niedziela, 13 października 2019

Brak słów

Jestem w środku cała zesztywniała. Trudno uwierzyć. Nawet upić się z rozpaczy nie mam siły....

PS. 15 milionów nadal ma w doopie to, co wszystkich dotyczy....Co im życzyć na następne 4 lata?
Tego?

40 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Mam ochotę wrzeszczeć, tupać, potrząsnąć kimś z całej siły, komuś przyłożyć... kiedy ci ludzie się opamiętają? A na sama myśl jak w sejmie zaczną się panoszyć, mnożyć afery, zasilać Rydzyka i KK robi mi się słabo. Zaczynam się zwyczajnie bać.

      Usuń
  2. Jaskółko, wyluzuj. To było oczywiste. Lekcja ta potrwa jeszcze. Idzie olbrzymi kryzys. Jest tuż za zakrętem. Niech wypiją to piwo, które nawarzyli. Daj se luz, weź Bezę na spacer, odpocznij, szanuj się, szanuj swe zdrowie i nerwy. Zadbaj o siebie, bo od wściekania się wysiada trzustka i woreczek żółciowy. Zagłosowałam, choć nie interesuję się już polityką i nie mam od prawie czterech lat telewizora. Zawdzięczam to pisowi :) Jak mi się lżej żyje, jak ja więcej ogarniam, jak świat stał się przyjemniejszy mimo wszystko. Napisałam u siebie, że cienka jest linia między nami a naszymi wrogami, bardzo łatwo jest ją przekroczyć i stać się jak oni. I nawet nie zauważyć. Nie piszę o tobie, nie bierz do siebie, ale jak wysyłam złość w świat, ona wróci, doświadczyłam na sobie. Więc może to jest czas o zadbanie o siebie. I tylko o siebie. I nagle zrobi się lżej, i lepiej, i zdrowiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to samo mówi mi Jaskół, który jest zdroworozsądkową istotą. Ja też jestem taka, ale w zupełnie innych obszarach życia. W polityce jestem zbyt emocjonalna i źle mi z tym. Nie mamy telewizji, ale mamy Internet i ja dużo latam po różnych stronach z informacjami, dużo czytam treści politycznych no i gazety.
      Owszem, wysyłam złość w świat, wysyłam swój zawód, i wiem, że w tym momencie staję się podobna do swoich wrogów. jednak nie jestem osoba, która nadstawia policzek do drugiego ciosu. Doszłam do wniosku, że najlepszą bronią przeciw przeciwnikowi jest jego broń, jego język.
      Za dwa dni wyluzuję, uspokoję emocje, wrócę na swoje tory, ale teraz jestem strasznie zawiedziona i wściekła. Jak zawsze, kiedy mnie człowiek, ludzie rozczarują, a moje wyobrażenie o nich (ich rozumie, wrażliwości i dobroci) rozsypuje się na kawałki.

      Usuń
    2. "Lekcja ta potrwa jeszcze. Idzie olbrzymi kryzys." Tylko dlaczego mamy tą lekcją dostać po głowie my, którzy tą lekcję już dawno odrobiliśmy?

      Usuń
    3. No właśnie też nie mam pojęcia i się buntuje. Ja swoje kryzysy, przewroty i "nowe rządy" przeżyłam sporo razy. Już mam dosyć. Bolesna jest prawda, że nie mam prawie wpływu na to, co się dzieje, prawie, bo jakieś minimum w postaci głosowania zaliczyłam.
      Chyba emocje przypłaciłam zdrowiem, chyba, bo wciąż szukamy przyczyny upadku tego zdrowia.

      Usuń
    4. "... że nie mam prawie wpływu na to, co się dzieje, prawie, bo jakieś minimum w postaci głosowania zaliczyłam."
      Patrząc na reakcję wygranych, nad przegranym senatem, zaczynam wątpić nawet w to minimum naszego wpływu i to jest bardzo dołujące :(

      Usuń
    5. Ale nie będziemy się dołować:):):) Mimo wszystko:):):)Miśka, blogowa znajoma zawsze w takich momentach mówi:" Wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija".

