wtorek, 10 września 2013

Zapowiedź

Postu nie będzie. Myję okna, sprzątam... dalej "obracam myślami". I jest nad czym myśleć. A to wszystko za sprawką artykułów w "Polityce'", "Przeglądzie" oraz "Newsweeku". Czytam i "ciemność widzę"....
Zapowiedź nowej pory




23 komentarze:

  1. Smutno-jesienno-pesymistycznie. Kasztanowce w calej Europie zarazone sa ta wstretna zaraza, u nas tez. Coraz bardziej sie toto rozprzestrzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, a jednak w tych kolorach jest coś, nie tylko zaraza:):):)Nawet nie pomyślałam, ze to zaraza:):)Dopiero Ty mi uświadomiłaś:)

      Usuń
    2. Kasztanowce za wczesnie maja zbrazowiale i suche liscie, jeszcze dobrze nie owocowaly. Wlasnie na skutek jego dzialalnosci:
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Szrot%C3%B3wek_kasztanowcowiaczek

      A ze jesienne kolory dla niejednego mistrza pedzla stanowily inspiracje, to chyba zrozumiale samo przez sie, sa piekne i niepowtarzalne. I te kolory zawsze mnie nastawiaja pesymistycznie, przypominaja o przemijaniu. Tak mam co roku i nic na to nie poradze. Sama latam z aparatem, trzaskam jak nawiedzona zdjecia, bo nielatwo sie oprzec temu pieknu. A jednak nie lubie jesieni.

      Usuń
    3. Pierwszy akapit aż zgrzyta po zębach przyziemnością. Znam tego drania, co je żre.
      Patrzę na kolory i nie myślę o przemijaniu a raczej o wyciszeniu, wytchnieniu po szalonym zazwyczaj lecie:)

      Usuń
    4. I ja tak mam. Teraz deszczyk dzwoni o szyby, a mnie jest tak miło pod kołderką. :)

      Usuń
    5. Dzwoni,pluszcze, ale jakoś nienachalnie. Potrzebny był bardzo. U nas ogromna susza.

      Usuń
  2. Nie czytac!
    Tak robie ostatnio.Znaczy gazet zadnych "i lub czasopism".
    Ksiazki -zawsze. Czlowiek taka Marininą polknie i jakos lepiej na duszy.
    POzdrawiam cieplo.Lece z goscmi na starocie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytać. Zdecydowanie. Ja muszę czytać "papier". Tam mnóstwo mądrych przemyśleń. Zupełnie inne spojrzenia od tych oszołomowatych.
      Zazdroszczę targów staroci. Kiedy byłam w Ratyzbonie, pojechaliśmy na ogromny flomark do Monachium. Łaziłam 4 godziny i nie miałam dosyć. Niestety kasa nie puszczała. A targ staroci w Cieszynie przegapiłam. Szkoda.

      Usuń
  3. Właśnie. Nie ma co za dużo czytać i słuchać oszołomów w mendiach.
    Marinina jest godna polecenia :) Tam się dzieje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam telewizora i radia nie słucham. Czytam tylko w necie TVN24. Z prasy (nie oszołomowatej) dowiaduje się mnóstwa interesujących rzeczy przedstawionych dosyć obiektywnie i w sposób wyważony.

      Usuń
  4. Blisko mnie rosnie ogromny kasztanowiec. Własnie kasztany zaczęły z niego spadać. Jakaż to ogromna przyjemnośc móc sobie samodzielnie rozłupac tę kłujacą otoczke i dobrać sie do błyszczącego, cudownie gładkiego wnętrza owocu.Potrzymać go w dłoni, obracając, bawiac sie nim, ogrzewać go swoim ciepłem.
    Rzadko czytam teraz gazety, bo nie ma to na moim końcu świat kiosków i sklepów. Tez troche szperam po internecie, ale nie zanadto, by sie nie dobijać na okrągło. Lepiej potrzymać kasztana. Zjeśc maliny wprost z krzaka. Pogłaskać wiecznie złaknioną pieszczot Zuzię.Upiec ciasto ze śliwkami. Umyć okno.
    Czy to jest ucieczka przed prawdziwymi problemami? Czy chowanie głowy w piasek? O wszystkim, co powinnam wiedzieć wiem. I ta wiedza bardzo boli, ale jestem bezradna. Próbuję wiec tylko zyć po swojemu, ocalajac przed smutkiem i zniszczeniem mój maleńki kawałek świata.
    Ciepłę mysli Ci Jaskółko zasyłam!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za ciepełko:):):)Takie piękne kasztany zbieram obok cmentarza ewangelickiego w naszej wsi. Rosną tam trzy ogromne kasztanowce. Tez bardzo lubię miętolić rudy, ciepły kasztan w kieszeni. Darzy mnie dobra energią:)

      Usuń
  5. Zamiast czytac gazety i się denerwować wole napawać się jesienną aurą, którą uwielbiam. Przygotowywać się do zimy, przetwarzać zbiory, łazić po polach, cieszyć się życiem w każdym jego aspekcie. O dziwo kasztanowców w okolicy brak, za to mój klon zaczyna przybierać te cudowne barwy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam, ale po ogrodzie tudzież okolicy też łażę:) Plony mrożę:)W tym roku lipa pierwsza zrudziała. Kasztanowce posadziłam niefortunnie obok sosen i muszę je teraz wyciąć, bo nie mają szans urosnąć.

      Usuń
  6. Uwielbiam kolory jesieni, zreszta jesien to moja ulubiona pora:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciepła jesień, nie męcząca tak, jak lato upałami:)

      Usuń
  7. niedługo zrobi się naprawdę super kolorowo i tego w jesieni nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I będzie jeszcze cieplutko, słonecznie, lekki wiaterek oraz zapachy liści:)

      Usuń
  8. origamiiptaki.blogspot.com zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  9. znalazłam informację u Miśki więc przychodzę z życzeniami - wszelkiej szczęśliwości, wielu, wielu pięknych rocznic i spełnienia marzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo- dałam w nowym poście:):)

      Usuń
  10. przepiękne te kolory.... chociaż szkoda, że jesienne...
    jeśli nie mam na coś wpływu, to nie czytam, nie denerwuję się, ponieważ i tak wszystko odbędzie się lub nie, pomimo ...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.