Potrzebna pomoc- bez samochodu "Przystań" jest jak bez ręki. Dobrzy ludzie już działają, są wpłaty, ale to jeszcze mało, by naprawić samochód.
Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie.
czwartek, lutego 20, 2025
Pomóżmy naprawić "Zwierzakobus", proszę.
piątek, czerwca 17, 2022
Konie i nie tylko one, znalazły tu przystań- niezwykłe miejsce, niezwykli ludzie.
W lutym pojechaliśmy z darami dla zwierząt do Przystani Ocalenie, znajdującej się w Ćwiklicach niedaleko Pszczyny. O tej fundacji pisałam już tu:
https://poranek55.blogspot.com/2021/02/przystan-ocalenie.html
Przez cały rok, z Młodą, gromadzimy stare koce, poszwy, ręczniki, narzuty i zasłony, dokupujemy trochę chemii (płyny do naczyń, podłóg, mydło w płynie), karmy dla psów i kotów, trochę ręczników papierowych, chusteczki nawilżające itp.
Był piękny, słoneczny lutowy dzień. Jazda do fundacji zajęła nam ponad godzinę, ale po drodze mieliśmy urocze widoki, rozmawialiśmy na różne tematy (zawsze mamy o czym z Jaskółem gadać- nie nudzimy się w swoim towarzystwie) i czas szybko zleciał.
Na miejscu wyładowaliśmy rzeczy, postaliśmy trochę przed budynkiem przystani, porozmawialiśmy z jej kierownikiem o kłopotach z utrzymaniem przytuliska - rosnące ceny paszy, benzyny, rachunków za prąd i wodę. Opowiadał o tym, że zabranie przez rząd 1%, z podatków, który mogli ludzie przekazywać na rzecz fundacji, znacząco wpłynie na koszty jej utrzymania. Dowiedzieliśmy się również, że przytulisko jest zobowiązane utylizować obornik, a nie bardzo jest gdzie i koszty są ogromne. Kiedyś obornik spod koni brały pieczarkarnie, ale te zaczęły się na potęgę likwidować i obornik zaczął zalegać w pryzmach. Włączyła się ochrona środowiska, zrobił się pasztet, z którym trudno sobie bez finansów poradzić.
Słuchając tego pana, zaczęło do mnie docierać, że w takich przytuliskach kłopotem nie jest tylko wyżywienie, leczenie zwierząt, ale multum innych, związanych z opieką nad zwierzętami spraw- wykup pastwisk, remonty obiektów, sprawa obornika, rachunki bieżące, transport itp.
Przy okazji zobaczyliśmy wracające z pastwiska konie (było w miarę ciepło i już mogły trochę pobyć na „trawce”).
Smutne to- jest sporo ludzi angażujących się w niesienie pomocy, a rząd nie tylko, że nie pomaga, to jeszcze łupi środki na tych potrzebujących.
Adres do głównej strony Fundacji
https://www.przystanocalenie.org/
Adres do sklepu
https://www.przystanocalenie.org/sklep/
W sklepie zakupy są bardzo proste- klikacie w dany produkt, dajecie go do koszyka i za całość zakupów robicie przelew.
Sklep to duży magazyn, do którego sprowadzane są produkty za Wasze pieniądze, a potem według Waszego zamówienia, wybrane produkty trafiają do zwierząt.
W pierwszej kolejności potrzebne są: pasza dla koni, podkłady dla psów oraz kotów i żywność.
I jeszcze kózki, które w fundacji znalazły serdeczną opiekę.
Nie robiłam więcej zdjęć. Na stronie fundacji jest ich wiele. Dostaliśmy również kalendarz na ten rok ze zdjęciami podopiecznych oraz opisem ich losu.
Linoryt "Dark and Light"
https://www.touchofart.eu/Milena-Kowalska/mkowalsk7-Linoryt-Dark-and-Light/
PS. Nadal pomagamy tutejszym Ukraińcom. Co tydzień zawożę środki czystości i żywność. Ostatnio zaczęłam dyżurować w punkcie zbiórki i wydawania. Tak, że nie było to jednorazowe Hip! Hip! Hurra! z naszej strony. A drwiło z mojego jakoby „słomianego zapału” wielu nieprzychylnych mi, na blogach, ludzi. Będziemy pomagać, dopóki będzie to potrzebne.
piątek, lutego 05, 2021
Przystań Ocalenie
Temu schronisku dla pokrzywdzonych zwierząt, pomagamy od prawie 10 lat- Jaskół ciut dłużej. Schronisko przygarnia wszystkie zwierzaki, nie tylko konie, które potrzebują pomocy i domu. Ponieważ nazbieraliśmy znowu trochę rzeczy, wykorzystując świetną pogodę, zrobiliśmy sobie wycieczkę do Ćwiklic (na północ od Pszczyny, w stronę Tychów). Po drodze kupiliśmy jeszcze trochę karmy dla psów i kotów.
