ewa, nie słuchaj/:
      https://youtu.be/woe_4gkS4XU
      żeby nie było, to jest lajcik, żadne ekstremum tej odmiany...

      Usuń
    3. A ja odsłuchałam całość i znam tekst po polsku- nic innego, jak kolejny "tren" żałobny. Czy aż tak dołujący? Ponury raczej:)Fajne gitarowe wstawki- jadą mocno po trzewiach. Klimat metalowy. Podobne klimaty ma w swoich niektórych utworach polskie TSA. Ogólnie muzyka zespołu mocno heavy.Podoba mi się:):):):) Nie odczułam doła- może dlatego, że za oknem prześliczne słońce świeci:)
      Ale... Ewa, może faktycznie nie słuchaj.

      Usuń
    4. mnie też nie zdołował, ale to już kwestia mojej mało podatnej na dołowanie psychiki, po prostu próbuję tylko uruchomić empatię... mnie gatunek "doom" i dalej idąc "stoner" raczej nudzi, niż dołuje, ale nie ma sensu też generalizować... trzeba patrzeć indywidualnie... uwielbiam na przykład odjazd, który fundują mi takie fajne panienki, jak poniżej /też nie dla Ewy/:
      https://youtu.be/aF9M0vetBB0

      Usuń
    5. A która tam tak "ryczy"? Mnie akurat takie ryczenie nie rajcuje. Owszem ciężki rock, ciężki metal, ale bez tego typu utworów.Czasem wysłucham, jednak na dłuższą metę wysiadam.
      Jednego rodzaju muzyki nerwowo nie wytrzymuję- relaksacyjnej. Brrrrr kilka razy te same frazy, te kląskania, plumkania, szmery itp. Horror.

      Usuń
  6. Nie znam niestety tych 'bógów metalu'. Nie słyszałam ani jednego kawałka. Muszę nadrobić, a nóż tak mi się któryś utwór spodoba?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba koniecznie posłuchać. To fajna muzyka. Jeżeli lubisz mocniejszy rock, to ten zespół taki gra.

      Usuń
  7. Kiedyś trochę słuchałem ich kawałków, teraz czasem wracam do nich, choć ogólnie rzecz ujmując wolę jeszcze ostrzejsze klimaty. Co nie znaczy, że od czasu do czasu nie posłucham bluesa, elektroniki czy jakiegoś ambitnego popu. Kwestia bardzo ważna moim zdaniem to właśnie poszerzanie swoich muzycznych horyzontów. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostrzejszych już nie. Chociaż, jak Pkanalia mi coś podsyła, to chętnie słucham. Horyzonty muzyczne też poszerzam, bo jest tych gatunków, utworów bez liku, a ja lubię znać i wiedzieć.

      Usuń
    2. :) Jak od jakiegoś czasu szukam muzyki godnej polecania u mnie, to muszę się przyznać, że poznałem sporo nowej muzyki. Choćby z Indii, nie spodziewałem się jak mocno wciągną mnie tradycyjne dźwięki z tego państwa.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. A jaka fajna jest muzyka Tuaregów czy w ogóle afrykańska. Posłuchaj rocka rosyjskiego, albo czeskiego. Bardzo dobra muzyka.

      Usuń
    4. Teraz jest o tyle prościej, że właściwie każdy rodzaj muzyki czy szerszej kultury jest w Sieci, na wyciągnięcie ręki. Problem może pojawić się jedynie wtedy, gdy nie wiemy czego szukać.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    5. Internet to potęga i ja ją doceniam. Cieszę się, ze dożyłam czasów, kiedy mogę sobie pooglądac i wysłuchać zespołów z mojej młodości.

      Usuń
  8. a tak w ogóle, to pod oknem wczoraj pojawiła mi się ekipa od wielu lat nie widzianych w tej okolicy wróbli odmiany "mazurek" i rozprawiła się w try miga z kulkami targetowanymi do sikorek... że co, że nie na temat?... bardzo na temat, bo muzycznie było, ćwierkliwie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze wróble jeszcze łazikują gdzieś w terenie. Zrobi się zimno, to pewnie zlecą i osiądą na zimę w tujach.

      Usuń
  9. Grupę i muzykę którą grają znam, niejako przy okazji, bo mój eM to ogromny fan muzyki sprzed lat i ostrego brzmienia :D
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, czyli temat Ci nie obcy:)Przez całe życie słucham mocnej muzyki i jeszcze mi nie przeszło.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.