piątek, 23 stycznia 2015

Rozpieszczanie

Rozpieszczanie dotyczy mnie. Jeszcze przed świętami otrzymałam mnóstwo prezentów, które były dla mnie miłą niespodzianką. Najpierw przyszła paczuszka z Finlandii, a w niej coś filcowego, pięknie czerwonego. „No fajne, ale co to jest?”- pomyślałam sobie, obracając w palcach dziwne, filcowe paseczki z obrączkami. Byłam przekonana, że to służy do zawieszania świątecznych ozdób. Na szczęście istnieją maile i Marianne szybko wyprostowała moje wyobrażenie o zastosowaniu tego coś. Otóż dostałam od niej „uchwyty” do stołowych serwetek. Posłała mi nawet zdjęcie, jak to upinać i upięłam, ale nie chciały mi się te serwetki zmieścić na stole. Z tego „bólu” nie zrobiłam im nawet zdjęć, a teraz zapinki tak poświątecznie sprzątnęłam, że nie potrafię ich znaleźć (dobrze, że to zdjęcie zrobiłam zaraz po ich otrzymaniu). Na domiar złego, kiedy padł mi komp, zdjęcie spiętych fachowo serwetek też przepadło. Niemniej Marianne, bardzo Ci dziękuję, bo sprawiło mi wielką radość upinanie tych serwetek. Była to jakaś odmiana oraz nowość, ponieważ dotychczas tego nie robiłam nigdy. No i Twoje opowieści o zwyczajach świątecznych w Finlandii- bezcenne.
  Druga paczuszka przyszła od Elfi, a w niej bombki, ozdobione ślicznymi frywolitkami. Przyznam, że podziwiam osoby, które zajmują się frywolitką. Elfi robi to fantastycznie. Kiedyś dostałam od niej maleńkie, delikatne serwetki, a teraz te piękne bombki. Elfi, podziw dla Ciebie.

 Następnie Zosia postanowiła ucieszyć mnie i wprawić w błogostan, wywołany podziwianiem piękności, które mi posłała. Są to ślicznie haftowane świątecznymi motywami zawieszki.
Są zdobne z obu stron.


Dwa hafty wprawiły Jaskóła w podziw taki, że dobrą chwilę milczał na ich widok.
Zosiu, jestem Ci wdzięczna, bo haftując motocykle, zrzuciłaś ze mnie robotę, do której nijak mi było, a obiecałam Jaskółowi, że zrobię taki haft. No i ma. Oprawimy i dowiesimy do kolekcji zdjęć.
 Od Zosi dostałam również szydełkowe piękności. Malutkie, białe serweteczki- zawieszki (chyba). Ale ja je wykorzystam do czegoś innego. Już mam pomysł.
 W paczce znalazłam też serca wykonane techniką brugijska? Chyba tak się te sploty nazywają. Jak zwał, tak zwał, a zosine serducha są super. Dziękuję Samosiu:)

  A tydzień temu... tydzień temu przyszła paczka z Francji. Kasiu, ogromną frajdę mi sprawiłaś w szary, styczniowy dzień. Wielkie dzięki. Od Kasi dostałam lawendowe pachnidełko, czekolady do ciast wraz z przepisami na nie i maleńki słoiczek. Dobrze, że na kartce z klimatycznym widoczkiem, Kasia napisała mi, co jest do czego, bo przy mojej znikomej znajomości francuskiego, pożarłabym czekoladę od razu (a raczej to nie ten rodzaj smacznej czekolady) i pewnie wysmarowałabym zawartością słoiczka twarz. No nie, pożarłabym zawartość słoiczka też od strzału. A przecież w nim jest konfitura do foie gras. Hmmmmmm.... Kasia od razu napisała, że do polskiego pasztetu również dobrze się nadaje. I jest to stuprocentowa racja. Pycha. Tobie również dziękuję za chwile radości, jakie mi sprawiłaś.
A wszystkie Was przepraszam, że dopiero teraz te cudności pokazuję. Maupa zielona jestem i już. W ostatnim miesiącu życie „przywaliło” mnie obowiązkami  i teraz, nareszcie, porządkuję po kolei zaległości.

21 komentarzy:

  1. :)))) To moze Ci przeslac na wielkanoc - zolte? Tez je mozna bedzie zgubic :DDD.
    Ale sie nacieszylas tym prezentami. Pozytywnie zazdroszcze, choc nie narzekam - tez dostalam cudne serce wyszywane, z 'jemiolom'. Nie da sie zamiescic zdjecia w komentarzach. Szkoda. Swieta sie skonczylo a serce wisi dalej bo i snieg za oknem zimowo-swiateczny :))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nacieszyłam się. Zamuliło mnie i zdjęć nie zrobiłam. Potem schowałam je po świętach i teraz chciałam znowu upiąć do zdjęcia. Diabeł na nich siedzi i nie puszcza.
      Jak znajdę, to zrobię zdjęcie i zamieszczę. To trzeba pokazać.
      U Was Śnieg, a u nas ponuro, mokro.

