Co się odwlecze, to nie uciecze. O tym pałacu miałam już dawno napisać. Stoi on bardzo blisko naszego domu, niespełna 3 kilometry w stronę granicy czeskiej, w Kończycach Wielkich. To pół godziny marszu z domu, przez pola i las. Pałac blisko, historia pałacu i jego mieszkańców bogata, a jednak, a jednak.... dopiero teraz postanowiłam to opisać. Pod koniec września przejeżdżając obok pałacu, zatrzymałam się, by sfotografować pomnik Sobieskiego. Kiedy za pierwszym razem robiłam zdjęcia pałacu (oczywiście z zamiarem opisania go zaraz, natychmiast)- chyba to było w zeszłym roku, o tym pomniku nie było jeszcze mowy. Nie było też mowy o alei starych dębów. Wygląda na to, że odwlekanie jednak na dobre wyszło- opis będzie pełniejszy i prawdopodobnie poświęcę temu tematowi więcej postów. Ten o pomniku Sobieskiego będzie następnym, ponieważ działo się, oj działo i przed wiekami, i teraz.
Najpierw o pałacu i jego historii.
Dwór obronny w Kończycach Wielkich, które wtedy nazywały się Kończycami Książęcymi, wraz z wsią i folwarkiem, był własnością rodu Korniców, co zostało odnotowane w 1305 roku, w księgach biskupstwa wrocławskiego. Sama zaś wieś została zasiedlona pod koniec XIII wieku i należała do Piastów Cieszyńskich. Od 1526 roku Kończyce należały do Habsburgów. A następnie zamek należał do Mniszków, Karwińskich z Karwiny oraz Bludowskich z Błędowic. Od XVII wieku należał do rodu Wilczków (młody Wilczek poślubił młodą Bludowską i osiedli w Kończycach Wielkich).
Ja tutaj wymieniam miejscowości, które należały kiedyś do Księstwa Cieszyńskiego, potem Śląska Austriackiego, a obecnie są w granicach Czech, ale to kiedyś był jeden region o wspólnej kulturze, języku, nie przedzielony granicą na Olzie. Frydek, Karwina, Błędowice.... znajdują się bardzo blisko Kończyc Wielkich.
Zamek obronny przebudowano na początku XVII wieku na pałac- zrobiono to na polecenie Mikołaja Wilczka (ród Wilczków pochodził z Zimnicy, obecnie dzielnica Frydka- Mistka). Wilczek ufundował też przylegającą do zamku drewnianą kaplicę p. w. Opatrzności Bożej. Zamek stanowił rodową siedzibą. A ród Wilczków był jednym z najznamienitszych rodów ówczesnego Księstwa Cieszyńskiego. Wnuk Mikołaja Wilczka, baron Jerzy Fryderyk Wilczek, przebudował zamek na pałac w stylu barokowym z elementami klasycyzmu.
Pałac w Kończycach Wielkich był w posiadaniu tego rodu do połowy XVIII wieku. Następnymi właścicielami majątku oraz pałacu była rodzina Harasowskich. Dokonali oni przebudowy kaplicy na murowaną (w niej mieszczą się ich groby), oraz przebudowali niektóre fragmenty pałacu w stylu rokoko i barokowym.
Kaplica obecnie
Więcej informacji o historii kaplicy będzie w następnym poście, dotyczącym pałacu w Kończycach Wielkich.
Na początku XIX wieku pałac kupił Jan Józef Antoni, hrabia Larisch von Mönnich. Historia rodu Larischów (linia Mönnich), jest związana z Ziemią Cieszyńską i jest bogata w przeróżne zdarzenia.
Budynek pałacowy przebudowano oraz zrobiono go w stylu neorenesansowej toskańskiej willi. W tym czasie, na polecenie hrabiny Larischowej, złożono wokół pałacu park w stylu angielskim.
Pałac znajduje się na platformie- na południe od niego jest stok, który opada w ku stawom i rzeczce Piotrówce, z kolei, za tylną ścianą budynku, znajduje się wysoki stok, porośnięty starodrzewiem.
Dzisiaj już po parku, w stylu angielskim, nie ma śladu, na stokach obecny właściciel założył winnice, nie ma ozdobnych krzewów, alejek itp. Niemniej miejsce jest bardzo malownicze, a sam pałac nadal robi ogromne wrażenie.
Ostatnimi właścicielami pałacu byli Gabriela z rodu Larischa von Mönnich (dostała pałac w spadku) oraz jej mąż Felix Leopold Graf von Thun und Hohenstein.
