niedziela, 3 lutego 2019

Zielone koty



Obrazy, które ukazały się w Internecie, są tak niesamowicie realistyczne, że oglądający je, nie znając nazwiska ich twórcy, uwierzyli, iż są do zdjęcia z naturalnych plenerów. Na zdjęciach sylwetki olbrzymiego, zielonego kota,  ozdabiają plaże, ogrody, murki, wzgórza.

 O swojej twórczości brytyjski artysta Richard Saunders mówi:  Moją trwającą całe życie obsesją było wykorzystywanie elementów surrealistycznych i przenoszenie ich na płótno. Lubię tworzyć surrealistyczne rysunki i fotomontaże  nie tylko za pomocą farb, ołówka czy rysika, ale również za pomocą programów cyfrowych. Zamieniam moje wizje w piksele.



 Nie próbuję tłumaczyć moich surrealistycznych dzieł. Stworzyłem również  projekt Topiary Cat, który bardzo lubię. Przedstawiam w nim ponad trzy tuziny zdjęć mojego ulubionego, niestety już nieżyjącego kota. Był to kot rasy rosyjskiej- niebieski Tolly. Przedstawiam go w różnych pozach jako olbrzymiego topiary kota, na tle krajobrazów i miejsc w Anglii.
Inspiracją do powstania projektu było topiary kota, z którym artysta zetknął się w pewnym ogrodzie.
Wtedy postanowił zrobić serię surrealistycznych fotomontaży z sylwetką Tolly.
Projekt powstał w Photoshopie. 

Fotomontaże  kotów zdobyły wielką popularność oraz doczekały się milionów odsłon w Necie. Istnieje również strona im poświęcona na Facebooku. Saunders w wywiadzie dla BBC mówił, że jest to jedynie fotomontaż, nie chciał oszukiwać ludzi. Traktuje projekt Topiary Cat jako kolejne surrealistyczne działo artystyczne.
 
Ludzie jednak chcą wierzyć, że te koty są prawdziwymi topiary i szukają ich w terenie. "Staram się korygować ludzi, ale czasami nie chcą wiedzieć i chcą nadal wierzyć, że są prawdziwe" - powiedział.




 
Kiedy Tolly umarła w 2016 roku, Saunders nie chciał już tworzyć fotomontaży z udziałem jej sylwetki. Jednak ludzie zachęcali go do kontynuowania projektu.



 On sam stwierdził wtedy, że oglądanie zdjęć ulubionego kota, pomogło mu oswoić się z jego  śmiercią oraz pogodzić się z myślą, iż jest już za Tęczowym Mostem.

Źródło:
Strona na Facebooku
https://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=en&u=https://www.wideopenpets.com/richard-saunders-creates-topiary-cat-montages/&prev=search

* Topiary- w języku polskim znaczy formowany, cięty, kształtowany, dot, roślin., kształtowanie roślinności ogrodowej

Zdjęcia wybrane: Internet
PS: Jak zawsze, nie znalazłam informacji w j. polskim o artyście i jego dziełach- tłumaczyłam za pomocą translatora :)

29 komentarzy:

  1. Chyba pomyłka w dacie śmierci Tolly?
    Niesamowite, ma sie wrażenie, jakby niektóre koty faktycznie były wyrzeźbione z roślin...można się oszukać. Nic, tylko podziwiać, za pomysł i kompozycje:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Upsssss... poprawiam:)Topiary są bardzo modne. Znalazłam fotki z ogrodami, gdzie stoją słonie, jelenie, fantastyczne kwiaty itp. W Polsce tez ludzie stosują topiary np. strzygą tuje w kaskadowe kulki. Mnie to się nie podoba, ale o gustach się nie dyskutuje ponoć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No coz, jesli by znalezc zmyslnego ogrodnika, to niektore z pokazanych topiarowych kotow mozna by wdrozyc w jakims ogrodzie. Widzialam niektore z tych zdjec juz dawno, ale bylam pewna, ze sa naturalne, ze takie przycinane w koty zywoploty naprawde istnieja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i inni też się nabrali. Ponoć szukali w parkach i ogrodach tych kotów. U nas ludzie przycinają rośliny w figury geometryczne, co kompletnie nie podoba mi się. W dodatku robią to źle i potem pół krzaka jest suche, pół zielone.

      Usuń
  4. Kot wygląda obłędnie realistycznie . Pewnie bym się nie obraziła jak mi ktoś zrobił takiego niewielkiego do ogrodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku myślałam, że faktycznie są wycięte z rośliny- z bukszpanu na przykład. Dopiero potem przeczytałam, jak te zdjęcia powstały. Taki mały, zielony kot w ogrodzie? Dlaczego nie?

      Usuń
    2. Konstrukcje z drutu są do zdobycia :) zrobiło na mnie wrażenie

      Usuń
    3. ja nawet gdzieś widziałam takie proste, ale jak ktoś chce, to zrobi projekt, da pospawać i ma stelaż pod roślinki. Nawet takiego kota można "Utkać" z zielonych małych roślinek.