      Usuń
    2. Aaaa, i dla wyjaśnienia; to nie moje 'rękodzieło'. To ze sklepu firmowego z kolekcji "Verso Design for Iittala". Dlatego tak zazdroszczę wyrobów własnych Zosi. A czy Zosia nie potrafi czegoś zrobić, wyhaftować, wydziergać? Jak ja bym chciała tak potrafić :DDDD Ale póki co to lubię wyroby Iittali.
      Tak. Śnieg i mróz, i zorze ... północne (na Północy, po północy) :)))

      Usuń
    3. Weszłam na stronę
      http://www.finnishdesignshop.com/Iittala-m-10.html?gclid=CK3XyZfEqsMCFUoUwwodYTcA-g i powiem, że oniemiałam z zachwytu.
      I dalej powiem, że niektóre wzory ptaków bezczelnie skopiuję. Nie potrafię oprzeć. Pewnie któryś wyhaftuję. oczywiście z modyfikacjami.
      Zorze polarną widziałam tylko raz, kilka lat temu. A i tak miałam szczęście, bo tu na południu Polski to zjawisko nie występuje. Coś tam a Kosmosie się podziało i zorza była u nas widoczna. Przebarwiona na czerwono, ale była.

      Usuń
    4. Zorza czerwona jest atrakcyjniejsza niż zielona. Zielone to są często ale czerwone to trzeba mieć szczęście aby przyuważyć :))))).
      Link mi się nie otwiera (pewno skróciło go coś) ale przypuszczam, że ptak (sowa lub paw w kolorze lub w bieli i czerni) to ptak z kolekcji "Taikka"=magia. To klasyk.
      Jaskółko, popatrz na inne filce wpisując to co podałam w cudzysłowie "Verso itd" i poklikaj na stronie. :))))

      Usuń
    5. Dobra, poklikam. Zorza czerwona sprawiła mi ogromną uciechę. Nawet nie wiedziałam, że to rzadkość.
      Sprawdziła link otwiera się.
      http://www.finnishdesignshop.com/Iittala-m-10.html?gclid=CK3XyZfEqsMCFUoUwwodYTcA-g
      Tak, sowy i pawie. Fajne są.

      Usuń
  2. Droga Jaskółeczko ja też mam zaległości, pewnie ten typ tak ma ;))) Cieszę się, że jesteś zadowolona a przy okazji ciekawość mnie zżera w temacie Twoich pomysłów na wykorzystanie gwiazdek - śnieżynek :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano będzie trzeba poczekać, bo teraz wielki papagaj na tapecie. Ale równolegle powstaje pomysł crazy:"Pawie". I chyba w nim wykorzystam te białe koronki.

      Usuń
  3. takie niespodzianki to jak promyk słońca, ile radości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w zimowe, pochmurne dni, dotknęły mnie ciepłe, serdecznie promyki:)

      Usuń
  4. Tyle cudowności z serca ofiarowanych. Podziwiam i usmiecham się na ich widok, sama, niestey, mając lewe ręce do wszelkich robótek ręcznych. A czekoladę bym pewnie pozarła, choćby i do ciasta była!:-))
    Pozdrowienia serdeczne!:-))*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę cudności. Czekolada raczej z tych mniej "smakowitych" na surowo. Za to w deserze i cieście smakuje super.
      A może spróbujesz na początek coś łatwego? Nie wie- druty, szydełko, prosty haft płaski? To bawi, ale przede wszystkim, daje niesamowite odprężenie.

      Usuń
  5. Znam radość tego obdarowania. :)) Piękne prezenty!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wchodze, patrze - i mysle, ze pomylilam mieszkania! A to Jaskolka przemeblowala swoje krolestwo. Az w oczy razi. :)))
    Nalozylam zatem okulary sloneczne i dopiero wtedy moglam podziwiac. Aj aj! Jakie ladne prezenty!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemeblowałam trochę. Musi być od czasu do czasu wietrzenie gniazda:)

      Usuń
  7. O, ja tez, jak Panterka, wchodze i mysle sobie-blogi pomylilam.:)
    Piekna droga przed Wami!!
    I cudne prezenta!

    Rowniez dziekuje Ci za podarunki, nawet nie doczekaly sie sesji, bo zostaly pozarte, oprocz serduszka oczywiscie. bardzo dziekuje!
    A to pachnidelko , to jest hm, hm. bukiecik do potrwa miesa, zupy. Tymainek z lisciem laurowym:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ja za gupoty pisze i czytam, no pewnie, ze lawednowe tez bylo:))

      Usuń
    2. O matko. francuski doprowadza mnie do rozpaczy. No jasne, że jest tymianek., lawenda o bouqet- liść laurowy. Paczuszki lawendy, tymianku spięte są na liściu laur\owym. A pachnie taki bukiecik nieziemsko. Czyli to nie dla zapachu tylko, a do włożenie do gara? Ok, włożymy:) Dzięki wielkie:)

      Usuń
  8. Nowe zdjęcie tytułowe:) Bardzo fajnie wygląda:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaskół ma takie talenty fotograficzne:)

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.