środa, 21 stycznia 2015

Chorea provocatio

Nie jest to banalny teledysk o banalnym tangu. Trzeba zobaczyć do końca...ten artyzm... tę finezję... tę zmysłowość... tę prowokację...


6 komentarzy:

  1. Cudne, pdniecające...och, chciałoby się tak umieć tanczyć, oj, oj...Zwłaszcza w ramionach Banderasa!:-))*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię się napatrzeć na ten taniec. Pięknie tańczą.

      Usuń
  2. w temacie tańca to ja tylko pogo /albo dla równowagi taichichuan/... ale popatrzeć lubię...
    /znałem kiedyś mistrzynię Polski w tańcu towarzyskim... znałem intensywnie, ale krótko, bo to zła kobieta była/...
    pozdrawiać jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie tylko taniec, tu też bardzo dobra praca kamery:) W ogóle cały dysk jest tak zrobiony, że napięcie rośnie i kurcze..... tak nasycony erotyzmem, jak tylko potrafi być nim nasycone tango. Świetnie to jest oddane. No i tancerze. Dopracowane mają każdy element. Miałam kiedyś chłopaka, który świetnie tańczył klasykę, ale rozstaliśmy się, bo tu zły facet był:)
      Żółwik:)

      PS. Pogo jest dobre na wywalenie z siebie nadmiaru energii. W dodatku nie musisz kontrolować figur i kroków:)

      Usuń
  3. W zeszłym stuleciu krązył taki dowcip pytanie
    Dlaczego tango jest taki niebezpieczna?
    Bo kończy się na go
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.