Czuję się jak Noe tylko arki mi brakuje i dodatkowej pompy- już młodzi po nią pojechali. Dwie pompy w piwnicy chodzą i zbierają wodę, której wysokość na całej powierzchni (we wszystkich pomieszczeniach) wynosi około 20 centymetrów. Woda, woda,woda.... wszędzie woda... z nieba woda, po ziemi woda, spod ziemi woda.... woda... woda...woda...😢😭😭😭
Napiszę więcej, jak potop minie, teraz nie mam siły. Zdjęć też nie będzie, nie mam czasu. I nie bawię się w statystyki, poczytajcie, co się u nas, tutaj na południu Polski, dzieje.
PS. Jeżeli ktoś myślał, że dom postawiony na stoku niewielkiego wzgórze, jest chroniony od zalania, to jest w tak zwanym mylnym błędzie.