piątek, 22 lutego 2019

Pilnie potrzebna pomoc dla małej dziewczynki



 Więcej na blogu TU
W związku z moim apelem pojawia się wiele pytań. Odpowiem tutaj, bo fizycznie nie mam kiedy odpisywać. Z góry przepraszam wszystkim, którym nie odpisałam.

1. Krew można oddać w Poznaniu na Marcelińskiej lub w każdym innym mieście, gdzie jest stacja krwiodawstwa. Odsyłam Was >>tutaj.<<


2. Żeby oddać krew trzeba być zdrowym (nieprzeziębionym), trzeźwym, dzień wcześniej najlepiej nie jeść mega tłusto.

3. Przyjść po lekkim śniadaniu, dużo pić.

4. Przy rejestracji podać dane Ariadny (niebieska ramka wyżej), żeby krew została zarejestrowana niehonorowo, a dla konkretnej osoby.

5. Po oddaniu zadbać o siebie. <3

6. Grupa krwi nie jest ważna, ponieważ zależy mi na zapewnieniu ilości - Ariadna zużywa bardzo dużo krwi, płytek i osocza. Jej organizm nie jest w stanie nic wyprodukować, a musi walczyć.
Szpital sobie to tak podmieni tak, że Ari dostanie swoją grupę.

7. Krew przed przekazaniem choremu musi być przebadana, a na to trzeba kilku dni. To tak nie działa, że krew od razu po odłączeniu woreczka jedzie do małej. Jednocześnie polecam przy okazji odebrać sobie wyniki, ponieważ można mieć za free morfologię, wszystkie wirusy, itd.

8. Za oddanie krwi lub jej elementów przysługuje dzień wolny zgodnie z Kodeksem Pracy i czekolady:)
Można też potem odliczyć od podatku.

9. A skoro już się krew oddaje, to tak niewiele brakuje, by zapisać się do Ośrodka Dawców Szpiku.
Dawcę znaleźć bardzo trudno. To nic nie boli, a można uratować komuś Życie, dosłownie.


Cały czas mam nadzieję, że Ariadna w swojej walce też dojdzie do etapu przeszczepu szpiku.

wtorek, 12 lutego 2019

Ryjek :)

Przyjechał do mnie w pudełku. Śliczny mały Ryjek:)

 Dostałam go od Marii, która robi niesamowite Dyniaki i Okularników. Ryjek jest upleciony na drutach z rudej włóczki, oczy ma z koralików, łapki też, a szłapki z dwóch dużych guzików. Niesamowity jest:) Oprócz Ryjka, dostałam jeszcze kartkę z miłymi słowami oraz kawałki najprawdziwszego aksamitu, nie jakiegoś sztucznego, tylko uczciwego, bawełnianego. Już mam pomysł, co z niego zrobię.

Kto chętny do podziwiania prac Marii, a jest co, daję link do jej bloga- TU. Oprócz jej wytworów, można na blogu Marii zobaczyć bardzo interesujące zdjęcia z wrocławskich parków oraz niesamowite relacje z wrocławskich wystaw artystycznych.

Kiedy wyjęłam Ryjka z pudełka, poczułam się jak mała dziewczynka- prehistoryczne czasy-  która dostała misia z marzeń. A właściwie, dlaczego starsze panie nie mogą cieszyć się pluszakami tak, jak małe dzieci? Ktoś nam ukradł uczucia, zabronił cieszyć się pluszakami? Nie wypada?

A mój mój Ryjek zamieszkał na półce obok biurka. Ma stamtąd widok na cały pokój i na moje zmagania robótkowe. Ile razy popatrzę na niego, to poprawia mi się humor.
Dziękuję Ci, Mario, z całego serca za tę przefajną maskotkę:)

niedziela, 3 lutego 2019

Zielone koty



Obrazy, które ukazały się w Internecie, są tak niesamowicie realistyczne, że oglądający je, nie znając nazwiska ich twórcy, uwierzyli, iż są do zdjęcia z naturalnych plenerów. Na zdjęciach sylwetki olbrzymiego, zielonego kota,  ozdabiają plaże, ogrody, murki, wzgórza.

 O swojej twórczości brytyjski artysta Richard Saunders mówi:  Moją trwającą całe życie obsesją było wykorzystywanie elementów surrealistycznych i przenoszenie ich na płótno. Lubię tworzyć surrealistyczne rysunki i fotomontaże  nie tylko za pomocą farb, ołówka czy rysika, ale również za pomocą programów cyfrowych. Zamieniam moje wizje w piksele.



 Nie próbuję tłumaczyć moich surrealistycznych dzieł. Stworzyłem również  projekt Topiary Cat, który bardzo lubię. Przedstawiam w nim ponad trzy tuziny zdjęć mojego ulubionego, niestety już nieżyjącego kota. Był to kot rasy rosyjskiej- niebieski Tolly. Przedstawiam go w różnych pozach jako olbrzymiego topiary kota, na tle krajobrazów i miejsc w Anglii.
Inspiracją do powstania projektu było topiary kota, z którym artysta zetknął się w pewnym ogrodzie.
Wtedy postanowił zrobić serię surrealistycznych fotomontaży z sylwetką Tolly.
Projekt powstał w Photoshopie. 

Fotomontaże  kotów zdobyły wielką popularność oraz doczekały się milionów odsłon w Necie. Istnieje również strona im poświęcona na Facebooku. Saunders w wywiadzie dla BBC mówił, że jest to jedynie fotomontaż, nie chciał oszukiwać ludzi. Traktuje projekt Topiary Cat jako kolejne surrealistyczne działo artystyczne.
 
Ludzie jednak chcą wierzyć, że te koty są prawdziwymi topiary i szukają ich w terenie. "Staram się korygować ludzi, ale czasami nie chcą wiedzieć i chcą nadal wierzyć, że są prawdziwe" - powiedział.




 
Kiedy Tolly umarła w 2016 roku, Saunders nie chciał już tworzyć fotomontaży z udziałem jej sylwetki. Jednak ludzie zachęcali go do kontynuowania projektu.



 On sam stwierdził wtedy, że oglądanie zdjęć ulubionego kota, pomogło mu oswoić się z jego  śmiercią oraz pogodzić się z myślą, iż jest już za Tęczowym Mostem.

Źródło:
Strona na Facebooku
https://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=en&u=https://www.wideopenpets.com/richard-saunders-creates-topiary-cat-montages/&prev=search

* Topiary- w języku polskim znaczy formowany, cięty, kształtowany, dot, roślin., kształtowanie roślinności ogrodowej

Zdjęcia wybrane: Internet
PS: Jak zawsze, nie znalazłam informacji w j. polskim o artyście i jego dziełach- tłumaczyłam za pomocą translatora :)