sobota, 3 czerwca 2017

Na Zielone Świątki tatarak w kątki.




Zielone Świątki wywodzą się z czasów pogańskich. Były świętem związanym ze zmianami zachodzącymi w naturze- zakończeniem zimy, nadejściem wiosny i z wiosennymi porządkami. Niektóre źródła podają, że święto to jest dniem  pożegnania wiosny i powitaniem lata. 


Z Zielonymi Świątkami wiążą się liczne wierzenia i obyczaje. W ten dzień gospodynie nie wypędzały bydła na pastwiska  przed wschodem słońca, wierząc, że dzięki temu krowy będą dawały więcej mleka, a paszy nie zabraknie aż do jesieni. Zielone Świątki były świętem rolników i pasterzy. 



Od wieków w ten dzień, przyozdabiano domy gałązkami lipy, buka, brzozy i modrzewia. Przystrajano tak odrzwia, okna, ściany. Bukiety gałęzi wieszano na płotach, studniach, bramach i furtkach. Wierzono, że młoda zieleń oraz gałązki przyniosą domowi dostatek, powodzenie, pobudzą wzrost roślinności, a także zapobiegną urokom oraz czarom.
W niektórych regionach kraju, w kątach izb, stawiano snopy z tataraku lub rozścielano liście tataraku na podłogach. Wierzono, że tatarak odstrasza pchły, komary, szkodniki, a nawet złe czary.
Zwyczaj majenia domów przetrwał, wbrew zakazowi Kościoła, do dziś.

„Na polskim i słowackim Spiszu, a częściowo także na Orawie, znany był zwyczaj stawiania i ogrywania mai. W Zielone Święta, nocą z soboty na niedzielę (czasem także z ostatniego kwietnia na 1 maja), młodzież męska ustawiała przed domami dziewcząt maje, moje, mojki. Były to wierzchołki drzewek lub pęki gałęzi umocowane na szczycie wysokiego drąga, ubrane barwnymi wstążkami. Maje stawiano też często koło kościoła lub po środku wsi. W pierwszy dzień Zielonych Świąt kawalerowie wędrowali od domu do domu z muzyką, a przy postawionych majach tańczyli z dziewczętami. Wieczorem przy głównym maju we wsi odbywała się zabawa taneczna. W niektórych wsiach jeszcze do połowy XX wieku zachował się też zwyczaj umieszczania przy domu panny o nienajlepszej reputacji słomianego wiechcia zamiast zielonego drzewka. Taki rodowód ma najprawdopodobniej przysłowie: Na Zielone Świota wstydzom sie dziwconta – echo potęgi sankcji społecznej, zjawiska prawie zupełnie już nieznanego współczesnym anonimowym zbiorowościom.”


Wraz z nastanie chrześcijaństwa na ziemiach słowiańskich, zawłaszczono dzień pogańskich Zielonych Świątek i zamieniono go na kościelne święto Zesłania Ducha Świętego.
„Obchodzone jest 50 dni po Wielkanocy Zesłania Ducha Świętego zamyka wielkanocny cykl świąteczny. Uznane jest za jedno z najstarszych i największych świat w kościelnym kalendarzu liturgicznym, które początkowo łączone z Wielkanocą. Później, od IV w. zaczęto je obchodzić jako odrębne święto, w niedzielę i poniedziałek, siedem tygodni, pięćdziesiąt dni po Wielkanocy, pomiędzy 10 maja i 13 czerwca, a więc w pełni wiosny i bujnego rozkwitu roślin.”

„W niektórych regionach, we wtorek po nabożeństwie wyruszała procesja, która obchodziła granice pól. Zatrzymywano się przy mijanych przydrożnych kapliczkach przystrojonych z tej okazji gałęziami i kwiatami, prosząc Stwórcę o dobre urodzaje i zachowanie od klęsk żywiołowych. Od 1931 roku Zielone Święta stały się w Polsce świętem ruchu ludowego szczególnie “pielęgnowanym“ po II wojnie światowej, w czasach komunizmu, jako świecka uroczystość mająca zastąpić obchody kościelne”

Charakterystyczną rośliną Zielonych Świątek jest balsamiczny tatarak, powszechnie używany od XVI w., gdyż wcześniej ta pospolita roślina, zarastająca bujnie brzegi stawów i strumieni, nie była znana.
 
Tatarak przywędrował z Azji. Przywieźli go do Pragi z Konstantynopola posłowie cesarscy przy tureckim dworze, skąd rozpowszechnił się po całej Europie Środkowej. Równie dobrze mógł przybyć do Polski z najazdami tatarskimi. Jednakże już w starożytności stosowany był do okadzania sprzętów i pomieszczeń. Dotąd Indianie Ameryki Północnej, gdy są zmęczeni, stosują proszek lub wywar z tataraku. Ludowe nazwy tej rośliny to: tatarczuk, tatarskie ziele, ajer, bluszcz, kalmus, łobzie, szuwar. Liście tataraku były używane jako podkładka do wypieku chleba, a jego kłącza - do pielęgnacji włosów. 


Bywa on także stosowany do wyrobu suchej konfitury z tataraku i kalmusówki bądź wykwintnych likierów, a także dodawany do mięs. Niestety, tego rodzaju tatarakowe tajniki kulinarne, pozostają raczej tajemnicą naszych prababek.                          