      Usuń
  5. Mam mieszane uczucia. Nie mniej, gdy 10 lat wcześniej byłam w ogrodzie botanicznym na wyspie Mainau, byłam oczarowana figurami zrobionymi z roślin. No ale nie były to ani przystrzyżone krzewy czy drzewa, ale odpowiednio sadzone różne rośliny kwitnące lub tylko drobnolistne. I z całą pewnością nie powiesiłabym w domu pejzażu z takim wynaturzonym kotem rodem z Photoshopu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podobają. Nakleiłabym sobie taką tapetę z "Czterema kocimi Gracjami" na wrzosowisku na całą ścianę. Ponieważ mam duży pokój, to nie raziłyby, a dodawałyby oryginalności mieszkaniu. One nie są wynaturzone- mają normalne sylwetki i całe są normalne. Są tylko wielkie, ale pozostały kotami. Chyba ten Photoshop Cię zraził, a przecież wielu fotografów rasuje swoje zdjęcia w tym programie.
      Figury z różnych roślin mocuje się na metalowych stelażach, ale to nie jest topiary.

      Usuń
  6. sztuka rzeźbienia w żywopłotach jak najbardziej istnieje, ale te dzieła, znakomite zresztą, to przecież widać o co chodzi...
    tak poza tym taki wielki kot chodzący po ulicy długo by tak spokojnie nie pochodził, bo od razu by się pojawiło jakieś wojsko i zaczęło do niego strzelać......
    tłumaczyć komuś obrazy, nawet te realistyczne to dla mnie drobna patologia... obrazy są do oglądania, a nie do myślenia o tym, co się ogląda... w tej kwestii jestem raczej nieugięty...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dyskutowanie z "podoba się"-"nie podoba się", jest niewłaściwe, bo nasze spojrzenie na świat rzadko jest dokładnie takie samo. To tak samo z "wierzę'- "nie wierzę". I nie ma co przekonywać. Można mówić o wartości dzieła dla sztuki, o innowacyjności i tyle.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Fajne, mnie się podobają:)A pomysł z fotomontażem akurat kota jest naprawdę oryginalny.

      Usuń
  8. hmmmmm ciekawe bardzo, bo nietypowe. chociaż niektóre wyglądają nieco strasznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Realne koty też nie zawsze są milutkie:) Fajnie, ze artysta pokazał kota w różnych pozach w różnych miejscach. Niektóre są fantastycznie wkomponowane, niektóre ciut mniej się udały.

      Usuń
    2. na początku myślałam, że to jakiś zdolny ogrodnik tak żywopłot poprzycinał :D

      Usuń
    3. Nawet na filmiku taką pracę wykonuje:) A to fotomontaż:)

      Usuń
  9. Obrazy piękne. W naturze - nie chcę takich kotów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W naturze musiałby to przycinać mistrz, bo pewnie trudno utrzymać proporcję. Poza tym, to powinna być roślina o gęstym zielonym pokroju, by nie wyleciały dziury przy cięciu. Nawet bukszpan podczas przycinania lubi w pewnych miejscach schnąć.

      Usuń
  10. Ja surrealizm bardzo lubię :-) Nie nabrałam się na zielone. Ale świat pełen zielonych kotów mi pasuje. Prześliczne. Taką wielką fototapetę bym w dziennym machnęła. Może są? Poszukam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystko musi być oczywiste, wygładzone. Ja też lubię trochę surrealizmu, inności. Cieszę się, że są na świecie artyści, którzy nie boją się zaskakiwać formą, tworzywem, czy techniką. Mnie się te cztery koty na wrzosowisku bardzo podobają.

      Usuń
  11. Fantastycznie się oglądało te zielone koty. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne te zielone koty:) I filmiki też relaksujące:) Cieszę się, że spodobało Ci się:)

      Usuń
  12. Jestem fanką surrealizmui zielonych form ogrodowych. Także trafiłaś mnie :) pomysł świetny i ukłony dla artysty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie olbrzymie zielone koty, ale jakiś mały zielony zajączek w ogrodzie? Nie, jak to ma być surrealistyczne, to raczej konewka z łbem żyrafy:)

      Usuń
  13. nie wszystko trzeba tłumaczyć, wyjaśniać i pozbawiać ludzi nadziei, że to jednak możliwe. bo zapewne tak. i gdyby znalazł się zapalony ogrodnik, to ukształtowałby kocinkę z jakichś gęstych zarośli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka kocinka z gałęzi też byłaby fajna. Chodzi o coś innego, nowego, niezwyczajnego:)

      Usuń
  14. Niesamowite, lubię takie oryginalne, zaskakujące prace.
    W pierwszej chwili myślałam, że to roślinne twory, dopiero później doczytałam o co chodzi :D
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.