poniedziałek, 18 stycznia 2016

Trochę tego i trochę tamtego.

Polityka.
PiS wykupuje sponsorowane artykuły w zachodnich mediach w ramach akcji: „Cała prawda o Polsce”.
W Polsce chce wprowadzić ustawę, która spowoduje wycofanie się zachodnich koncernów prasowych, lub umożliwi ich przejęcie przez „państwo' (czytaj Pis). Już widzę te informacje: „o zaplutych karłach reakcji”, o „imperialistycznej stonce” oraz „Już płyną statki pełne cytrusów”. Moi rówieśnicy wiedzą, że użyłam ogromnej przenośni, i wiedzą, co takie słowa oznaczały- KŁAMSTWO- pożywką narodu. Boję się, że naród pisowskie kłamstwo łyknie w myśl prawidłowości- kłamstwo powtarzane wielokrotnie przybiera postać prawdy. „Odkłamywanie” PRLu trwało 20 lat i jesteśmy w tym samym miejscu, z tym, że to już nie ta łagodniejsza twarz socjalizmu- to zamordyzm pisowski szerzy kłamstwo. Szałamacha twierdzi- polska gospodarka ma się wyśmienicie, a przecież wszyscy pamiętamy, kiedy przed wyborami pisiury wmawiali wyborcom- Polska jest w ruinie, a nasza jęcząca Beti fotografowała się na tle opuszczonej fabryki.
W Londynie, w Nowym Jorku i w Paryżu zebrały się grupy, po około 100-200 osób, by manifestować pod hasłem: „Ręce precz od Polski”, popierając w ten sposób rząd Kaczora. Pocieszające, że to tak małe grupy i chyba Polonia zaczyna lepiej „widzieć', co się u nas wyprawia.
Dobrze wiedzieć, jak się odbywa wojna w sieci i jakimi metodami PiS wygrał. Warto przeczytać ten post:
Przeciętny internauta, czytając komentarze pod różnymi informacjami, szybko zorientuje się, kto jest płatnym hejterem. Nie zdawałam sobie dotąd sprawy, że całe zastępy hejterów PiS finansuje z moich podatków.
Trzeba też przyjrzeć się powiedzeniu, które nabrało teraz znaczenia, a PiS wykorzystało je, jako zarzut przeciwko opozycji:„Zły to ptak, co własne gniazdo kala” ( A. Fredro), nie pamiętając, że za rządów PO, samo wniosło do KE siedem skarg.
Może czas przypomnieć, jak dopełnił owo powiedzenie C.K. Norwid: „Nie ten zły ptak, co własne gniazdo kala, ale ten zły, co mówić o tym nie pozwala”.
Prokurator Piotrowicz ciągle śni i marzy o czasach, kiedy mógł masowo wsadzać ludzi do pudła. Tak bardzo, że naszą współczesną ojczyznę, nazywa Polską Rzeczpospolitą Ludową. Wychodzi z Piotrowicza to „coś”, podświadomego, na całego.
Więcej tu:
A o Pawłowicz nawet tworzy się dzieła. Matko- pośmiejcie się też, zanim to cenzura wywali z Internetu. WARTO!
Dom.
Mróz niewielki i przepiękne słońce, a śniegu pod nogami tylko 5 centymetrów. Przyleciało stado kwiczołów, które często obsiada wierzchołki ogrodowych brzóz. Ptaki coś sobie „gaworzą' i od razu robi się radośniej. Kosy przemykają w niższych partiach gałęzi i raczej nie garną się do jabłek, które wysypuję im pod krzakami. Widać jeszcze nie zgłodniały na tyle, by korzystać z ludzkiej pomocy. Pewnie w sadzie nie wszystkie jabłka, pozostałe na ziemi po zbiorze,  zjadły. Dokarmiamy też sikory i cały stada wróbli oraz gołębi. Te ostatnie, niestety, często padają łupem jakiegoś drapieżnika. Bywa- rano w lasku widzimy kupki piór. Dnia przybywa, co wprawia mnie w coraz lepszy humor.
Zakupy
Jeżeli ktoś kupuje ryż i kaszę w woreczkach, niech uważa- pojawiły się pudełka tej samej wielkości, co zawsze, ale w środku są dwa woreczki, a nie cztery- cena oczywiście niższa, wygląda to na promocję, więc można się nieźle nabrać.
W ogóle, pewnie zauważyliście, że bardzo często producent zostawia opakowanie takiej samej wielkości, co dotychczas, a gramatura „wnętrza' jest niższa. Dotyczy to również napojów w butelkach.
Uwaga- kiszone to nie to samo, co kwaszone. Kiszenie przebiega dłużej i jest procesem naturalnym, kwaszenie to proces sztucznie przyspieszony. Więcej tu:
Robótki
Coś tam dłubię, coś tam zszywam, coś tam skręcam. Zabrałam się też za uszycie poduszki z heksagonów. Do zszycia 34 sztuki- może do grudnia skończę:):) Ata wyśmiałaby mnie, bo ona narzuty z heksagonów robi ekspresowo.
Zawsze kilka prac na tapecie i przeważnie długo czekają na zakończenie. Pocieszam się, że więcej osób, parających się robótkami, „tak ma”.
Na razie zrobiłam to.
Wzory znalazłam na Pintereście. Dałam inne  kolory i ściegi.
 Poduszka dla najmłodszego- tradycyjnie z kotem. Kot w towarzystwie wesołych sów.
 Poduszka z monogramem dla synowej. Kwiatek w środku jest wyszywany  ściegiem kamal kadai. Nie znalazłam gotowego haftu według tego wzoru, to sobie poimprowizowałam. I z kolorami, i ze ściegami


 Trochę mdłe są te zdjęcia. Haft jest naszyty na etaminę w róże, lekko podhaftowane.
  
Ten wzór także nie miał gotowca wyhaftowanego.  Zdjęcia nie oddają kolorów. Tu wychodzi rudy, a w oryginale, na hafcie, jest stare złoto. Haft "podrasowałam" koralikami. Cała poducha jest z jasnoszarego materiału w białe śnieżynki. Koronka, którą dodałam to haftowany atłas.
 Poducha jest dla Danuty.

2 komentarze:

  1. Jak zwykle jestem pod wrazeniem Twoich haftow. Piekne!
    A ja juz nie moge sie doczekac dalszego miedlenia "zamachu" smolenskiego i najazdu na Rosje w celu odebrania swojego tutka, szczucia na nia calego NATO, chodzenie na skarge do wszystkich instancji swiata i coraz wiekszy zamordyzm w kraju.
    No ale mnie to nie dotycza, wiec latwo mi sie smiac na odleglosc. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, panterko, dziękuję:)Nie potrafię węcej pisać. Przed godziną byłam pożegmać mamę. Stało się:(

      Usuń