      Usuń
  3. Łudzę się jeszcze, że rozłożenie mandatów będzie inne, bo jeszcze nie wszystkie wyniki dotarły, albo stracę apetyt, to przynajmniej schudnę...
    W każdym razie także nie rozumiem, co się ludziom w PiSie podoba, ale nie wszystko muszę rozumieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, moja natura jest taka, że ja MUSZĘ rozumieć. I to jest dla mnie bardzo męczące. Staram się odpuszczać, ale problem, który mnie nurtuje długo rozmieniam, by zrozumieć.
      A historia z wyborcami PiSu jest dla mnie tak niezrozumiała, jak zjawiska w Kosmosie lub fizyka kwantowa. Nie do pojęcia.

      Usuń
  4. animacja z prosiaczkiem w dziesiątkę trafiona!!! niestety.
    też jestem załamana stanem świadomości narodu tutejszego ale zaskoczona nie jestem...
    połowa narodu jest pazerna i przekupna no ale mamy taką historię z której wynika, że całkiem spora część społeczeństwa współpracowała z okupantem!! połowa donosiła na powstańców w szczególności chłopi, połowa miała w dupie czy polska będzie czy nie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W cieszyńskiem większość głosowała na PiS. Przerażające, wśród jakich ludzi ja żyję. Dobija mnie ta świadomość. Już teraz ograniczałam kontakty, bo i tak jestem uważana tu ciągle za obcą, a co dopiero teraz, kiedy mam taką wiedzę na temat ich wyborów?

      Usuń
    2. ja zaś należę do elity ))))))pomorskie !!! jeeeeee hurrrrra.

      Usuń
    3. Pogratulować rozsądnych ludzi. Cieszę się razem z Tobą. Może i u nas kiedyś się odmieni.

      Usuń
  5. Nie miałam co do tego złudzeń- przecież właśnie taka jest spora część społeczeństwa- sprzedajna i niemyśląca. Mało kogo obchodzi coś tak "abstrakcyjnego" jak demokracja, wolność słowa, trójpodział władzy - najważniejsze ,że forsę dali za frajer, obiecują jej więcej, no więc wiadomo z góry na kogo będą głosować.
    Najgorsze, że następne pokolenie wyjdzie znów zw szkół kompletnie "zielone", pozbawione wiedzy o zasadach funkcjonowania normalnego, demokratycznego państwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przewidujemy 2 lata ich rządów, a potem wielkie bummmmm....Młodzież jest mądrzejsza niż nam się wydaje. I ja w nią nadal wierzę.

      Usuń
  6. Jestem wśród tych 15 milionów, co to "mają w doopie to, co wszystkich dotyczy". Uważam jednak, że jest to mocno uogólniona opinia. Nie chodzę na wybory, bo nie lubię jak ktoś robi ze mnie durnia.
    Wg mnie funkcja parlamentarzysty powinna być m.in. ukoronowaniem działalności społ. politycznej, a jeżeli tak to dlaczego:

    1/ Nie ma czytelnych wymagań i kryteriów (wykształcenie, staż, doświadczenie, znaj. j. obcych, itd., itp).
    2/ PKW nie przeszkadza to, że kandydatami są osoby karane, lub jawnie naruszające regulamin sejmowy (głosowanie na 2 ręce, podpisywanie list bez obecności, przekraczanie uprawnień, nadużycia, ...
    3/ Posłowie zmieniają partie za osobiste korzyści.
    4/ Posłowie ślubują Polsce, a służą liderowi partyjnemu.
    5/ Sejm i rząd obraduje i głosuje w jednej sali.
    6/ Wadliwa ordynacja wyborcza (Głos profesora znaczy tyle samo co kloszarda, listy kandydatów ustala lider partii, itp) nie została poprawiona.