Przysłowia ludowe związane z Zielonymi Świątkami:
Zielone Świątki – tatarak w kątki
Jeżeli w Świątki deszcz pada,
wielką biedę zapowiada.
Deszcz w Zielone Świątki,
będą wielkie sprzątki.
Mokre Zielone Świątki
dają tłuste Boże Narodzenie.
Około Zielonych Świątek
to najlepszy wziątek.
Wtedy ludzie przyszłość zgadną,
gdy Zielone Świątki w grudniu przypadną.
Na Zielone Świątki dobre i otrąbki


Źródła







16 komentarzy:

  1. Tak ogolnie to wiedzialam, ale u Ciebie dowiedzialam sie o szczegolach tego swieta. My mamy dlugi weekend, bo w Niemczech wolny jest rowniez poniedzialek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My tu mamy ciągle długie weekendy. Boże Ciało jest w czwartek i znów ful wypas wolnego można sobie wziąć. Mnie już to wkurza. Katolicy nic tylko świętują, a potem narzekają, że brakuje im forsy, robota się koci itp. niech sobie świętują, ale niech innym nie narzucają tych swoich świąt. Oczywiście, nie mogę otworzyć sklepu, a przecież z niego tylko żyjemy.

      Usuń
  2. Przyznaję, że nie dociekałam dokładnie, skąd takie święto, choć domyślać sie można było, że wywodzi sie z czasów pogańskich, jak wiele podobnych. Ciekawe, czemu tak skrupulatnie kościół zawłaszczał dawne tradycje? Odpowiedź właściwie też logiczna, gdy patrzy się na nasze dzieje.
    Pamiętam szampon z tatarakiem, kiedyś w ogóle były głównie takie szampony - szałwiowy, pokrzywowy, tatarakowy, chmielowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cechą charakterystyczną każdego Kościoła jest zdobyć jak najszersze rzesze wiernych. KK był zawsze bardzo ekspansywny. A na ziemiach słowiańskich trafił na sprzyjające warunki. Tym bardziej, że kiedy zaczynał u nas funkcjonować istniała zasada- wiara króla jest wiarą poddanych. Mieszko, by zaistnieć w ówczesnej Europie i zapewnić sobie względny pokój, szybko wykalkulował, że przyjęcie chrześcijaństwa jest dobrym kierunkiem.

      Usuń
  3. Zupelnie mi umknelo istnienie takowego swieta :o. Bardzo malo mialam do czynienia z ludowymi obrzadkami, a z absolutna wiakszoscia koscielnych to juz jestem zupelnie na bakier. Dzieki za wyjasnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trochę moja działka (antropologia kulturowa, kulturoznawstwo itp.) i moje zainteresowanie historią oraz kulturą pogańską.

      Usuń
  4. Pod koniec lat 70' ub.w. byliśmy z wycieczką w Samarkandzie i Bucharze. Prawie cała wycieczka przytargała do samolotu 3 metrowe kłącza tataraku (chyba?). One były jakieś włochate i niezwykle efektowne. Niestety po wyschnięciu cieniutkie białe włosy poodpadały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie to ten "pierwotny" tatarak. Być może ma on mocniejsze działanie niż nasz. A wycieczka pewnie tatarak kupowała jako dekorację:)

      Usuń
  5. Pokaż mi święto chrześcijańskie,które nie miałoby swego pogańskiego pierwowzoru. TYle tylko, że mało kto zdaje sobie z tego sprawę, a kościół nie chwali się ani tym, że swe pierwsze świątynie stawiał na tzw. "miejscach mocy", w których jeszcze grubo przed naszą erą zbierali się ludzie- nie tylko by czcić ówczesne bóstwa ale i na narady. Te miejsce miały specyficzne promieniowanie i w nich ludzie bardzo dobrze się czuli i chętnie przebywali.Również nie chwali się kościół tym, że wiele obrzędów uważanych za chrześcijańskie ma swój pierwowzór w religiach przedchrześcijańskich, chociażby tylko w mitraizmie.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku w ogóle zabroniono obrzędów pogańskich. Jednak w ludzie drzemie siła. Poza tym, wtedy osady były rozrzucone wśród lasów, bagnisk, daleko od siebie i nie było łatwo upilnować, by nie uprawiano pogaństwa. Jak Kościół zobaczył, że nie da rady wyrugować, zaczął asymilować obrzędy pogańskie z tradycją chrześcijańską. I mamy teraz taki dziwny konglomerat- np. gonienie z kropidłem po polach lub wsadzanie na granicach pól poświęconych witek.

      Usuń
  6. To prawda /jak pisze Anabell/ że święta chrześcijańskie wywodzą się z czasów pogańskich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tak, święta chrześcijańskie zawładnęły daty świąt pogańskich.

      Usuń
  7. Bardzo profesjonalnie o Zielonych Świątkach. O wielu rzeczach stąd się dowiedziałam, z tej rzeczowej notatki. I do źródeł sięgnęłam. Dziękuję.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że powinniśmy przybliżać tradycje pogańskie. Przecież to nasza podstawowa kultura. Nie chrześcijaństwo, które siłą się wdarło na te ziemie.

      Usuń
  8. Klik dobry:)
    Nigdy nie wiedziałam, kiedy w danym roku są Zielone Świątki. Wytłumaczono mi tak: jeśli w piątek /u nas dzień targowy był we wtorek i w piątek/ na targu jest tatarak, to znaczy, że w najbliższą niedzielę są Zielone Świątki.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne tłumaczenie. Ja dowiedziałam się o Zielonych Świątkach w dzieciństwie. W to święto bywałam u babci i wtedy, po południu, szliśmy na brzeg lasu i smażyliśmy jajecznicę. Taki świąteczny piknik.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.