czwartek, 20 lutego 2020

Kwestia gustu, czyli dekorujemy

O gustach ponoć się nie dyskutuje. Napisałam tutaj post, ale kompletnie mi nie pasował do tego, co chcę pokazać:)
A chcę pokazać kilka dekoracji, jakie można samemu sobie zrobić w domu lub w ogrodzie. Szukając przykładów, natknęłam się na zdjęcia różnych ozdób. Przyznam, że oglądając niektóre zastanawiałam się, jak takie coś można sobie postawić w ogrodzie, no ale... o gustach się nie dyskutuje.... ponoć:)
 I tak, w ogrodzie można sobie postawić to
Albo to
Można też wykorzystać ogród jako miejsce utylizacji doniczek plastikowych i stworzyć na przykład to
A może takie chłopka? Fikuśny ci on z tymi okularkami i usteczkami, jak malina
Można jeszcze strzelić sobie ozdóbkę, do zrobienia której wykorzystamy butelki po winie. Musimy tylko pamiętać, by były one jednego koloru- lepiej się prezentują na tle trawnika.
No dobra, ponabijałam się trochę, a teraz już poważnie:):):) Ta beczka to  nie jest taki głupi pomysł na źródło wody dla sadzawki ogrodowej. Trzeba ją tylko trochę odnowić.
Może zamiast doniczkowego konika postawić fajnego bażanta na trawniku?
Na bramy lub przejścia znalazłam takie pomysły


A na dopełnienie kwiatowych rabat to
W ogrodzie można powiesić sobie kolorowe wianki
Można je postawić na ziemi lub oprzeć o ścianę

Można sobie też zawiesić taką dekorację
Anioły w ogrodzie są mile widziane
I delikatne panny też
Można też sobie zrobić taką ozdobę
Dla roślin pnących postawmy interesujące stelaże
 
 Tyle ogrodu.
Tteraz propozycje do udekorowania domu
Przy drzwiach ładnie wygląda taka dekoracja, zwłaszcza na ceglanej ścianie.
Na stole można postawić niebanalna donicę z kwiatami
Takie dekoracje nadają wnętrzu lekkości, zwiewności

A wianki  jak wam się podobają?

Wiklinowe lub słomiane plecionki dobrze wyglądają w surowym wnętrzu.
Interesujące lampy

Wiklinowe, pojemniki na kwiaty mogą wisieć na tarasie, balkonie lub w domu
I jeszcze dwie dekoracje uplecione z gałęzi, ozdobione kwiatami

 A ta dekoracja bardzo mi się podoba

Na koniec koszyczek, taki sobie niezwyczajny koszyczek z pomarańczami.
Wszystkie zdjęcia z Pinterestu.





















środa, 19 lutego 2020

Wczoraj



Bywa, że jest mnóstwo czasu, można zastanowić się, obejść z różnych stron, przykucnąć, lub wejść na kreci kopiec- tak? Czy tak? A czasem jest to chwila, parę minut i po wszystkim. Przestałam chodzić z aparatem fotograficznym. Zniechęciłam się- te same pory roku, te same rośliny, to samo niebo, chociaż nie powtórzyło się ani razu. Przeglądam zdjęcia z poprzednich lat- zatraciłam świeżość spojrzenia i choć zachwycam się ciągle widokami, nie potrafiłam oddać nastroju. Wczoraj coś drgnęło. Najpierw cały dzień obłędne słońce, ale i wały lecących szybko po niebie ciemnych chmur. Wiatr, warunki do fotografowania obiektów żadne. Wszystko się chwieje, kołysze, podskakuje, gnie. Aparat stoi na kredensie, ja wklejam zeszłoroczne fotki na blog. Nagle robi się ciemno i słyszę głośny szum wiatru. Ulewa, krótka, gwałtowna. Kłęby siwo-szarych chmur szybko zmierzają na wschód. Na zachodzie pojawia się słońce. Jest nisko i podświetla drzewa. Śliczny kontrast. Będzie tęcza, myślę sobie. I jest. Łapię aparat, lecę na taras. Nie, nie z tej strony, za drzwi, za bramkę, na ulicę i mam ją. Lichutka, jednak kolorki są. Pierwsza tęcza w tym roku. I to znowu piękne, zachodzące słońce. Jest w takim miejscu, że na zdjęcia już nie mam szans. Przeszkadzają drzewa.
Tęcza na wschodzie
 Na północy taki widok
A na południu taki
I jeszcze raz wschód, widok sprzed wejścia do domu
 Ładnie się "posadziły" na gałązkach

Czeskie Beskidy, których widok odsłonił się po wycięciu sadu na dole ogrodu. Z lewej strony kawałek Wielkiego Jaworowego, za nim jest Ostry. Jeszcze bardziej w lewo jest Przełęcz Jabłonkowska i Słowacja  ( 50 kilometrów od nas szosą). Na wprost jest Praszywa. (843 m n.p.m.)
Łysa Góra- 1324 m n.p.m.- oddalona w prostej linii 50 km od nas.  Najwyższy szczyt Beskidu Morawsko- Śląskiego,  Jednocześnie najwyższa góra Śląska Cieszyńskiego (który ciągnie się po czeskiej stronie aż do tamtych stron).
Latem, kiedy jest bardzo dobra widoczność, wieczorem widać tam migające czerwone światło. Jednak wczoraj widoczność była niezbyt dobra i na lepsze zdjęcia polskich oraz czeskich gór, przyjdzie poczekać.
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ysa_G%C3%B3ra_(Beskid_%C5%9Al%C4%85sko-Morawski)
I taki sobie kawałek zachodu. Widok z dołu ogrodu na południowy-zachód. W tym zagajniku słychać sowy. Kiedy się przyprowadziłam tutaj, było on o wiele większy- nie było takich prześwitów. Potem zaczęto go sukcesywnie wycinać. Zostały tylko duże drzewa.