    Mógłbym tak wymieniać jeszcze szereg wad, ale po co ... przecież gołym okiem widać, że wybierany sejm z każdą kadencją jest coraz gorszy. Zresztą to nie tylko u nas tak się dzieje. Nadchodzą czasy, gdzie zamiast słowami będziemy się obrzucać g.wnem i kamieniami.
    Nie martw się Jaskółko, jutro będzie lepiej. ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. " Nie chodzę na wybory, bo nie lubię jak ktoś robi ze mnie durnia. " To chodź na wybory i wybieraj tak, by nie robili z Ciebie durnia. Wymieniasz wszystkie anty, a przecież to od nas, od Ciebie zależy, czy ktoś coś takiego będzie robił. Wybór w demokracji nie jest jednorazowy, jak się nie podoba, to wybieramy nadal. Co z tego, że kilka razy się nie udało- wybieramy dalej. Poza tym- demokracja to miód dla jednych, dziegieć dla innych. Chodzi o to, by tego gorzkiego było coraz mniej, a to można uzyskać za pomocą wyborów.
      Będę teraz przyglądać się, jak im to się wali. Już stracili Senat, dalej dla nich nie będzie wesoło. Dla nas zresztą też. Ja jestem przyzwyczajona do różnych rządów, przetrzymamy i te.

      Usuń
    2. Ordynacja wyborcza jest tak skonstruowana, aby - tak jak w fabryce Forda, gdzie można było wybierać samochody w dowolnym kolorze byle by były czarne - obojętnie co wybierze wyborca, zawsze na wierzchu było to co zaplanowali sobie liderzy partyjni. Jak widzisz - vide casus Kuchcińskiego - nie działa coś takiego jak negatywny wybór.

      Usuń
    3. No szkoda z tą ordynacją. Generalnie zgadzam się z Tobą, ale w jednym, uważam, nie masz racji. Trzeba chodzić na wybory, by za którymś razem wybrana ekipa np. zmieniła tę ordynację. Czy to są mrzonki? nie wiem, ale upór i konsekwencja mogą cuda zdziałać.

      Usuń
    4. W PRL głosowałem tylko dwa razy. W III RP głosowałem tylko za Cimoszewiczem (aby Wałęsa nie wygrał prezydentury), i za wejściem do UE. Jesteśmy zbyt prymitywnym społeczeństwem, aby hurmem chodzić na wybory. Ordynacja jest tak ustawiona, aby nigdy nie oddać władzy ciemnemu ludowi, i może to jest najlepsze wyjście? Do czasu aż naród zmądrzeje.

      Usuń
    5. Ale właśnie oddano władzę ciemnemu ludowi. Po raz kolejny. A naród jako taki nie zmądrzeje, bo jest zbyt rozwarstwiony.

      Usuń
  7. ładna roślina na pierwszym zdjęciu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jakaś czarna kalia. Już mi wisielczy humor przechodzi, a kwiaty ładne.

      Usuń
  8. Ja przewidywałam, że PiS wygra większością konstytucyjną, więc ten wynik mnie trochę zaskoczył na plus. PiS rządzić będzie samodzielnie, ale senat należy do opozycji, więc nie będzie miał łatwo. Okazuje się, że kwestie socjalne nie dały takiego pożądanego skutku jak się spodziewali.
    Jestem nienajgorszej myśli może ten wynik trochę przykróci tą ich konserwatywną ideologię mam tu na myśli kwestie aborcji, bo jeśli zaostrzą tą ustawę to raczej dobrze nie będzie również dla PiSu.
    Musimy się pogodzić z tym, że PiS ma swoje pięć minut, choć nie jest to dla nich łatwe pięć minut .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ustawa jest teraz w TK, bo oni chcą mieć pewność co do poprawności prawnej. W niej jest całkowity zakaz aborcji eugenicznej. Jest ciut lepiej, ale chyba trzeba naprawdę wstrząsu dla całego społeczeństwa, by przejrzało. Ja na razie uspokoiłam emocje i teraz będę sobie to obserwowała. Trochę pisowskich gnid wyleciało poza Sejm, trochę zostało. Sam Kaczyński chyba jest trochę zaskoczony wynikami i chyba niezbyt mu to było na rękę. Ona by tak chciał rządzić bez odpowiedzialności, a tu teraz będzie musiał połknąć tę żabę, którą zmajstrowali podczas 4 lat rządzenia. A żaba jest okropnie trująca- tyle demolki w ciągu 4 lat Polska podczas całego swojego powojennego istnienia nie zaznała.