Nasze dary. Tylko trochę karmy, bo nie wiedzieliśmy jaką należy kupić oraz koce, narzuty zasłony, ręczniki, obrusy i trochę poduszek na krzesła- w sam raz dla kotów lub psiaków.
Z powodu pandemii, nie mogliśmy wejść do środka, by zobaczyć zwierzaki, co w normalnych warunkach można zrobić. Ale dostaliśmy piękny kalendarz i pokażę Wam, jakie fajne zwierzaki w schronisku znalazły swój spokojny dom. Oczywiście nie są to wszystkie zwierzęta, bo rok ma tylko 12 miesięcy, a zwierząt jest tam więcej. Mój komentarz jest oparty na informacjach, jakich udzieliła nam przemiła pani, która odbierała od nas rzeczy. Wizyta była krótka, ale wrócimy tam na wiosnę z kolejnymi darami😀😀😀
Okładka z adresami Fundacji i numerem KRS oraz Konta, ale to osiołki są tutaj super modelami
Parę psów jest w kojcach, ale większość mieszka w budynkach.
Hana jest tak wielorasowa, że stanowi najbardziej "rasowy" egzemplarz kundla. Fajna jest i niesamowita .
Patrzę na oczy tych koni i zalewa mnie żal, a równocześnie ulga, że mają schronienie i jest im spokojnie.
Dwa koty po przejściach. Wiecie jak źli ludzie traktują koty, prawda. Nie będę pisała, co zrobiono tym dwóm kotom. Kotów w schronisku jest więcej.
Kucyk Alf
I krowa Borutka
W schronisku jest parę osiołków
A tego , przeglądając kalendarz, nie spodziewałam się. Odyniec, potężny odyniec, który również został uratowany przez pracowników schroniska.Jest też stadko ocalonych owiec i baranów.W zeszłym roku pracownicy schroniska wystosowali rozpaczliwy apel:
„Przystań Ocalenie w Ćwiklicach (woj. śląskie) to schronienie dla zwierząt - często starszych, schorowanych i niechcianych. Przede wszystkim koni, ale też kóz, psów, kotów czy osiołków.
"Każda sytuacja, w której odmawiamy [pomocy] łamie nas psychicznie. Mimo tylu lat prowadzenia przytuliska, nie staliśmy się odporni na cierpienie zwierząt, nie potrafimy przejść obojętnie, ale przede wszystkim musimy myśleć, o tych, którymi już się opiekujemy" - piszą przedstawiciele fundacji na stronie ratujemyzwierzaki.pl.
"My nie mamy żadnych dotacji od gminy, nie jesteśmy w żaden sposób wspierani przez państwowe pieniądze. Istniejemy tylko dzięki dobrym ludziom. Mamy na swoim utrzymaniu, nasze zwierzęta i dla nas to jest priorytetem" - podkreślają.
"My uratowaliśmy, zapewniliśmy dom już setkom zwierząt. Nie sztuką jest uratować kolejne zwierzę, wykupić z rzeźni.Trzeba je jeszcze leczyć, dać jeść, zapewnić opiekę weterynaryjną i mieć dla takiego ocaleńca miejsce. Nie mamy ani miejsca, ani środków" - piszą. Jak tłumaczą, w przytulisku jest ponad setka koni. Te, które uratowali jako młode zwierzęta, dziś są starsze i potrzebują specjalistycznej opieki. Schronisko nie ma pieniędzy ani na zajęcie się zwierzętami, które już w nim przebywają, ani na przyjmowanie nowych podopiecznych. Dlatego prosi ludzi dobrej woli o wpłaty.
"Nie wiemy, czy Przystań Ocalenie przetrwa ten kryzys finansowy, w którym w tej chwili jesteśmy... Chce nam się wyć z bezsilności… ale nie możemy rzucić, odciąć się, bo nasi czworonożni przyjaciele zaufali nam, a my podjęliśmy się opieki nad nimi. Zakładamy zbiórkę ostatniej szansy i jeśli się nie uda zebrać środków na najpilniejsze potrzeby, po prostu nie wiemy, co będzie dalej" - czytamy.
Co jeszcze dodać?
Jeżeli ktoś chce pomóc, to tu są namiary
Strony Internetowe, gdzie jest więcej informacji
https://www.przystanocalenie.org/



















