niedziela, 19 kwietnia 2015

Sercowo:)

Po ostatniej akcji "Serce na Walentynki" przez jakiś czas nie mogłam patrzeć na serca i cokolwiek w tym kształcie. Dlatego, kiedy Ata ogłosiła nową akcję, na początku pomyślałam sobie, że tym razem nie biorę udziału. Ale Jaskółka nie byłaby Jaskółką, gdyby nie wzięła udziału w akcji, powiedzmy,  dobroczynnej. Na dodatek mocno zawirowało w domowym życiu i... trzeba było łapać oddech, koić nerwy, coś przemyśleć, coś przeczekać, na ważne poczekać i mocno przewartościować to, co się wydawało ważne, a okazało się dużo mniej. No i ta akcja z serduchami na medal się wpasowała. Przy szyciu i przy kombinowaniu w związku z nim, najlepiej wracam do równowagi.
Wiecej na temat akcji znajdziecie pod linkiem
http://hobbyata.blogspot.com/, 
gdzie Ata dokładnie wytłumaczyła, na czym ona polega. Jest jeszcze trochę czasu i kto jest chętny, może się przyłączyć. Każde serce, tworzone z sercem, wywoła radość i uśmiech.
Ja posyłam takie:

 To takie "filcowe wariacje na temat....". Moje pierwsze serca z filcowymi kwiatkami.

 Do tego niebieskiego wykorzystałam maleńką serwetkę szydełkową, którą dostałam od Zosi-Samosi.
Całość jest w tonacji niebiesko-różowej ze srebrnymi akcentami
 Do tego, z kolei, wykorzystałem serwetkę frywolitkową, którą dostałam od Elfi. Ozdobiłam ją koralikami tylko na tyle, żeby trochę ożywić. Nie chciałam koralikami "zagłuszyć' wzoru serwetki
 A do tego wykorzystałam serwetkę szydełkową, robioną przez Zosię-Samosię.
Mam nadzieję, że się dziewczyny nie obrazicie. Kiedy Wasze prace przyłożyłam do serduszek, wiedziałam, że tylko one  z nimi się najlepiej komponują. 
 To są serduszka tradycyjne: wstążeczkowo- perełkowe. Jedno jest białe, a dwa różowe.
 To serce nazywa się "Próba cierpliwości". Pierwsze w moim życiu serce przeplatane. Zanim złapałam, co przez co przewlec, musiałam trochę wziąć na wstrzymanie, by filcem nie trzepnąć. Mogło być bardziej ozdobne, ale wtedy nie miałam weny. Dodałam tylko czerwonego motylka.
UWAGA!      ACHTUNG!      POZOR!     WNIMANIJE!!!!!
Atak hakerów na blogi!
To należy koniecznie przeczytać.
http://poukladanyswiat.blogspot.de/2015/04/inwazja-chinskich-znaczkow.html