      Usuń
  9. piękny post, poczułem się po nim tak... gotycko :)
    no cóż... radośnie nie jest, nie wygraliśmy, ale oni przegrali... marne to pocieszenie, bo wolności jak nie było, tak nadal nie będzie, ale damy radę, mamy wprawę w jej organizowaniu sobie domowymi sposobami...
    popatrz na Bezę, czy ta Dama się tym wszystkim przejmuje?... nie, i jest to zdrowa prawidłowa reakcja...
    skoro o Bezie mowa, to BEZA FAN CLUB zleca Ci wytarmoszenie zwierza w ramach przekazu pozytywnych wibracji...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beza Fan Clubowi dzięki za pamięć- wytarmosiłam, poszmerałam za uszami i na grzebiecie przy ogonie, co uwielbia. W podziękowaniu merdanie ogonkiem i wdzięczny uśmiech.
      Marzy mi się by już nie było twardej opozycji, a jedynie taka, która walczyłaby o rzeczy mnie fundamentalne, bo opozycja jednak musi być. Masz rację, przetrwamy i wcale nie na zasadzie "urządzania siew ciemnej doopce". Urządzili się w ten sposób wyborcy PiSu i tak sobie utrwalają tę ciemną własną niewolę.
      Teraz czas wyczekiwania na dalsze posunięcia rządowych i nowych sejmowych, a potem....my to potrafimy:)

      Usuń
    2. oczywiście, że nie planuję takiego "urządzania się" w tej doopce, że kompletnie mnie już nic nie nie obchodzi, zwłaszcza że ta doopka wcale nie jest aż tak ciemna, poza tym życie w podziemiu jest jednak męczące i uważam, że oprócz urządzania się należy też próbować /na miarę swych możliwości/ urządzić samą doopkę, by było w niej jaśniej...
      na razie jednak chwilowo czekam, na przykład na kupę, która jest produkowana obecnie w Sejmie przez poprzedni... potrzebuję nieco więcej danych, by prawidłowo rozpoznać sytuację i prawidłowo w niej funkcjonować... "prawidłowo" rzecz jasna nie oznacza, że po myśli rządzących :)

      Usuń
    3. Dla zwolenników PiSu ta ciemna doopka jest normą. To my to tak widzimy, oni się w tym czują świetnie. Nie schodzę do podziemia, ale mam zamiar skupić się na tym, co mi tutaj bliskie. To pisowskie i tak się rozwali, bo ledwo dwa dni po wyborach, a oni żrą się o stołki, drą "sukno" każdy w swoją stronę. Stanie się to, co działo się w takich przypadkach- "rewolucja zacznie zjadać własne dzieci, a smok pożerać swój ogon".

      Usuń
    4. za pewien plus można by uznać większą różnorodność składu, aczkolwiek to tylko pozór, bo de facto nie jest zbyt wesoło... większość stanowią ugrupowania prokościelne /PiS, PSL, Konfederacja/ i nieprzychylne wolności, którym obecne państwo wyznaniowe nie przeszkadza, także KO jest niepewne, jeśli chodzi o te sprawy...
      rzecz jasna to tylko taka moja pobieżna refleksja, trzeba by się uważniej przyjrzeć nazwiskom, żeby wyrobić sobie precyzyjniejsze zdania, ale mimo to nie wydaje mi się, żeby ten obraz zbytnio się rozjaśnił...
      natomiast najbliższy rok będzie trudny, priorytetem zaś będzie zmiana prezydenta w wyborach za ów rok... no, ale za wcześnie jeszcze na dokładne spekulacje na ten temat...