Mimo, iż mogli zostać w Wiedniu- Feliks był adiutantem cesarza Franciszka Józefa zaś Gabriela była damą dworu cesarzowej i jej ulubienicą- wybrali życie w Kończycach, gdzie osiedli na stałe.
Gabriela była niezwykłą postacią, nazwano ją „Dobrą panią” i to o niej, do dzisiaj, ludność Kończyc Wielkich oraz Cieszyna pamięta, i jej stawia pomniki. Ale o niej to napiszę innym razem.
Po raz kolejny budynek pałacowy został przebudowany oraz zmodernizowany. Tym razem w stylu francuskim barokowo- klasycystycznym.
Dobudowane drugie piętro nad głównym korpusem budynku, całość nakryto mansardowym dachem. Fasadę ozdobiono ryzalitem ujętym pilastrami. Nad podjazdem wybudowano obszerny taras, podparty kolumnami, na który wychodzi się z dużej sali balowej. Poszerzono wieżę zegarową- łączy dwie części pałacu i nakryto ją hełmem. Również kaplica, w tych latach, uzyskała swój klasycystyczny wygląd.
Park utrzymano w stylu angielskim. Dodatkowo spiętrzono wody na Piotrówce- w ten sposób powstał sztuczny staw z wyspą pośrodku.
Na starych pocztówkach widać zadbany park w stylu angielskim.
Pałac, po II wojnie, stał się własnością państwa- mieściły się tu różne instytucje oraz Państwowy Dom Dziecka (do 2006 roku). Budynek miał jednak szczęście, bo nie został zdewastowany, utrzymał swój kształt z XIX wieku.
Obecnie właścicielem jest rodzina Lipskich, która założyła winnicę Chateau Kończyce Wielkie, a w budynku mają swoje siedziby: Stowarzyszenie Cieszyński Szlak Wina oraz Fundacja im. Dobrej pani, kontynuująca dziedzictwo hrabiny Gabrieli von Thun und Hohenstein. Pałac jest na bieżąco remontowany, tylko park, według mnie, jest mizerny i ciut zaniedbany. Myślę, że niedługo i on będzie porządnie odnawiany.
Jednak daleka jestem od krytyki, bo utrzymać taki budynek w świetności, a w ogóle wyremontować taki budynek to jest ogromny wysiłek finansowy. Najważniejsze, że pałac nie popada w ruinę, a było już tak blisko tego, bo kiedy starostwo powiatowe zdecydowało się go sprzedać, budynek nadawał się do generalnego remontu. Najpierw kupili go ludzie z Mazowsza za śmieszną cenę, bodaj za 2,5 miliona. Mieli zamiar zrobić w nim hotel. Przeprowadzili częściowy remont i forsy im zabrakło na dalszy. Parę lat pałac stał pusty i niszczał. Znów wystawiono go do sprzedaży. I tym razem trafił w dobre ręce. Żyje, organizuje się w nim różne imprezy, powoli staje się znów rozpoznawalny nie tylko w regionie, ale i w kraju.
Chciałam przejść na wyspę, ale wejście było zastawione stoliczkiem. Nie zaryzykowałam.
Herby rodowe.
Herb rodu Thun und Hohenstein: austriacko- czeski ród pochodzi z Tyrolu. Na ziemiach czeskich pojawił się w XVII wieku, gdzie ich główną siedzibą i majątkiem było miasto Děčín. Od 1911 roku uzyskał prawa do tytułu książęcego, które to nadał im cesarz Franciszek Józef.
Pod spodem herb Larischów na tylnej ścianie pałacu w Kończycach Wielkich.
W tym pałacu nie ma duchów, nie ma nawiedzonych istot, nic nie straszy, nie błąka się po nim ani biała, ani czarna dama, upiorów i strzyg też nie ma. W każdym razie żadnych takich ekscesów okoliczna ludność dawniej jaki obecnie nie spostrzegła. Szkoda.
Stare zdjęcia z podanych artykułów.
https://www.cieszy.pl/niesamowita-historia-rodu-thun-hohenstein-i-ich-palacu-w-konczycach-wielkich/
https://www.chateau-konczycewielkie.pl/historia/
https://www.ruinyizamki.pl/palace%20widok/konczyce%20wielkie.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Thun-Hohenstein
https://zamkilubuskie.pl/8242/
https://zwrot.cz/2019/04/spacery-ze-zwrotem-palac-w-konczycach-wielkich/






















