      Usuń
    5. KO jest w większości jeśli nie prokościelna to w najlepszym razie odpowiada jej taki stan, jaki jest teraz- religia w szkole, ustawa antyaborcyjna, klauzula sumienia itd. Nie wiem, jak będzie, ale mam nadzieję, ze rządy PiSu szybko się skończą. Jaskół też analizuje, kto się dostał, bo faktycznie tym razem "osoba" będzie ważniejsza niż ugrupowanie. Taka analiza i mnie się udzieliła. Trochę oszołomów wycięto, ale ta Konfederacja może nabałaganić. W każdym razie w PiS teraz gonią, jak mrówki po włożeniu kija w mrowisko. Mimo wszystko, to dla nich jest zaskoczenie- wynik wyborów.

      Usuń
    6. rozumiem, że to czytałaś:
      https://oko.press/sejm-starej-kadencji-idzie-jak-burza-przyjal-uchwale-potepiajaca-akty-nienawisci-antykatolickiej/
      właśnie PO się "popisało"...

      Usuń
    7. No i tak to wygląda w wydaniu PO. Tak samo kombinują i oszukują wyborców, jak PiS, tylko może bardziej subtelnie i cichcem. Obrzydzenie bierze.

      Usuń
  10. W gronie nowo poznanych ludzi, z Poznania i Warszawy, zastanawialiśmy się, kto do cholery "na nich" głosuję. Jak to kto, wszyscy w tej wsi oprócz nas! Odpowiedziałam i miałam rację, co potwierdziły wyniki. I co zrobisz, jak nic nie zrobisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobne pytanie zadała mi kiedyś znajoma:
      "dlaczego ja nie znam nikogo, kto by na "nich" głosował?"...
      odpowiedź jest dość prosta... to działa tak, że intuicyjnie omijamy ludzi o umysłach na marnym poziomie, a jeśli już na takich trafimy, to nie wchodzimy z nimi w relacje i szybko o nich zapominamy... stąd też złudzenie, że się "nikogo" z nich nie zna...
      p.jzns :)

      Usuń
    2. Może, może. Może tak to działa. Bo jak nie tak, to jak?

      Usuń
  11. Na cieszynskiem oprócz Wisły, Goleszowa i Ustronia, wszystkie gminy głosowały na PiS. W tych trzech miejscowościach jest bardzo dużo ewangelików i ludzi innej wiary niż katolicka. Nie trzeba chyba nic dodawać. W mojej gminie też mieszka sporo ewangelików, ale są w mniejszości i wygrało PiS. Dlaczego różnicuję według wiary, bo wiem, jakie wartości głoszą ewangelicy i jestem przekonana, że nie głosowali na ugrupowanie, które popiera KK.
    Trudno mi teraz jeździć na zakupy, bo ta myśl o głosach mieszkańców mojej wsi, jest jak zadra. Wychodzę przed bramę, patrzę na domy sąsiadów i myślę sobie...dobrze wiecie, co mi się ciśnie na język. Trzeba dalej jakoś żyć i przebrnąć, ale już nie będzie tak, jak kiedyś. Straciłam kolejną część zaufania do ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Można się było spodziewać takiego obrotu sprawy. Ja mam czyste sumienie, wybrałem w mojej ocenie dobrych, normalnych ludzi do Sejmu i Senatu. Na razie nic więcej nie da się zrobić.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wybrałam normalnych, życzliwych ludziom posłów. Niestety, większość pojmuje tę "normalność" inaczej i lubi być trzymana za gardło. Tylko, dlaczego ja mam być trzymana razem z nimi i płacić za ich wybory moja wolnością? Tak, demokracja, ale widać "demokracja" nie przypuszczała, że w Polsce będzie tylu durnowatych wyborców i głosować będą przeciw niej.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.